0% prowizji - na zawsze!

UŻYTKOWNICY

szescdziesiatplus

blogi.szafa.pl/ /musiaaa

maj 05

efekt "do diabła z dietą"

dodane przez: musiaaa dn. 05-05-2012 r.
efekt "do diabła z dietą"

Weekend majowy... grille, imprezy, wyjścia na piwo, lody, dużo wolnego czasu. W takim okresie trudno oprzeć się licznym pokusom i zachować rygor dietetyczny. Wiele odchudzających właśnie w tym czasie przełamuje się i... oddaje się niekontrolowanemu obżarstwu. Znalazłam na ten temat ciekawy artykuł:

Fragment artykułu:

"...Zadziałał u nich tzw. "what-the-hell effect" – jego nazwę na polski można przetłumaczyć jako "efekt do diabła z tym" – który zdaniem wielu dietetyków jest zmorą osób odchudzających się za pomocą ściśle wyznaczonej diety. Polega on na tym, że kiedy taka osoba przekracza cel wyznaczony na cały dzień, to uznaje go za stracony i zaczyna jeść bez ograniczeń. W ten sposób z jednej strony odbija sobie dotychczasowe odchudzanie, ale też przygotowuje się na kolejne dni wyrzeczeń. W praktyce przejawia się to np. tak, że kiedy odchudzający się sięgnie po ciastko lub czipsa, to jest spora szansa, iż zje całą paczkę. W końcu skoro jedna przekąska to i tak za dużo, to co za różnica o ile za dużo się zje? Z diety i tak już nic dobrego nie będzie..." 

Link do całego artykułu:

zdrowie.onet.pl/psychologia/do-diabla-z-tym,1,5050820,artykul.html

 

Warto przeczytać - może poznając jak to działa uda nam się uniknąć takich efektów. Na przykład lepiej dla naszej wagi i diety, jeśli cały dzień zachowamy zdrowe nawyki, a tylko wieczorem pozwolimy sobie na kiełbaskę i piwo na grillu niż jeśli przez cały dzień będziemy zjadać wysokokaloryczne jedzenie "bo przecież wieczorem i tak złamiemy dietę".

 


 

Brak

Komentarze



Możliwość komentowania została wyłączona


letasha151
Zobacz blog

letasha151 napisała:

dodane: 11-05-2012 06:49

Zgadzam się, że lepiej zjeść coś raz na jakiś czas niż potem się napchać tym, bo niestety to działa jak koło fortuny.
 

Safira422
Zobacz blog

Safira422 napisała:

dodane: 06-05-2012 07:49

Jak w swoim blogu napisałam, że mimo swojej diety a raczej zmiany nawyków zjadłam wafelka lub kawałek myśliwki to posypały się negatywne komentarze na ten temat.
A ja podzielam zdanie @betulek, że jak ma się na coś ochotę to powinno się to zjeść ale bez przesady:)
 

betulek

betulek napisała:

dodane: 05-05-2012 16:47

Ograniczenie smażonego, łustego i ciężkiego to zmiana stylu gotowania, długoterminowy plan. Ale nie wszystkie zamienniki są dobre. Moja znajoma dietetyczka zawsze mi powtarza, że jeśli mam ochotę na batona albo nawet pączka, to mam się nie zapychać pełnoziarnistymi herbatnikami czy witaminowymi landrynkami (bo przecież zdrowo się odżywiam, a to jednak zdrowsze) tylko zjeść najlepszego batona, jaki świat wymyslił, albo najbardziej wypasionego pączka z moich marzeń. Nie stosuję zamienników, które nic nie dają - tęsknota za pączkiem dalej dręczy, suma kalorii rośnie i pewnie jest już bliska tym kaloriom z pączka, a człowiek i tak nie jest szczęśliwy...
 

smutny_rekin

smutny_rekin napisała:

dodane: 05-05-2012 12:27

pewnie. trzeba jeść wszystko tylko z umiarem. po prostu warto szukać zamienników - jogurt z odrobiną majonezu zamiast sam majonez, gotowane na parze zamiast smażone, a jeśli smażone, to na tłuszczach roślinnych, lub na teflonie i w miarę możliwości odciśnięte w ręcznik papierowy etc. nie wyobrażam sobie przejść teraz na dietę zero cukru, zero alkoholu i zero tłuszczu [co i tak jest głupotą]. co innego choroby czy spora nadwaga/otyłość, ale jeśli do zrzucenia są tylko niewielkie ilości, to nie ma sensu..
ja najbardziej zazdroszczę dziewczynom, które piszą, że przestały jeść chipsy, fast food, pić słodkie napoje etc i schudły. fajnie, szacun, jak się upasiesz syfem, to łatwo potem zrzucić odstawiając go - gorzej mają osoby które się odżywiają zdrowo i regularnie.
 

Safira422
Zobacz blog

Safira422 napisała:

dodane: 05-05-2012 09:45

@bombell:popieram, jak zjesz więcej to na drugi dzień więcej ćwicz.
 

bombell

bombell napisała:

dodane: 05-05-2012 09:02

Aj tam, ja bym sobie w ogóle darowała dietę, zmieniłabym tylko nawyki żywieniowe, zamieniła np. biały chleb na czarny, i postawiła na ćwiczenia. Odkąd chodzę na fitness moje ciało wygląda coraz lepiej, więc z całego serca polecam :) A pozatym wszystko jest dla ludzi, nie wyobrażam sobie że rodzina, znajomi grillują a ja wcinam sałatkę..
 

Wyszukiwarka

UŻYTKOWNICY

Szukaj:

RSS

Dodaj do ulubionych

O blogu

szescdziesiatplus

Prowadzony przez:
musiaaa

Jak wyglądać dobrze przy nadmiarze kilogramów i niedostatku funduszy? Jak schudnąć z 70kg do 60kg, zaakceptować siebie i nie wpaść w obsesje na punkcie odchudzania oraz oprzeć się modzie na bycie chudym, jak najchudszym...

O mnie

musiaaa

Na szafie od: 31-03-2009

Obserwuj

Młoda, pracująca mama, świeżo upieczona absolwentka polibudy, niedoszła chemiczka, przyszła żona obecnego narzeczonego, od 10 lat walcząca z Nadwagą, z różnymi rezultatami (obecnie całkowicie z Nadwagą przegrywam, ale na wiosnę szykuję ofensywę).

Obserwują blog
marrta
betulek
Hooney_M
ja_smerfetka
melania213
miiszel
loczeek_
Puchatek92
Marticzku
pokaż więcej

Podaj powód zgłoszenia:


Zamknij
0