0% prowizji - na zawsze!

UŻYTKOWNICY

Nie zawsze schludnie.

blogi.szafa.pl/ /niedozywiona

kwi. 04

Do dna!

dodane przez: niedozywiona dn. 04-04-2012 r.

Jako że strasznie łatwo popadam w niemoc i ciągle szukam nowej rozrywki przeglądam masę rzeczy w Internecie- od artykułów po filmiki. I tak natrafiłam na coś, co mnie dosyć zaciekawiło,

Pewnego dnia otworzyłam filmik, po obejrzeniu którego dostałam przekierowanie do następnego, na miniaturce którego zobaczyłam dziewczynę z wypełnionymi po brzegi dwiema misami kosmetyków. Postanowiłam sprawdzić, kim jest ta fanatyczka przyrządów do upiększania się. Ku mojemu zdziwieniu okazało się, że dwa wypełnione po brzegi pudła to w rzeczywistości jej "magazyn" na kosmetyki zużyte. 

Okazuje się, że była to po prostu jedna z całego ogromu dziewczyn, które przyłączyły się do tzw. Projektu Denko. Denko, czyli wiadomo- koniec. Z tego, co udało mi się powyczytywać dowiedziałam się, że projekt denko to nic innego jak po prostu swego rodzaju forma oszczędności ponieważ zakłada on w swojej definicji, że do momentu wyczerpania danego kosmetyku, nie kupuję jego pełnego odpowiednika.

Czyli jeśli mam powiedzmy pół opakowania pudru prasowanego, ale stwierdzę, że znalazłam lepszy i np. w kulkach to nie kupuję go, tylko cierpliwie wykorzystuję to, co mam. Pozwala to też wyeliminować rzeczy, których na przykład nie będziemy już używać, czyli mamy trzy różne podkłady- wykorzystujemy jeden po drugim do samego końca i wtedy możemy też dany podkład zrecenzować innym nie tylko na podstawie dwóch aplikacji, a powiedzmy dwutygodniowej. Projekt denko zawiera w sobie z tego co zauważyłam każdy rodzaj kosmetyku- od żelu pod prysznic po specjalistyczne mazidło na rozstępy. 

Dziewczyny, które oglądałam i których relacje czytałam stwierdziły jednogłośnie niemal, że główną zaletą jest zwykłe zrobienie miejsca w kosmetyczce, czy na półkach. Wiadomo, nie wszystko zużyjemy w jeden dzień, nie każdy kosmetyk koleżance będzie odpowiadał, więc nie zawsze go komus oddamy, a lepiej jest go zużyć samodzielnie niż wyrzucać. 

Wiadomo, że nie musimy codziennie tego samego kremu czy podkładu używać, ważne jest to, żeby napoczęte opakowania po prostu wykorzystać do dna właśnie. I z ciekawości sama zerknęłam na swoje kosmetyki i stwierdzam, że i mnie dobrze zrobi czasowe wstrzymanie zakupów NAWET kiedy w buteleczce jest jeszcze kilka kropel ulubionej wody toaletowej, czy podkład starczy mi jeszcze na trzy aplikacje. Dziewczyny, które oglądałam na zakup decydowały się dopiero w momencie, kiedy już wszystko wycisnęły ze swoich kosmetyków.

I ja postanowiłam, że Projekt Denko mi przez jakiś czas będzie przyświecał, zobaczymy co z tego wyniknie.  Może odkryję któryś kosmetyk na nowo i wrócę, kiedy nie będę już miała innego napoczętego odpowiednika, kto wie? Pewne jest jedno- portfel poczuje się lepiej na czas trwania projektu w moim domu. 

A jak z kosmetykami u Was, szafiarki? 

Brak

Komentarze



Możliwość komentowania została wyłączona


Wyszukiwarka

UŻYTKOWNICY

Szukaj:

RSS

Dodaj do ulubionych

O blogu

Hm, nie wiem. Nie wiem, blogu, jaki będziesz więc nie każ mi się opisywać.

O mnie

niedozywiona

Na szafie od: 06-04-2011

Obserwuj

Czasem chciałabym mieć tak poukładane w głowie, jak mam poukładane w szafie.

Obserwują blog
Mezatka
letasha151
kamiqa
natis_1
Deamonite
corleona
J_R_
Kates1985
Nihil
ivaa15
xedin16
Lajla18
marti93
edytka137
alexis24
julianna_89
kaaaami
AnanasowAaa
xniunka
Anastazja30
pokaż więcej

Podaj powód zgłoszenia:


Zamknij
0