0% prowizji - na zawsze!

UŻYTKOWNICY

My Space.

blogi.szafa.pl/ /nateknatalek

sty. 30

3 moje ulubione tusze - recenzja :)

dodane przez: nateknatalek dn. 30-01-2013 r.
3 moje ulubione tusze - recenzja :)

Dziś trochę taki wpis "wszystko do kupy", ale nie chce mi się rozdrabniać. Wolę raz, a dobrze :D Na początek małe porównanie/recenzja trzech tuszów to rzęs -  moich faworytów. Może recenzja to za dużo powiedziane...w każdym razie napiszę parę słów na ich temat.

A teraz do rzeczy...

 

 

 

Od lewej:

1. L`Oreal, Volume Million Lashes

2. Max Factor, Masterpiece MAX

3. Max Factor, False Lash Effect 

Numery są zupełnie przypadkowe, nie ustawiałam ich w kolejności "od najlepszego", z resztą wszystkie są tak samo dobre.

Pierwszy niby tylko pogrubia, a pozostałe dwa dodatkowo wydłużają rzęsy. Moim zdaniem pic na wodę, wszystkie działają podobnie ;) 

1. L`Oreal, Volume Million Lashes

cena: ok. 60 zł

+

- Szczoteczka jak widać pokaźna. Jednak mi nie sprawiała problemu, da się przyzwyczaić. 

- Bardzo dobrze, wręcz rewelacyjnie rozczesuje rzęsy. 

- Tuszu nabiera się w sam raz, ani za dużo, ani za mało. 

- Nie ma grudek.

- Intensywnie czarny kolor.

- Lekko podkręca

_

- Dość szybko wysycha.

- Pod koniec dnia lekko się osypuje.

 

2. Max Factor, Masterpiece MAX

cena: ok. 60 zł

+

 

- Szczoteczka mniejsza niż w innych tuszach, dzięki czemu łatwo dotrzeć nawet do najmniejszych rzęs. 

- Rewelacyjnie rozczesuje rzęsy. 

- Nie kruszy się.

- Nie ma grudek.

- Intensywnie czarny kolor.

- Mocno wydłuża.

-

- Dość szybko wysycha.

- Nie pogrubia tak bardzo jak Volume Million Lashes.

 

3. Max Factor, False Lash Effect 

cena: ok. 50 zł

+

- Tutaj szczoteczka jest naprawdę ogromna ! Ale to żaden minus, ponieważ sprawdza się ona bardzo dobrze.

- Rewelacyjnie rozdziela rzęsy. 

- Extra wydłużenie i pogrubienie - po kilku warstwach można osiągnąć ten "efekt sztucznych rzęs" ;)

- Głęboka czerń.

- Nie kruszy się.

Minusów jak na razie nie widzę, jestem w trakcie użytkowania ;)

 

Porównanie szczoteczek:

Podsumowując, polecam wszystkie trzy tusze - używam ich na zmianę. Moim zdaniem te z Maybelline się chowają ;) Ale fakt...są o połowę tańsze. 

Nie pokazałam efektu "przed" i "po", ale jeśli macie takie życzenie mogę porobić zdjęcia ;)

 

*************************

Skoro już jesteśmy przy makijażu , to podzielę się swoimi spostrzeżeniami na temat DEmakijażu.

Wiadomo, że wszelkie tusze i inne kolorowe mazidła bardzo ciężko usunąć z oka, dlatego też używam do tego celu płynów 2-fazowych, które nieźle się sprawdzają. 

Do tej pory miałam okazję pretestować trzy różne płyny. Tym razem wypisałam je w kolejności " od najlepszego do najgorszego" (subiektywna ocena), co nie znaczy, że ten ostatni jest jakiś bardzo niedobry ;)

1. Bielenda, Bawełna, 2 - fazowy płyn do demakijażu oczu

cena: ok. 7 zł, 125 ml

 

2. Garnier, Essentials, Płyn do demakijażu 2w1

cena: ok. 13 zł , 200 ml

 

3. Nivea Visage, Dwufazowy płyn do demakijażu oczu

cena: ok 13 zł, 125 ml

 

Uzasadnienie

 

Bielenda: 

- rewelcyjnie zmywa najczarniejszy makijaż ;)

- w ogóle nie podrażnia oczu,

- świetna cena.

 

Garnier:

- równie dobrze zmywa makijaż,

- w ogóle nie podrażnia oczu,

- cena nie jakaś strasznie wysoka,

ale...

- trochę nieporęczne opakowanie ( podczas aplikacji na wacik wylewa się sporo),

- zostawia więcej tłustego filmu niż Bielenda

 

Nivea:

- zmywa makijaż równie dobrze jak pozostałe,

ale...

- cena zbyt wysoka,

- szybko się rozwarstwia (zanim naleję na wacik),

- szczypie w oczy!  

 

Mam nadzieję, że choć trochę przyda się Wam moja mini - recenzja ;)

 

I jeszcze mały bonus.... syrop do o smaku amaretto. Mój ulubiony - polecam ześwirowanym na punkcie kawy ! :D

... oraz obiadowa niespodzianka, która czekała dziś na mnie w domu - makaon ze szpinakiem:D

 

wpis edytowany 2013-01-30 o godz. 19:15:20

Brak

Komentarze



Możliwość komentowania została wyłączona


cherry_cherry_lady
Zobacz blog

cherry_cherry_lady napisała:

dodane: 22-02-2013 22:36

ja dzisiaj zakupiłam 2000 calorie z max factora, kusiło mnie, żeby po raz milionowy sięgnąć po false lash, ale dam szansę 2000 calorie, bo tyle się o nim naczytałam dobrego w blogowym świecie :)
 

nateknatalek
Zobacz blog

nateknatalek napisała:

dodane: 22-02-2013 21:04

Jeśli miałaby zdecydować się na jeden z tych trzech to będzie to właśnie ten ostatni:) Jest naprawdę rewelacyjny:) Mam nadzieję, że będziesz zadowolona...musisz być :D
 

ffff

ffff napisała:

dodane: 22-02-2013 20:53

Chyba dzięki Tobie pierwszy raz zainwestuję w droższy tusz do rzęs, wybiorę tusz nr 3. Liczę na Ciebie! ;) :D
 

Cos_
Zobacz blog

Cos_ napisała:

dodane: 31-01-2013 22:24

Ja muszę mieć taki co mi koloryt poprawi bo mam plamy pieron wie od czego ;/
 

nateknatalek
Zobacz blog

nateknatalek napisała:

dodane: 31-01-2013 15:18

Ja też używam tylko pudru, a czasem jeszcze krem BB z Maybelline. Jest lekki właśnie, ale zbyt dobrze nie kryje :)
 

Cos_
Zobacz blog

Cos_ napisała:

dodane: 31-01-2013 13:13

To ja poszukam tego ostatniego boś mi smaka narobiła. Ja niestety bezustannie poszukuję dobrego,lekkiego podkładu,ale nic nie mogę znaleźć i używam tylko pudru :(
 

nateknatalek
Zobacz blog

nateknatalek napisała:

dodane: 31-01-2013 10:37

Cos_, ja kupiłam ten z Loreala na All. Był cały zafoliowany i miał długi czas ważności jeszcze :)
 

Cos_
Zobacz blog

Cos_ napisała:

dodane: 31-01-2013 10:19

Tak tylko nie wiadomo czy nie przyjdzie przeterminowany,otwierany milion razy do takiego czegoś to trzeba mieć zaufanego sprzedawcę :)
 

cherry_cherry_lady
Zobacz blog

cherry_cherry_lady napisała:

dodane: 30-01-2013 21:16

zarówno loreal volume million lashes, jak i mf false lash effect są PRZE-GE-NIAL-NE! chociaż skłaniam się bardziej w stronę mf. jestem bardzo wymagająca, jesli chodzi o mascary, a te spelniaja moje wymagania.
maybelline to dla mnie porazka, tak samo jak te taniochy z wibo. nie wspominając o tragicznym wręcz rimmelu i astorze, brrr.
 

nateknatalek
Zobacz blog

nateknatalek napisała:

dodane: 30-01-2013 20:01

Cos_ nie ma sprawy ;) Masterpiece max i Volume Lashes już pokazywałam w jakichś wcześniejszych wpisach:) Następnym razem pokażę False Lash Effect. Ceny, które podałam są z Rossmanna. Na All można te tusze kupić o wiele taniej ;)
 

Cos_
Zobacz blog

Cos_ napisała:

dodane: 30-01-2013 19:58

Mam ochotę na tego max factora. Aj ty :P
Ale i tak mimo wszystko jestem wierna tuszowi WIBO w różowym opakowaniu zawsze do niego wracam ^^
I pokazuj jak te tusze na oczyskach wyglądają!
 

nateknatalek
Zobacz blog

nateknatalek napisała:

dodane: 30-01-2013 19:54

Barbasia, zdjęcia ślepsk są w następnym wpisie, ale chyba je już widziałaś :( :D Kurczę, jako wielka amatorka tuszów do rzęs, muszę wypróbować ten Miss Sporty!
 

barbasia330

barbasia330 napisała:

dodane: 30-01-2013 19:44

Aha jeszcze chcialam rzec, ze odczuwam mini niedosyt, bo na zdjecia "slepsk" sie nastawilam wchodzac tutaj;)
 

barbasia330

barbasia330 napisała:

dodane: 30-01-2013 19:42

Nie mialam zadnego z tych, bo za drogie hue hue hue:P
Trzymam sie maybelline.
A ostatnio odkrylam cos nowego i tanszego - tusz miss sporty pump up buster z ogromniasta szczota i qrde jest wg mnie lepszy niz maybelline, a za 14zl "ino";O
No i zglodnialam:)
 

m13081987
Zobacz blog

m13081987 napisała:

dodane: 30-01-2013 19:38

agarrada - na pewno są w Naturze :)
 

czarna_20

czarna_20 napisała:

dodane: 30-01-2013 19:38

tusz clinic'a (baza i tusz) jest najlepszym tuszem ever!!!
 

nateknatalek
Zobacz blog

nateknatalek napisała:

dodane: 30-01-2013 19:29

Ja też go nie widziałam w Rossmannie. Kupiłam w Biedronce - był kiedyś:)
 

agarrada

agarrada napisała:

dodane: 30-01-2013 19:24

dostanę w rosmannie ten płyn do demakijażu z Bielendy? Jakoś nigdy go nie zauważyłam :)
 

rudziutka17

rudziutka17 napisała:

dodane: 30-01-2013 19:18

makaron mniam:Duwielbiam
 

mtea

mtea napisała:

dodane: 30-01-2013 19:05

Mam L`Oreal, Volume Million Lashes i jestem raczej zadowolona. Przy okazji tez skusiłam się na L'Oreal, Extra Volume Collagene i to on jest moim numerem 1.
 

1 2

Podaj powód zgłoszenia:


Zamknij
4