0% prowizji - na zawsze!

UŻYTKOWNICY

Je n'ai rien à me mettre!

blogi.szafa.pl/ /NanPi

cze. 24

Opalanie natryskowe.

dodane przez: NanPi dn. 24-06-2013 r.
Opalanie natryskowe.

W końcu prawdziwie letnia pogoda. Można ponarzekać na słońce i upał:) Niestety nie uda mi się w najbliższym czasie nigdzie wyjechać żeby "złapać" trochę słońca:( a okres wakacji zobowiązuje:) zresztą lubię być latem opalona. Albo chociaż poudawać, że jestem:) stąd mój pomysł na opalanie natryskowe. Jest z tym trochę zabawy...ale efekt jest zauważalny i satysfakcjonujący. Przynajmniej mnie:)
Przed zabiegiem poinformowano mnie, że należy bardzo dokładnie się umyć, żeby nie zostały na skórze ślady perfum, antyperspirantu, kremu. Skóra musi być czysta żeby nie zrobiły się po opalaniu plamy! Ja zrobiłam dodatkowo peeling, w zasadzie niepotrzebnie bo gabinecie również kosmetyczka go zrobiła (tzw. Suchy peeling). Zabieg jest bardzo szybki - pod ciśnieniem rozpylany jest na skórę samoopalacz. Ponieważ barwi skórę od razu,  nie miałam obawy, że będę "opalona" nierówno:) potem suszenie ciepłym powietrzem i mogłam wskoczyć w ubranie. W ciemne i luźne, to ważny aspekt tego procesu:) Gdy zobaczyłam się w lustrze oniemiałam - byłam bardzo, bardzo brązowa! Uspokojono mnie, że ten barwnik zejdzie po myciu:) szybko przemknęłam do mieszkania i tam już zostałam przez następnych kilka godzin.
 Można nałożyć preparat, po którym można się umyć po 2 godzinach lub taki przy którm czeka się na opaleniznę 8 godzin. Ta druga jest niewątpliwie bardziej naturalna.  Niestety ten barwnik, który mamy na skórze brudzi, naprawdę warto założyć ciemne ubranie. No i zapach... Niezbyt przyjemny i dla mnie męczący. W zasadzie "pachnie" jak każdy samoopalacz. Ważne jest aby przez te 8 godzin za bardzo nie moczyć skóry, nie zakładać cisnych ubrań, bielizny. Samoopalacz zejdzie w tym miejscu. Ja beztrosko zarzuciłam torbę na ramię gdy wracam z gabinetu i niestety na jednym  ramieniu wytarł mi się pasek:( Myślę, że najrozsądniej zrobić ten zabieg wieczorem i zmyć go dopiero rano. Minie 8 lub więcej godzin, skóra złapie ładny kolor. Trzeba jednak liczyć się z tym, że pościel trzeba będzie natychmiast uprać:)) kolor wody pod prysznicem też daje do myślenia - czerwono brązowy:) zależy od intensywności opalenizny, którą wybierzemy. Ja wybrałam drugi stopień, tzw. Medium. Efekt? Wizualnie bardzo fajny! Skóra równo opalona, lekko brązowa, żadnych pomarańczowych barw, czego się obawiałam. Ale... Zapach został ze mną jeszcze przez 1 dzień. Nie dałam rady go się go pozbyć, żel pod prysznic, balsam do ciała...nic z tego.  Nie tak intensywny, ale ja go czułam. Miałam też wrażenie, że skóra trochę się wysuszyła. No i wszystkie mankamenty skóry, jakieś podrażnienia, suche skórki, trochę się uwidoczniły. Efekt miał utrzymywać się do 10 dni. Nie wiem jak tego dokonać:) po 7 dniach zrobiłam intensywny peeling, ponieważ kolor zaczął schodzić.
Chyba nie mogłabym robić tego zabiegu regularnie, choć znam "fanki" nim zachwycone i opalone nonstop przez całe wakacje:) ale od czasu do czasu, gdy chcę osiągnąć efekt "wow" to nadaje się jak żaden inny:P

wpis edytowany 2013-06-24 o godz. 16:58:39

Brak

Komentarze



Możliwość komentowania została wyłączona


mzap88
Zobacz blog

mzap88 napisała:

dodane: 28-06-2013 06:48

nic bym nie zapłaciła, bo szkoda by mi było jakiejkolwiek kasy na tygodniowe opalanie.
 

coco123

coco123 napisała:

dodane: 28-06-2013 00:38

a ile bys chciala mzap88 zaplacic? 10zl? Tyle kosztuja zabiegi w salonach kosmetycznych.
 

mzap88
Zobacz blog

mzap88 napisała:

dodane: 25-06-2013 09:25

ło matko.....
tyle kasy a efekt tydzień?
w życiu
 

NanPi
Zobacz blog

NanPi napisała:

dodane: 24-06-2013 23:12

Zapłaciłam 100 PLN.
 

margerita28

margerita28 napisała:

dodane: 24-06-2013 18:40

fajna sprawa, byłam raz na takim opalaniu i byłam bardzo zadowolona:)
 

mzap88
Zobacz blog

mzap88 napisała:

dodane: 24-06-2013 17:59

a cenowo jak to wygląda?
 

Wyszukiwarka

UŻYTKOWNICY

Szukaj:

RSS

Dodaj do ulubionych

O blogu

Je n'ai rien à me mettre!

Prowadzony przez:
NanPi

Blog o modzie...i o wszystkim co daje odrobinę przyjemności w życiu.

O mnie

NanPi

Na szafie od: 14-08-2012

Obserwuj

Zakochana od zawsze, miłością pierwszą i wielką w Paryżu. Zauroczona Bejrutem, kiedyś, dawno temu. Zostały miłe wspomnienia... Zalotnie spoglądam w kierunku Rzymu, może trochę poflirtujemy:) Warszawianka z wyboru.

Obserwują blog
Asiulek11989
alicjast
klimcia013
Yagga_yo
olaoluniax18
bezsenna22
1eve9
SzafireLady
affectionate
madziatkd
liliput_92
nathaira
dagoos86
jajek17
cherry_cherry_lady
kimip
stella3008
wioletaaa91
Upstream
vvvasiuniavvv
xXxLoveAlicjAxXx
iks_igrek_zet
karmelowa077
Bryzejda
iwona_bossmann
Carmen-M
ziarnaCzasu
Greddy
edyta2_1
sieeemasz
ellieellie
vooy
d0minika_1992
coco123
Kopson
Johanna21xxx
zeio
margerita28
Monia199382
jagodagajos
roksanakw
kubota
Marticzku
Anastazja30
tyler-the-creator
pokaż więcej

Podaj powód zgłoszenia:


Zamknij
0