0% prowizji - na zawsze!

UŻYTKOWNICY

Na razie o odchudzaniu :p

blogi.szafa.pl/ /olgate

sty. 18

Dzień 102. - dlaczego 34 jest za duże a 38 za małe?

dodane przez: olgate dn. 18-01-2013 r.

Niespodziewanie okazało się, że zdałam megakolosa, którego już dawno spisałam na straty, więc z radości poszłam poszaleć na wyprzedażach.

Całkiem miło się kupuje rozmiar S. Nie wiem na ile to zasługa mojej pracy, a na ile wariactwo producentów.
Przykład: H&M - biorę do przymierzalni dwie bordowe sukienki 36. W jednej wyglądam jakbym ją ukradła dwa razy grubszej siostrze, a druga się nie dopina. Wymieniam za małą na 38, a za dużą na 34, i co? Ta za mała nadal jest za mała, a za duża nadal za duża :D (to samo miałam kiedyś w Zarze) No ręce mi opadły :)
Mam też problem ze znalezieniem dopasowanych spodni. Zwykle odstają na tyłku, a ledwo wchodzą na łydki i większość to biodrówki (zgrozo - nawet po schudnięciu tłuszcz wylewa się górą :p no ale odchudzam się dalej).

Mimo tego wszystkiego jestem zadowolona z zakupów. Niestety nie kupiłam sukienki (jedna była bardzo fajna w Mohito, ale po ruszeniu ramionami rękawki się strasznie dziwnie układały).

Zastanawiam się czy odwiedzić jutro RCKiK, czy zrobić jakiś megatrening ;) Zobaczymy.
 

wpis edytowany 2013-01-18 o godz. 21:57:18

Brak

Komentarze



Możliwość komentowania została wyłączona


devilgirl69

devilgirl69 napisała:

dodane: 19-01-2013 18:27

w C&A to w ogóle jakiś kosmos ;) u mnie rok temu otworzyli ten sklep ;) koleżanka zachwalała, bo jeździła aż do Wawy po ciuchy z tego sklepu ;) postanowiłam pójść i ku mojemu zdziwieniu bluza dresowa w moim rozmiarze była za ciasna dopiero jak doszłam do rozm 44 :D robił się luz w cyckach a w brzuchu worek :) odpuściłam sobie na dobre ten sklep :)
 

dagoos86
Zobacz blog

dagoos86 napisała:

dodane: 19-01-2013 11:12

w H&M mają jakąś kosmiczną rozmiarówkę ;) ja kupowałam S nosząc M i z reguły miałam dobre, nie wiem jak teraz, bo już dawno nie byłam w sieciówkach. Ale z C&A miałam podobna sytuację: 2 pary spodni zamówiłam w rozm. 36 - jedna była ogromna, druga ledwo się dopinała (teraz już leżą idealnie :D) mimo, że producent ten sam... z dżinsami to ja zawsze miałam mega kłopot- bo mam szerokie biodra i uda plus wąską talię- więc zwykle dobre w tyłku oznaczały za luźne w pasie :/ dlatego przerzuciłam się na legginsy i tregginsy ;)
 

Bryzejda
Zobacz blog

Bryzejda napisała:

dodane: 19-01-2013 09:54

A ja mam trochę inny problem, buty 38 za małe, a 39 za duże.. Dlatego tylko raz w życiu kupiłam buty przez internet i to były trampki:D
 

devilgirl69

devilgirl69 napisała:

dodane: 19-01-2013 09:16

a ja się rozmiarami w sklepach nie przejmuje :) w szafie mam ciuchy od S do XL :) jakoś nie miałam nigdy parcia na rozmiar, z racji tego, że każda firma ma inną rozmiarówkę, ale za to mam parcie na cm od zawsze :( i na zgubionych cm mi najbardziej zależy :)
 

Gorgonzola
Zobacz blog

Gorgonzola napisała:

dodane: 18-01-2013 22:14

W Orsay jest tak samo z rozmiarówką.
 

madzia88lena
Zobacz blog

madzia88lena napisała:

dodane: 18-01-2013 22:06

Oj zgadza się, dziwne są te rozmiarówki. Ja od kiedy pamiętam noszę 38, a w Zarze, czy np. H&M bardzo często 36 zdecydowanie lepiej na mnie leżało.
 

kingusek90
Zobacz blog

kingusek90 napisała:

dodane: 18-01-2013 22:02

niestety rozmiar rozmiarowi nierówny.. Mam 2 te same pary spodni z H&M w różnych kolorach i jedne się mega rozbijają po nałożeniu i się wypychają a drugie - nie.
 

Wyszukiwarka

UŻYTKOWNICY

Szukaj:

RSS

Dodaj do ulubionych

O blogu

Na razie o odchudzaniu :p

Prowadzony przez:
olgate

Na blogu na razie piszę, jak staram się zmienić tryb życia, by poczuć się zdrowo, zyskać energię i... tak, schudnąć oczywiście ;) Blog pisany w celu zmotywowania samej siebie. ----- Podobno pisanie pamiętnika zapobiega depresji ;) ----- Jeśli chcesz spytać, co to jest Skalpel, Killer, Petarda i Trening z gwiazdami zachęcam do zapoznania się ze stroną/fanpage'em Ewy Chodakowskiej :) ----- Nie zezwalam na kopiowanie moich zdjęć bez mojego pozwolenia.

O mnie

olgate

Na szafie od: 10-05-2012

Obserwuj

ok. 170 cm wzrostu. najgorsza waga kiedykolwiek: 70 kg. chciałabym ważyć: 55 kg (chyba że będę mieć ciężkie mięśnie ;), nigdy mniej niż 50 kg. teraz (27 XII) ważę: 62,6 kg (następne ważenie, kiedy znów załatwię wagę - prawdopodobnie luty ;)

Obserwują blog
koja55
kingusek90
juuhuu
anuuulka7
naSskaa
paula0391
shanti93
ewelina9003
Avinionn
dagoos86
madzia88lena
kokoo00
feeeeling
ivaa15
Smaajl
edit91
freshly
vvvasiuniavvv
miiszel
Greddy
agnieszka3888
ellieellie
ewe237
martuch19910
margerita28
marlena_struk
Cholerka
Marticzku
Anetaa88
docelu
pokaż więcej

Podaj powód zgłoszenia:


Zamknij
0