0% prowizji - na zawsze!

UŻYTKOWNICY

BO TAK CHCĘ

blogi.szafa.pl/ /niawka

wrz. 05

DIETA (NIE)CUD

dodane przez: niawka dn. 05-09-2012 r.
DIETA (NIE)CUD

 

 

Zaglądając od jakiegoś czasu na blogi szafy zauważyłam pojawiające się stosunkowo regularnie wpisy dotyczące diet, odchudzania i ogólnej walki z kilogramami, obwodami, tłuszczem oraz wszelkim wrogiem piękna.

Ja, jako matka trzyletniego Dziedzica wraz z jego narodzinami, oprócz największego skarbu zdobyłam mniej pożądany, dodatkowy kawałek mnie – brzuszek :/

Nauczyłam się już maskować swoje niedoskonałości odpowiednią garderobą, choć czasami z utęsknieniem spoglądałam na zdjęcia z czasów studenckich. Aż pewnego dnia odwiedził nas znajomy, którego ledwo poznałam: po prostu schudł. Polecił mi Panią Dietetyk Żywienia, do której nareszcie się wybrałam. Niesamowita kobieta – jeśli oglądaliście Harrego Pottera i kojarzycie Sybillę Trelawney, to PDŻ w czymś mi ją przypomina :D

Ale wracając do rzeczy…Po zważeniu mnie specjalną wagą wykazującą zawartość tłuszczu oraz wody w organizmie, obliczającą na jaki wiek moje ciało się klasyfikuje (mam 29 lat natomiast urządzenie dało mi 31 lat) otrzymałam mały wykład. Z każdą chwilą spędzaną w jej gabinecie moje oczy szerzej się otwierały w zdziwieniu wywoływanym przez rady płynące z jej ust.

  1. Jedz białe pieczywo zamiast grahamków – zawierają ziarna, które są źródłem tłuszczy – moje oczy szeroko: jeść pieczywo i w dodatku BIAŁE!
  2. Twój ostatni posiłek o 22:00 – masz długi dzień, a przerwa między wieczornym, a porannym posiłkiem nie może wynosić więcej niż 12 godzin – moje oczy jeszcze szerzej
  3. Odstaw makrelę, łososia, śledzia – to ryby tłuste , zamień je na dorsza, tuńczyka w sosie własnym – moje oczy bardzo szeroko (to z żalu za makrelą i łososiem)
  4. W twoim menu koniecznie będą znajdować się ziemniaki, makarony, a także kasze – oczy wild open – jak to: ziemniaki?!

Ale na zakończenie dostałam jadłospis dopasowany indywidualnie do mojej osoby, gdzie posiłki są mierzone nie w kaloriach, a w gramach. Jadłospis dokładnie opisany, z przepisami, składnikami, kompozycjami itd., itp.

I przystąpiłam do zmagań… Yyyy to znaczy nie tak od razu, bo plan żywieniowy opiera się na systematyczności posiłków w ciągu dnia, a akurat zaczynałam urlop, gdzie przy Dziedzicu i Lubym ciężko o JAKĄKOLWIEK systematyczność, włączając w to pory posiłków…

No, ale zaczęłam tydzień temu i…. w ciągu tygodnia straciłam 1 kg. Może to zabrzmi śmiesznie dla niektórych z Was, ale dla mnie to sukces, biorąc pod uwagę że w ciągu całego tygodnia nie odczuwałam ani minuty głodu :D Ruszam się również niewiele, jedynie rano i po południu jakieś 30 min. na rowerze odwożę swoje i Dziedzica dupsko do przedszkola i pracy, a pracę mam siedzącą L Dzielę się z Wami spostrzeżeniami dopiero po tygodniu ścisłego przestrzegania programu, bo dopiero teraz mam pewność że to działa.

PDŻ założyła, że w ciągu 2 mieś. możemy zrealizować mój plan, polegający na wróceniu do wagi sprzed ciąży tj. 54kg, przy wzroście 164cm. Tydzień temu ważyłam 61kg. Zabrzmiało to dla mnie rozsądnie, bo jakoś nie wierzę w diety cud, typu W CIĄGU TYGODNIA STRACISZ 10 KG!

Ogólnie mój program opiera się po prostu na zdrowym żywieniu i mam nadzieję, że spełni moje marzenie o dawnej figurze choć w części, a dzięki prostej formie dla mnie to jest dieta CUD.

Ale aby wytrwać w postanowieniu muszę dzielić się jednak z Wami moim postępowaniem (cechuje mnie słomiany zapał i gdyby mnie nikt nie kontrolował to sama zaniechałabym działań). Dlatego wybaczcie mi to, co zamierzam popełnić na łamach bloga, dodając kolejny wątek z codziennymi jadłospisami, jeśli nie macie ochoty na jeszcze jeden tego typu cykl to ostrzegam, że pod tytułami „DIETA (NIE)CUD” będą kryły się takie wpisy ;)

Natomiast wszystkie osoby walczące z niedoskonałościami zapraszam do wspólnych refleksji i konstruktywnych porad, tak byśmy wszystkie skorzystały i były piękne ;)

Słowo się rzekło, więc od razu przystępuję do sedna (będę podawała zestawy z dnia poprzedniego):

04,09,

I śniadanie 06:30


pieczywo białe 60g, szynka z kurcząt 40g, pomidor, szczypiorek (bez masła), kawa czarna bez cukru

II śniadanie 10:00


pieczywo białe 60g, serek cottage light 5%tłuszczu 40g, pomidor, szczypiorek

przekąska11:30

gruszka

III śniadanie 13:30


pieczywo białe 60g, pieczona pierś z indyka 40g, sałata, pomidor, szczypiorek, keczup

obiad 17:30


   

pierś z kurczaka pieczona w rękawie z groszkiem, bazylią i oregano 100g, ziemniaki z koperkiem 200g, pomidor ze szczypiorkiem

kolacja 22:00


pieczywo białe 60g, szynka z kurcząt 40g, sałata, pomidor, keczup

 

Dodam, że piję dużo wody (o czym pisałam w poprzednim poscie o uzależnieniu), nie używam margaryny ani masła, a do podsmażenia, zarumienienia cebulki, lub mięsa używam dosłownie jednej łyżki oliwy. Nie jem również żółtych serów.

 

Pozdrawiam wszystkich wytrwałych we wszelkiego rodzaju postanowieniachl

wpis edytowany 2012-09-08 o godz. 11:49:02

dieta, odchudzanie,

Komentarze



Możliwość komentowania została wyłączona


gloomy_heroine

gloomy_heroine napisała:

dodane: 09-04-2013 01:51

wiem, jak to zabrzmi, zważywszy na treść posta, ale masz genialne talerzyki! holenderskie wzory.
 

AminaEwa
Zobacz blog

AminaEwa napisała:

dodane: 04-04-2013 23:40

Ekstra, taki dietetyk powinien przyjmować w każdej przychodni i być na NFZ! Kurcze sama bym poszła, choć odchudzać się nie muszę ale może lepiej bym się poczuła fizycznie?
 

niawka
Zobacz blog

niawka napisała:

dodane: 11-10-2012 10:06

@xandra94@ samej wody wypijam około 1 - 1,5 litr, plus po każdym posiłku czerwona herbata.
 

xandra94
Zobacz blog

xandra94 napisała:

dodane: 11-10-2012 09:06

Ile pijesz wody dziennie? w jakiej miejscowości przyjmuje ta Pani doktor?
 

niawka
Zobacz blog

niawka napisała:

dodane: 05-09-2012 23:09

Przepraszam wszystkich, nie chcę, żeby to wyglądało, że tłumaczę się w jakiś sposób z tego co jem.
Pragnę jak najbardziej konstruktywnie podejść do tego tematu i starać się wyjaśniać zarówno Wasze jak i moje wątpliwości i dylematy związane z tym wątkiem, dlatego też myślę, że dyskusja tocząca się w formie wymiany komentarzy może być owocna dla nas wszytskich ;)
 

niawka
Zobacz blog

niawka napisała:

dodane: 05-09-2012 23:06

annawanna5 :) rozumiem Twoje wątpliwości, ponieważ mnie również takie dopadły już na spotkaniu z PDŻ, ale jeszcze raz przed chwilą zaglądnęłam na mój program, gdzie jest wyraźnie napisane, że mam unikać orzechów, słonecznika, migdałów, nasion siemienia lnianego, pestek dyni :|
Być może ten program tak jest skonstruowany,że braki składników z nasion i ziarna nadrabia co innego - tego do końca nie wiem, ponieważ nie jestem specjalistą w tej dziedzinie :(
 

annawanna5

annawanna5 napisała:

dodane: 05-09-2012 23:00

yy dziwne, przecież ziarna też się powinno jeść, słonecznika, rozechy, siemie- one zawierają zdrowe tłuszcze. niezbędne do przyswajania witamin itp.. no ale gratuluję spadku wagi:)
 

AnanasowAaa
Zobacz blog

AnanasowAaa napisała:

dodane: 05-09-2012 22:37

Strasznie dużo tego chleba... ; c
 

niawka
Zobacz blog

niawka napisała:

dodane: 05-09-2012 22:34

ellieellie podejrzewam, że rozumiem o co Ci chodzi ;) Ja przeżyłam szok podczas wizyty (co zaznaczyłam we wpisie)
 

ellieellie

ellieellie napisała:

dodane: 05-09-2012 22:17

przeżyłam lekki szok czytając to ;>
 

niawka
Zobacz blog

niawka napisała:

dodane: 05-09-2012 21:54

_encepence_ ... zapłaciłam 70 zł - nie wiem czy to dużo czy mało, w sumie nigdy jakoś nie brałam poważnie takich spraw, ale gdybym nie zobaczyła znajomego, który polecał mi PDŻ szczerze, dodając, że jego brat oraz znajoma po ciąży skutecznie pozbyły się nie tylko kg ale i cm, nadal patrzyłabym z przymrużeniem oka na takie wizyty. Mam tylko nadzieję że ten mój zgubiony kg jest wynikiem owej zmiany w żywieniu ;) Ale dodatkowym pozytywem jest zwracanie uwagi na to co się ma na talerzu, ale o moich spostrzeżeniach i przemyśleniach nad "skutkami ubocznymi" diet podzielę się przy okazji kolejnego wpisu ;)
 

nateknatalek
Zobacz blog

nateknatalek napisała:

dodane: 05-09-2012 21:21

Kurczę...a ja od dwóch miesięcy na sucharach jestem!
 

_encepence_

_encepence_ napisała:

dodane: 05-09-2012 21:12

dużo zapłaciłas za taką wizytę? ja bym miała jednak obawy z tym białym pieczywem, trzymam kciuki za Ciebie!:) zgodzić sie mogę z tym posiłkiem o póznej porze, zawsze mnie bawiło jak ktos nie jadł już od 18 chociaz kładł się np o 2 w nocy... ;)
 

niawka
Zobacz blog

niawka napisała:

dodane: 05-09-2012 21:01

ja też nie wiedziałam czy OK, (choć z drugiej strony logicznie to się komponuje wagowo w zestawie z białkiem) ...ale widziałam efekty u znajomego (który do nas w odwiedziny wpadł z własnymi bułkami;) i efekty na mojej wadze. Ciekawa jestem czy to się utrzyma i na razie będę stosować się do tego PROGRAMU ŻYWIENIOWEGO, bo dietą to tak do końca nie jest ;) Zobaczymy...
 

nbbo

Moderatorka
blogów

Zobacz blog

nbbo napisała:

dodane: 05-09-2012 20:48

generalnie nigdy nie stosowałam diety, Twoja wygląda cudnie ale jak tak liczę.. 10 kromek białego chleba na dzien? nie wiem czy to jest Ok
 

Wyszukiwarka

UŻYTKOWNICY

Szukaj:

RSS

Dodaj do ulubionych

O blogu

BO TAK CHCĘ

Prowadzony przez:
niawka

Nie jest to blog o: modzie, zdrowiu, urodzie, gotowaniu, czytaniu, macierzyństwie, muzyce, rodzinie... To blog o wszystkim po trochu i niczym szczególnym, tak po prostu, bo tak chcę....

O mnie

niawka

Na szafie od: 17-04-2011

Obserwuj

NIE ZNOSZĘ: obłudy, wątróbki, zapachu mokrego palacza tytoniu, pozerstwa, kamyka w bucie, bezradności, chodzić w weekend do pracy, ciepłej wódki. KOCHAM: kolor jesiennego nieba, muzykę, góry, męża, zimną pepsi ze szklanej butelki, zapach asfaltu po deszczu, syna, burzę

Obserwują blog
Asiulek11989
marrta
koja55
_encepence_
sssonia
klimcia013
Sacrum
PauLi0
kotwbutach
kotek6
tabasco_
loreczka
ywoncia
MartuchR
tukuu
agaatkaaxd
nathaira
kas1991
alpina
cherry_cherry_lady
daga202
beata175
anetqa00
Hooney_M
malinowa199
miiszel
z_pazurem
cimarrion
nateknatalek
rockerlin
ellieellie
greta123
Aliszja_k
umarloczek
xxgejb
jojcia
karolka1031
margerita28
bartare
kociatka4
bianq7
Minnie_24
ewelinka2689
pokaż więcej

Podaj powód zgłoszenia:


Zamknij
0