0% prowizji - na zawsze!

UŻYTKOWNICY

Wszystko czego pragniesz;)

blogi.szafa.pl/ /gabix14

kwi. 14

Odchudzanie Jak zacząc?

dodane przez: gabix14 dn. 14-04-2012 r.
Odchudzanie Jak zacząc?

 Witam:)

Widze wiele wpisów teraz o odchudzaniu;)

Dlatego mam do was prosbe :)

Poradzcie jak zaczac sie odchudzac?:)  Czego lepiej unikac a Czego dużo jesc?

Jakieś cwiczenia na brzuch i boki?:)

Patrzac na wasze wpisy mam ochote sama zaczac sie odchudzac bo do lata nie daleko a mi po swietach urósł brzuszek;/

MOj poczatek z odchudzaniem był taki ze 2 dni pod rzad zaczełam robic brzuszki ,

a potem juz nie mialam motywacji i przestałam.;/

Dlatego od jutra zaczne sie odchudzac;)

(a moze od dzis)

Pozdrawiam;)

I dzieki za rady:)

odchudzanie,

Komentarze



Możliwość komentowania została wyłączona


gabix14
Zobacz blog

gabix14 napisała:

dodane: 17-04-2012 22:17

misiiak- mi sie nawet cwiczyc nie chce;/
a chce tylko z brzucha i boczki zgubic;P
 

misiiak
Zobacz blog

misiiak napisała:

dodane: 17-04-2012 20:37

WEŹ OGARNIJ SIĘ NA POCZĄTEK! nie chcesz się odchudzać. Będziesz bo inne użytkowniczki to robią? Są głupie. Jeśli chcesz zgubić lekki brzuszek to wystarczy że będziesz regularnie ćwiczyć - to wszystko. Jedz tak jak jadłaś, twój organizm potrzebuje wszystkiego! Naprawdę, to chore jak dziewczyna jest szczupła i chce się jeszcze odchudzać. Nie rób tego, bo to żałosne.
 

Stokrotka-
Zobacz blog

Stokrotka- napisała:

dodane: 14-04-2012 22:44

Hmm przede wszystkim odchudzaj się zdrowo! diety cud i głodówki są bezsensu! Zwracaj uwagę na to co jesz. Pij wode niegazowaną, zieloną herbatę, zrezygnuj ze wszystkich słodkich i gazowanych napojów. Ogranicz słodycze, alkohol. Zero fastfoodów. Zamień smażenie na gotowanie, biały chleb na ciemny. Jedz owoce i warzywa! Porządne śniadanie, lekka kolacja. I trochę sportu! Zapraszam do siebie na bloga :) znajdziesz mnóstwo rad :) pozdrawiam:)
 

rudaaa12

rudaaa12 napisała:

dodane: 14-04-2012 22:07

zacznij od motywacji !
 

shakalakala

shakalakala napisała:

dodane: 14-04-2012 16:26

jestem przeciwnikiem wielkich wyrzeczeń i specjalnych diet, bo to męczące, a z natury jestem leniwa. nigdy nie liczę kalorii i nie stosowałam specjalnych diet dłużej niż 3 dni, bo jedzenie z kartką i kalkulatorem w ręku jest dla mnie jak odrzucenie jednej z największych ziemskich przyjemności;-) ponadto efekt jojo spotyka większość osób prędzej czy później - nawet jeśli wykazują silniejszą wolę od mojej....

mimo tego ostatnio schudłam 7-8 kg (więcej nie chcę, bo i tak już wg BMI jestem na granicy niedowagi) . fakt, że nie zrobiłam tego w 2 tygodnie jak obiecują diety, ale przynajmniej zdrowo, konsekwentnie .... i wygląda na to, że na stałe.
wszystko dzięki trzymaniu się paru zasad, które wchodzą w krew bardzo szybko i nie zaprzątając nam głowy zmieniają przyzwyczajenia żywieniowe. proste:-)

po 1: pożywne śniadanko - ZAWSZE zjedz coś rano - polecam owsiankę (z przeróżnymi dodatkami żeby się nie znudziła (pestkami, orzechami, słonecznikiem, świeżymy lub suszonymi owocami, jogurtem, dżemem etc)) - nie będę tu przytaczać naukowych teorii, ale czytałam że owsianka zjedzona rano jest naturalnym dopalaczem dla metabolizmu;

po 2: jedzenie regularnie co 3 h! wtedy nigdy nie jesteśmy bardzo głodne, co zapobiega zjadaniu ogromnych porcji jak już dorwiemy się do jedzonka:))
łatwo sobie wyobrazić, że organizm lepiej sobie radzi z małymi porcjami dostarczanymi regularnie, bo wtedy pracuje na niskich obrotach praktycznie cały dzień, nie musi się nagle "budzić" wyrwany z bezczynności jeśli po całym dniu dostarczymy mu porcję do strawienia...

po 3: najlepiej lekka kolacja, najpóźniej 2 h przed pójściem spać... nie jedzenie po 18 jest wg bzdurą gdy ktoś jest aktywny choćby i do 23...

po 4: ruch zawsze spoko:-) ale NIGDY nie zmuszaj się do czegoś czego nie lubisz, ale czegoś, czego nie lubi Twój organizm + zamiana samochodu/autobusu na nogi/rower jeśli jest ładna pogoda i mamy taką możliwość.
zepsuta winda też sprzyja wyrabianiu kondycji:-)))i

poza tym staram się jeść wszystko poza bardzo tłustymi rzeczami, dużymi ilościami produktów mlecznych (jogurtów, mleka) i większymi ilościami słodyczy (choć jak powszechnie wiadomo czasem i pizza z podwójnym serem i lody czekoladowe są NIEZBĘDNE do prawidłowego funkcjonowania, głównie psychicznego:D)

przypuszczam, że nie odkryłam Ameryki, ale naprawdę polecam zasadę: WEŹ TO NA LUZIE i wprowadź zmiany, które nie będą Cię męczyć (w związku z tym będziesz w stanie przy nich wytrwać na dłużej, albo i na stałe)

pozdrawiam!
 

shakalakala

shakalakala napisała:

dodane: 14-04-2012 16:17

jestem przeciwnikiem wielkich wyrzeczeń i specjalnych diet, bo to męczące, a z natury jestem leniwa. nigdy nie liczę kalorii i nie stosowałam specjalnych diet dłużej niż 3 dni, bo jedzenie z kartką i kalkulatorem w ręku jest dla mnie jak odrzucenie jednej z największych ziemskich przyjemności;-) ponadto efekt jojo spotyka większość osób prędzej czy później - nawet jeśli wykazują silniejszą wolę od mojej....

mimo tego ostatnio schudłam 7-8 kg (więcej nie chcę, bo i tak już wg BMI jestem na granicy niedowagi) . fakt, że nie zrobiłam tego w 2 tygodnie jak obiecują diety, ale przynajmniej zdrowo, konsekwentnie .... i wygląda na to, że na stałe.
wszystko dzięki trzymaniu się paru zasad, które wchodzą w krew bardzo szybko i nie zaprzątając nam głowy zmieniają przyzwyczajenia żywieniowe. proste:-)

po 1: pożywne śniadanko - ZAWSZE zjedz coś rano - polecam owsiankę (z przeróżnymi dodatkami żeby się nie znudziła (pestkami, orzechami, słonecznikiem, świeżymy lub suszonymi owocami, jogurtem, dżemem etc)) - nie będę tu przytaczać naukowych teorii, ale czytałam że owsianka zjedzona rano jest naturalnym dopalaczem dla metabolizmu;

po 2: jedzenie regularnie co 3 h! wtedy nigdy nie jesteśmy bardzo głodne, co zapobiega zjadaniu ogromnych porcji jak już dorwiemy się do jedzonka:))
łatwo sobie wyobrazić, że organizm lepiej sobie radzi z małymi porcjami dostarczanymi regularnie, bo wtedy pracuje na niskich obrotach praktycznie cały dzień, nie musi się nagle "budzić" wyrwany z bezczynności jeśli po całym dniu dostarczymy mu porcję do strawienia...

po 3: najlepiej lekka kolacja, najpóźniej 2 h przed pójściem spać... nie jedzenie po 18 jest wg bzdurą gdy ktoś jest aktywny choćby i do 23...

po 4: ruch zawsze spoko:-) ale NIGDY nie zmuszaj się do czegoś czego nie lubisz, ale czegoś, czego nie lubi Twój organizm + zamiana samochodu/autobusu na nogi/rower jeśli jest ładna pogoda i mamy taką możliwość.
zepsuta winda też sprzyja wyrabianiu kondycji:-)))i

poza tym staram się jeść wszystko poza bardzo tłustymi rzeczami, dużymi ilościami produktów mlecznych (jogurtów, mleka) i większymi ilościami słodyczy (choć jak powszechnie wiadomo czasem i pizza z podwójnym serem i lody czekoladowe są NIEZBĘDNE do prawidłowego funkcjonowania, głównie psychicznego:D)

przypuszczam, że nie odkryłam Ameryki, ale naprawdę polecam zasadę: WEŹ TO NA LUZIE i wprowadź zmiany, które nie będą Cię męczyć (w związku z tym będziesz w stanie przy nich wytrwać na dłużej, albo i na stałe)

pozdrawiam!
 

shakalakala

shakalakala napisała:

dodane: 14-04-2012 16:04

jestem przeciwnikiem wielkich wyrzeczeń i specjalnych diet, bo to męczące, a z natury jestem leniwa. nigdy nie liczę kalorii i nie stosowałam specjalnych diet dłużej niż 3 dni, bo jedzenie z kartką i kalkulatorem w ręku jest dla mnie jak odrzucenie jednej z największych ziemskich przyjemności;-) ponadto efekt jojo spotyka większość osób prędzej czy później - nawet jeśli wykazują silniejszą wolę od mojej....

mimo tego ostatnio schudłam 7-8 kg (więcej nie chcę, bo i tak już wg BMI jestem na granicy niedowagi) . fakt, że nie zrobiłam tego w 2 tygodnie jak obiecują diety, ale przynajmniej zdrowo, konsekwentnie .... i wygląda na to, że na stałe.
wszystko dzięki trzymaniu się paru zasad, które wchodzą w krew bardzo szybko i nie zaprzątając nam głowy zmieniają przyzwyczajenia żywieniowe. proste:-)

po 1: pożywne śniadanko - ZAWSZE zjedz coś rano - polecam owsiankę (z przeróżnymi dodatkami żeby się nie znudziła (pestkami, orzechami, słonecznikiem, świeżymy lub suszonymi owocami, jogurtem, dżemem etc)) - nie będę tu przytaczać naukowych teorii, ale czytałam że owsianka zjedzona rano jest naturalnym dopalaczem dla metabolizmu;

po 2: jedzenie regularnie co 3 h! wtedy nigdy nie jesteśmy bardzo głodne, co zapobiega zjadaniu ogromnych porcji jak już dorwiemy się do jedzonka:))
łatwo sobie wyobrazić, że organizm lepiej sobie radzi z małymi porcjami dostarczanymi regularnie, bo wtedy pracuje na niskich obrotach praktycznie cały dzień, nie musi się nagle "budzić" wyrwany z bezczynności jeśli po całym dniu dostarczymy mu porcję do strawienia...

po 3: najlepiej lekka kolacja, najpóźniej 2 h przed pójściem spać... nie jedzenie po 18 jest wg bzdurą gdy ktoś jest aktywny choćby i do 23...

po 4: ruch zawsze spoko:-) ale NIGDY nie zmuszaj się do czegoś czego nie lubisz, ale czegoś, czego nie lubi Twój organizm + zamiana samochodu/autobusu na nogi/rower jeśli jest ładna pogoda i mamy taką możliwość.
zepsuta winda też sprzyja wyrabianiu kondycji:-)))i

poza tym staram się jeść wszystko poza bardzo tłustymi rzeczami, dużymi ilościami produktów mlecznych (jogurtów, mleka) i większymi ilościami słodyczy (choć jak powszechnie wiadomo czasem i pizza z podwójnym serem i lody czekoladowe są NIEZBĘDNE do prawidłowego funkcjonowania, głównie psychicznego:D)

przypuszczam, że nie odkryłam Ameryki, ale naprawdę polecam zasadę: WEŹ TO NA LUZIE i wprowadź zmiany, które nie będą Cię męczyć (w związku z tym będziesz w stanie przy nich wytrwać na dłużej, albo i na stałe)

pozdrawiam!
 

claudyn
Zobacz blog

claudyn napisała:

dodane: 14-04-2012 15:54

Jak się odchudzać: nie ma na to złotego środka. Po pierwsze: nie wierz w żadne diety cud (Dukan, kopehaska). Żadna dieta bez konsultacji z dietetykiem nie jest dobra, a na pewno już nie te wyżej wymienione. To, że jednej osobie na sto się udało schudnąć i nie ma jojo trzeba tylko tej osobie gratulować i tyle. Najlepsza dieta to taka, przy której nie bedziesz czuc glodu: ja stosuję MŻ (mniej żreć) i moim zdaniem lepszej nie ma. Czy osoba będąca na Dukanie do konca życia będzie wcinać białko zeby nie mieć jojo? No pasowałoby... A przy MŻ jesz to co zawsze, tylko mniej i z głową. Bo wiadomo, kiedyś trzeba z dietą skonczyć, całe życie nie da się być. Dużo wody z cytryną najlepiej, mniej pieczywa jasnego, dużo warzyw, ruchu. Ze szczutek to hm... ananasy i grejpfruty! :) Oraz coś bialkowo-warzywnego na kolację! (aaaa co do kolacji: jedzenie najpóźniej o 17:00 to tez mit! Posiłek ma być zjedzony 3-4h przed snem)
 

claudyn
Zobacz blog

claudyn napisała:

dodane: 14-04-2012 15:49

Samotne ćwiczenia moim zdaniem są trudne, bo trzeba mieć dużą motywację! Mi pomagają filmiki z instruktorem. Może to nie to samo co na żywo, ale mniejsza opcja że się poddasz. Tu polecę serię z przystojnym Panem (:P) 8 min na wszystkie partie mięści. Ja robie z tego ABS na brzuch i BUNS na tyłek :) Brzuch i boki: na pewno duzo może pomóc hula hop. Ja mam taki z masażerem od środka i daje fajny efekt. Na początku duży problem z kręceniem bo wielki ból i siniaki, a teraz mogę kręcic godzinę bez przerwy (chciałabym więcej ale doba ma tylko 24H :( )
 

claudyn
Zobacz blog

claudyn napisała:

dodane: 14-04-2012 15:46

Gazowana rozpycha Ci żoładek, a to nie dobrze..
 

gabix14
Zobacz blog

gabix14 napisała:

dodane: 14-04-2012 15:36

A woda gazowana jakoś zle działa?
Bo ja przyzwyczajona jestem do gazowanej i czysta mi nie smakuje;/
 

Gskk
Zobacz blog

Gskk napisała:

dodane: 14-04-2012 15:35

Soków nie pij, lepiej zjeść owoce i wypić wodę. Gazowana niby sprawia, że czujesz się "pełna" i łatwiej zakłócić głód. Ale ja np nie lubię gazowanej :)
 

iwka38

iwka38 napisała:

dodane: 14-04-2012 15:34

wode mineralna niegazowaną ponad 2 litry zamiast słodyczy owoce i warzywa mięso białe gotowane..
 

Gskk
Zobacz blog

Gskk napisała:

dodane: 14-04-2012 15:33

Ciężko to wszystko opisać w kilku zdaniach :) Ale po pierwsze: wyobraź sobie bardzo konkretne cele, wizualizacja jest przydatna. W chwili słabości, braku motywacji - myśl o celu bardzo intensywnie.
Dalej: codziennie rano woda z cytryną, śniadanie (!), zróżnicowane ćwiczenia - powinny stać się przyjemnością :) Znajdź taką aktywność, która sprawia Ci radość a kilogramy same polecą :) Mniejsze posiłki ale częściej. Dużo warzyw - to takie oczywistości raczej :) No i MŻ a nie diety cud, które więcej szkodzą niż to warte :) Musisz dostarczać organizmowi wszystkiego czego potrzebuje :)
 

gabix14
Zobacz blog

gabix14 napisała:

dodane: 14-04-2012 15:29

O i jestem ciekawa czy lepiej pic czystą wode czy wode gazowana?:)
czy lepiej soki itp?
 

gabix14
Zobacz blog

gabix14 napisała:

dodane: 14-04-2012 15:29

O i jestem ciekawa czy lepiej pic czystą wode czy wode gazowana?:)
czy lepiej soki itp?
 

jasta066
Zobacz blog

jasta066 napisała:

dodane: 14-04-2012 15:26

ja zaczynam codziennie i zawsze kończy się niepowodzeniem,więc również się chętnie dowiem :)
 

Podaj powód zgłoszenia:


Zamknij
0