0% prowizji - na zawsze!

UŻYTKOWNICY

MACADEMIAN GIRL

blogi.szafa.pl/ /MacademianGirl

lis. 09

Fashion Week DAY 3 - ZUO Corp., Tatuum Unique, Joanna Klimas & Łukasz Jemioł

dodane przez: MacademianGirl dn. 09-11-2011 r.

Jednym z najbardziej wyczekiwanych przeze mnie pokazów tego dnia (a także wszystkich w ogóle) była ten autorstwa ZUO Corp. Naczytałam się tyle o tej marce, że z nieukrywaną radością zasiadłam na widowni, by wreszcie zobaczyć ich projekty na żywo. Kiedy tylko pokaz się zaczął, a z głośników poleciała 'małpia' muzyka (w dosłownym tego słowa znaczeniu), przeniosłam się do dzikiej dżungli, gdzie decyduje prawo silniejszego! Modelki w doskonale skrojonych ubraniach, kroczyły wolnym, posągowym krokiem - co dawało niesamowity efekt, zwłaszca w połączeniu z ekscentryczną pierwotną muzyką(?). Pomyślałam wtedy - 'WRESZCIE pokaz z pomysłem!'. Niestety na początkowej ekscytacji musiało się skończyć, bo choć ubrania ZUO Corp zrobiły na mnie ogromne wrażenie, to w samym pokazie zabrakło mi kulminacji, a nawet jakiegokolwiek zakończenia. Przez 15 minut oglądaliśmy ten sam monotonny show, przy akompaniamencie odgłosów, które same w sobie do najprzyjemniejszych nie należały... Nie rozumiem, jak można (za przeproszeniem) sknocić tak świetny pomysł, zapominając o tym, że wybieg jest miejscem gdzie opowiada się jakąś historię?  Gdzie przysłowiowa kropka nad 'i'? Rozczarowałam się, a po prezentacji kolekcji pozostał mi lekki niedosyt.
Jeżeli zaś chodzi o same kreacje, to widać, że i projektanci mają fach w rękach. Formy choć proste, były kwintesencją luksusowej wyrafinowanej kobiecości. Nie było w tym ani grama przesady, bo stroje są zaplanowane do tego stopnia, że miałam wrażenie iż odjęcie / zmiana jakiegokolwiek fragmentu, nieodwracalnie zniszczyłaby całość. Za to wielkie brawa! <3

Na kolejny pokaz trafiłam trochę przypadkiem, bo Tatuum nie jest jakąś moją ulubioną marką. Szczerze powiedziawszy kojarzy mi się raczej ze sportową nudą. Dlatego tym milej rozczarowałam się, kiedy na wybiegu pokazały się pierwsze zestawy. Może to zasługa tego, że jest to właśnie kolekcja z linii 'Unique', w której banalną prostotę zastąpiono geometrycznymi poszukiwaniami - a wiecie przecież, że ja wprost kocham takie zabiegi. Nie bez znaczenia pozostaje fakt, że dzięki zastosowaniu delikatnych tkanin, kobieta ubrana w TU, jest choć lekko futurystyczna wciąż bardzo zmysłowa, a wręcz lekko eteryczna. Co mi się strasznie spodobało, to duże kaptury, które stanowiły wisienkę na torcie wielu kreacji, bardzo często przechodząc jednocześnie w rozbudowany kołnierz. Jedynie co mnie trochę zirytowało, to strasznie słabej jakości buty (nie widać tego na zdjęciach, ale wierzcie mi!), które niszczyły mi obraz strojów jako całości. Jeśli projektanci musieli gdzieś przyciąć budżet, to szkoda, że tam, bo kiedy oglądam pokaz patrzę na wszystko - interesuje mnie zestaw od stóp do głów, nawet jeśli buty nie pochodzą z kolekcji autora. Ale nie bądźmy tacy zrzędliwi, było całkiem, całkiem ;))

Joanna Klimas - chyba moje największe zaskoczenie tego dnia. Niemal każdy mówił, że jej ubrania nie przypadną mi do gustu, że to moda dla Pań 40+ i że w zasadzie po co w ogóle tam idę? Byłam jednak twarda - poszłam i choć stałam, to nie pożałowałam ani przez minutę ;D Dlaczego? Bo choć widać, że to są tak zwane rzeczy raczej dla masowego odbiorcy (nie ma tu przecież szalonych kolorów czy wynaturzonych krojów), to uważam, że ubrania Pani Klimas mają swój niezaprzeczalny urok, a wręcz szyk. W końcu pojawiły się plisy i to ba - nawet podkreślone ukochaną przeze mnie asymetrią właśnie. Zestawienie granatu, z mocnym pomarańczem i szarością, było strzałem w dziesiątkę. Jeśli w takim razie są to ubrania dla Pań 40+ to ja bym chciała takie Panie oglądać codziennie i chętnie pożyczę kilka kreacji z ich szafy. Choć stonowane, jest w tej (minimalistycznej skądinąd) kolekcji małe szaleństwo i ja to kupuję!

Na deser głośny ostatnimi czasy Łukasz Jemioł. Muszę przyznać, że deser był lekki i smaczny - polecam! ;P Choć połączenie prostych nowoczesnych cięć z charakterystycznym dla tej kolekcji szlifem vintage wydaje się ryzykownym pomysłem, to okazuje się, że nic bardziej mylnego. Jest to kombinacja o tyle doskonała, że oba te trendy stanowią dla siebie idealne tło, nie tłumiąc się wzajemnie. Frędzle, zamsze i tonalne przejścia, tak bardzo eksponowane w jego ubraniach, potrzebują odpowiedniego towarzystwa - tylko w ten sposób można uniknąć wrażenia 'przaśności' i zestawów rodem z Dzikiego Zachodu. To się bez wątpienia projektantowi udało, a nawet powiem więcej, wszystkie te elementy dawno już nie wyglądały tak współcześnie. Zachwyciła mnie też paleta barw i chociaż mi bardziej pasują do jesieni niż wiosny/lata, to z przyjemnością odziałabym się w te ubrania o każdej porze roku. Żółcie, ochry, brązy, rudości i szmaragdowe zielenie, a wszystko niejednokrotnie na raz połączone przepiękną gradacją. Kolekcja wręcz idealna dla pewnych siebie, ale też lekko zadziornych! ;))

P.S. W szpilkach z Kazara wywracają się nawet modelki - efekt na ostatnim zdjęciu, 'gratuluję' ich designerowi oraz wykonawcom, powinni prawdopodobnie pomyśleć nad zmianą branży...

IMG_0461.jpgZUO Corp.
IMG_0475.jpg
0426_MG_0049.jpgTATUUM UNIQUE

0451_MG_0087.jpg
0421_MG_0038.jpg
0422_MG_0041.jpg
0447_MG_0082.jpg
0458_MG_0095.jpg
0514_MG_0261.jpgJoanna Klimas
0493_MG_0211.jpg
0495_MG_0215.jpg
0502_MG_0234.jpg
0509_MG_0248.jpg
0518_MG_0272.jpg
0528_MG_0322.jpgŁukasz Jemioł
0535_MG_0343.jpg
0536_MG_0345.jpg
0543_MG_0365.jpg
0547_MG_0381.jpg
0549_MG_0387.jpg
0552_MG_0392.jpg
0563_MG_0414.jpg
all pics by Szymon Brzózka

Follow Macademian Girl

wpis edytowany 2011-11-09 o godz. 20:24:14

Brak

Komentarze



Możliwość komentowania została wyłączona


Wyszukiwarka

UŻYTKOWNICY

Szukaj:

RSS

Dodaj do ulubionych

O blogu

MACADEMIAN GIRL

Prowadzony przez:
MacademianGirl

Blog jest dla mnie miejscem gdzie wyrażam siebie. Dał mi odwagę do tego, żeby jeszcze więcej eksperymentować ze strojami i swoim wyglądem. Muszę przyznać, że blogowanie jest bardzo stymulujące, bo nie tylko uczy otwartości, ale też poszerza horyzonty.

O mnie

MacademianGirl

Na szafie od: 19-12-2011

Obserwuj

Mój styl jest na pewno jest kolorowy, ale jednocześnie eklektyczny. Jestem zmienna i takie są moje stylizacje, jednak nie są to zupełnie różne wcielenia. W każdym stroju jestem sobą, bo lubię kobiecość i dziewczęcość, niezależnie od tego czy w romantycznym, czy nieco bardziej drapieżnym wydaniu. Absolutnie wielbię też kolory, których w moich stylizacjach jest mnóstwo. W swoim ubiorze stawiam na eksperymenty i uważam, że może czasem lepiej zaryzykować i ponieść porażkę niż nie ryzykować wcale. Tyczy się to zarówno stylizacji, mody w ogóle, jak i życia.

Obserwują blog

Nikt jeszcze nie obserwuje tego bloga

Podaj powód zgłoszenia:


Zamknij
0