0% prowizji - na zawsze!

UŻYTKOWNICY

Szczuplejsza na wiosnę:)

blogi.szafa.pl/ /xxEnvy_Mexx

sty. 15

Dzień 32

dodane przez: xxEnvy_Mexx dn. 15-01-2013 r.

Hej dziewczyny. Przede mną killer. Chęci mam, ale nie wiem co z wytrzymałością. Już wczoraj było ciężko, ale podołalam:) 

Zastanawiałam się, gdzie leży granica między małym posiłkiem a dużym? Skąd mogę wiedzieć, że to co nałożyłam sobie na talerz to małą/duża porcja? Naszło mnie na takie rozmyslenia po obiedzie, kiedy po zjedzeniu go dotarło do mnie, że to mogło być za dużo. Może Wy mi pomożecie... Opiszę Wam swoje dzisiejsze menu, a Wy powiedzie co o nim myślicie. Uprzedzam, że nie jestem na jakiejś typowej diecie, po prostu staram się wybierać jak najmniej kaloryczne potrawy i jeść troszkę mniej. A więc:

Śniadanie: 

jajko sadzone na teflonie

jajko gotowane

kromka pieczywa chrupkiego z sezamem

3 krople ketchupu

kawa

Drugie śniadanie:

20g suszonych jabłek

Obiad:

3 skrzydełka z kurczaka (pieczone bez tłuszczu w naczyniu żaroodpornym)

ok. 2 marchewki (piekły się razem z kurą)

1 ogórek konserwowy

Podwieczorek:

szklanka soku pomidorowego

Kolacja:

2 skrzydełka z obiadu

1 marchewka z obiadu

W międzyczasie w ciągu całego dnia wypiłam ok. 1,5 l wody, 4-5 szkl. herbaty czerwonej i zjadłam pół garstki słonecznika + 1 suszona śliwka

Co o tym sądzicie? Czy wg Was obiad i kolacja nie były zbyt obfite?

 

 

odchudzanie, chodakowska, killer, dieta,

Komentarze



Możliwość komentowania została wyłączona


xxEnvy_Mexx
Zobacz blog

xxEnvy_Mexx napisała:

dodane: 16-01-2013 08:49

No jasne, że tak:)
 

devilgirl69

devilgirl69 napisała:

dodane: 15-01-2013 21:10

wiadomo, że każdy ma swoje potrzeby :) ja choćbym się zatruła słodyczami i tak będe je jeść, co innego by było z normlanym jedzeniem :) wiadomo, że np. po kilku latach nie będziemy umiały od razu zmienić i zaakceptować nowych nawyków i nwoego jadłospisu ;) wszytsko wymaga czasu i pracy :) ale jesteśmy na dobrej drodze ;)

lepsze domowe skrzydełka niż KFC :D
 

xxEnvy_Mexx
Zobacz blog

xxEnvy_Mexx napisała:

dodane: 15-01-2013 21:03

Lasdeszczowy oczywiście masz rację co do tego, że nie należy się przejadać i w ogóle. Jednak ja jestem w ciut innej sytuacji. Byłam w ciąży, więc musiałam dostarczać dziecku i sobie wszystkich składników odżywczych bez względu na ich kaloryczność, potem karmienie piersią, więc też to co jadłam niekoniecznie zależało ode mnie. Dopiero od niedawna zaczęłam się odchudzać i na razie zależy mi na stopniowym ograniczeniu ilości spożywanego jedzenia. Niestety nie jestem w stanie zmienić tego jak jadłam przez ciążę i okres karmienia piersią z dnia na dzień:/ To wymaga czasu, przynajmniej u mnie. Mam nadzieję, że kiedyś mi się to uda tak jak Tobie. Jak już będę zjadała mniejsze ilości to wtedy zacznę zwracać jeszcze większą uwagę na to co jem. Wg mnie i tak odniosłam duży sukces, bo nie jem już pieczywa białego, słodyczy, fast foodów, chipsów i cukru. Pomału przyjdzie też czas na skrzydełka:)
 

devilgirl69

devilgirl69 napisała:

dodane: 15-01-2013 21:01

jedno jest pewne :) w małych ilościach, i nie zbyt często nic nam nie zaszkodzi ;)
 

NanPi
Zobacz blog

NanPi napisała:

dodane: 15-01-2013 20:26

Nie przesądzają tylko z suszonymi owocami - są fajną przekąską, mają witaminy i błonnik ale też dużo cukru!
 

lasdeszczowy
Zobacz blog

lasdeszczowy napisała:

dodane: 15-01-2013 19:58

(26 grudnia)
 

lasdeszczowy
Zobacz blog

lasdeszczowy napisała:

dodane: 15-01-2013 19:56

Jem tyle, ie jest w stanie przyjąć mój żołądek. Uważam, że to dość głupie rozpychać go. Bez względu na to czym. Nie jem na śniadanie jajek (chyba, że na kanapce), ale uważam, że 2 + pieczywo to sporo (pod względem składników odżywczych, za dużo tłuszczu, cukru prostego). Uważam, że jedzenie jest przereklamowane, a przeciętny człowiek zjada zbyt wiele niepotrzebnych rzeczy każdego dnia. To wszystko :). Lubię lekkie uczucie głodu (nie, nie jestem zwolenniczką anoreksji), dobrze mi ze świadomością, że najadam się jedną kanapką, czy szklanką warzyw. Skrzydełka, jak pisałam są (moim zdaniem) niepotrzebne. Podałam zdrowy, korzystny zamiennik. I nie wcisnęłabym więcej niż jedno, a błonnik o którym piszesz, dostarczyłabyś w ciągu dnia wraz z gloryfikowanymi przeze mnie warzywami i wystarczyłoby jabłko jedno świeże.

Ps. Byłam otyła, schudłam, wagę utrzymywałam przez 5lat bez problemu. Teraz w wakacje zgubiłam kolejne kg, wagę utrzymałam. Od 26 gubię kolejne i wiem, że też ją utrzymam. Po prostu jem żeby żyć, nie żyję po to by jeść. Jest wiele ciekawszych i przyjemniejszych rzeczy do roboty niż zaspokajanie głodu, czy apetytu (jak te skrzydełka np.) :)
 

xxEnvy_Mexx
Zobacz blog

xxEnvy_Mexx napisała:

dodane: 15-01-2013 19:48

A co do jogurtu to ja kupuję mrożone truskawki w biedronce, wrzucam kilka do malaksera do tego pół małego kubeczka jogurtu naturalnego i miksuję:) Polecam, bo wtedy mamy pewność że nie zjadamy tony cukru
 

xxEnvy_Mexx
Zobacz blog

xxEnvy_Mexx napisała:

dodane: 15-01-2013 19:43

Ja jem zawsze na małym talerzyku:) A co do 5 skrzydełek to miałam na nie ochotę na obiad i na kolację. Cóż poczynić:P Już pisałam, że nie jestem na żadnej diecie tylko po prostu zrezygnowałam ze słodyczy, ziemniaków, białego pieczywa i przetworzonych mocno produktów. Nie chodziło mi o to, żebyście napisały co powinnam kiedy jeść (bo jeszcze raz powtarzam nie jestem na żadnej diecie) tylko pytałam o ilości. I jedynie moja dobra duszyczka Devilgirl mi napisała:* I tak jak na to spojrzę to mięsko po obraniu tych skrzydełek + marchew + ogórek To wyszłoby pewnie te dwie garści. Oczywiście jeśli chodzi o obiad. Bo inne posiłki miały mniejszą objętość. A co do tematu jabłek suszone vs. świeże. Jadam też świeże, ale zjadając 20g suszonych zjadam tyle błonnika co w 2 świeżych i nie rozpycham sobie żołądka dwoma jabłkami. Tędy idzie moja logika.

Co do wafli to nie mam zdania, nie jadam żadnego pieczywa. Naprawdę okazjonalnie kromka chrupkiego. Jako zapychacz, bo mimo wszystko nie uważam, żeby 2 jajka to był wystarczający posiłek na śniadanie. Nie mówiąc o jednym. Swoją drogą lasdeszczowy przypomniał mi mnie sprzed jakiegoś czasu kiedy jak się odchudzałam to też ogrniczałam wszystko do minimum. 1 jajko to bardzo mało zwłaszcza na śniadanie. Mam nadzieję, że na Twoim zdrowiu takie podejście do odchudzania się nie odbije. U mnie się skończyło zatrzymaniem miesiączki i mega efektem jojo. Tobie oczywiście tego nie życzę.
 

shanti93
Zobacz blog

shanti93 napisała:

dodane: 15-01-2013 19:23

To mało zjadłaś. Na prawdę kawał dobre roboty ! Gratuluję za wytrwałość :). Trzymaj tak dalej !
 

xxEnvy_Mexx
Zobacz blog

xxEnvy_Mexx napisała:

dodane: 15-01-2013 19:22

Dooobra, akurat dzisiaj musiała Wam podać menu, gdzie miała jakiś śmieszny napad obżarstwa... ona normalnie to tak nie je :D Wierzcie mi na słowo, że całkiem niezła z niej już laska- jej siostra (ta młodsza, ładniejsza)

ps piszę z jej konta, bo nie chce mi sie logować na swoje. Pozdrawiam :)

ps2 ciekawe czy mnie zabije za to....
 

devilgirl69

devilgirl69 napisała:

dodane: 15-01-2013 19:19

te wszystkie chrupkie pieczywa i dmuchane wafle są tylko zapychaczami i nic nie dają :) mówię to z własnego doświadczenia i ostatnio mi koleżanka (dietetyk) to samo powiedziała
 

lasdeszczowy
Zobacz blog

lasdeszczowy napisała:

dodane: 15-01-2013 19:19

Nic nie sądzę o waflach. Wszystko można jeść, ale w rozsądnej ilości :). Ze słodkich śniadań polecam jogurt naturalny z łyżką dżemu (uwielbiam jagodowy, wyprodukowany dla biedronki, tani i aż 70g owoców na 100g produktu. Gdzie standard to 40g), do tego łyżeczka otrąb, słonecznika, łyżka płatków owsianych i gotowe :)
 

devilgirl69

devilgirl69 napisała:

dodane: 15-01-2013 19:17

ja właśnie zmieniłam od dawna wielkość talerza na mniejszy - sprawdza się :) co do kolacji, to przeważnie jest to kanapka z twarogiem lub polędwicą sopocką (jem tylko to, jestem strasznie wybredna :)) słyszałam też taką opinię, żeby jeść tyle ile zmieści się w dwóch złożonych rękach :) oczywiście razy 5 posiłków :)
 

xxEnvy_Mexx
Zobacz blog

xxEnvy_Mexx napisała:

dodane: 15-01-2013 19:17

Dooobra, akurat dzisiaj musiała Wam podać menu, gdzie miała jakiś śmieszny napad obżarstwa... ona normalnie to tak nie je :D Wierzcie mi na słowo, że całkiem niezła z niej już laska- jej siostra (ta młodsza, ładniejsza)

ps piszę z jej konta, bo nie chce mi sie logować na swoje. Pozdrawiam :)

ps2 ciekawe czy mnie zabije za to....
 

lena1604

lena1604 napisała:

dodane: 15-01-2013 19:15

a co tak w ogole sadzicie o waflach ryzowych?mozna je zjadac? bo dzisiaj jadlam je z ricotta i odrobina dzemu, jakos jak mnie najdzie na slodkie sniadanie to nie potrafie posmarowac ciemnego pieczywa z czyms słodkim...
 

lena1604

lena1604 napisała:

dodane: 15-01-2013 19:14

zreszygnuj ze skrzydełek-to same sciegna i tłuszcz.sa chyba najmniej zdrowe z calego kuraka,piecz lepiej piers lub udka i sciagnij skóre.
 

xxEnvy_Mexx
Zobacz blog

xxEnvy_Mexx napisała:

dodane: 15-01-2013 19:13

rzeczywiście zbyt obfite- Twoja siostra ;)
 

lasdeszczowy
Zobacz blog

lasdeszczowy napisała:

dodane: 15-01-2013 19:12

w sensie świeże jabłka mają wode, nie suszone :D
 

lasdeszczowy
Zobacz blog

lasdeszczowy napisała:

dodane: 15-01-2013 19:11

Najprostsza metoda: ZMIEŃ TALERZ. Zamiast na takim obiadowym, jedz na deserowym. Po co Ci 5(?!) skrzydełek w ciągu dnia? 4 z nich śmiało możesz zastąpić warzywami. Zamiast trzech na obiad, zjedz jedno, ale ze szklanką warzyw (najłatwiej przygotować te mrożone, siekasz cebulę i czosnek, podsmażasz, dodajesz warzywa i po 5min masz gotowy obiad).
Po co Ci te skrzydła na kolację? Zamiast tego zjedz jogurt naturalny/ serek wiejski, albo jajko ze śniadania (tych dwóch też nie łapię). Chrupkie pieczywo jest przereklamowane. Lepsze byłoby pełnoziarniste, jakiś pumpernikiel itp. Jabłka najlepsze są świeże. Nie warto jeść wysuszonych (zawierają dużo wody, świeże, średnie jabłko zapcha Cię bardziej niż suszek. Chyba, że zjesz śliwki/ morele. Te pęcznieją w żołądku)
 

1 2
Wyszukiwarka

UŻYTKOWNICY

Szukaj:

RSS

Dodaj do ulubionych

O blogu

Blog tworzę, by mieć większą motywację. Jeśli będę miała kogoś komu będę się mogła pochwalić postępami, może będzie mi lepiej szło:) Wśród swoich bliskich i znajomych nie mam zbyt wielkiego wsparcia, więc liczę na Wasze. Czekam na podpowiedzi, diety, ćwiczenia, które pomogą mi zrzucić 18kg do maja.

O mnie

xxEnvy_Mexx

Na szafie od: 17-10-2012

Obserwuj

4 miesiąc temu urodziłam ślicznego synka:) Jednak ciąża zostawiła na moim ciele pamiątkę. A właściwie kilka. M.in. wielką oponę na brzuchu, obwisłą skórę na całym ciele, spomniane już 18 kg i ogromne rozstępy, które mam nawet na ramionach. W maju mój mąż wraca z Anglii i chcę, do tego czasu wyglądać szczuplej.Jednak nie wychodzi mi to najlepiej.

Obserwują blog
kingusek90
szymon
bahrijka
ier4
devilgirl69
ewak1412
madzia88lena
kokoo00
ciaban
feeeeling
ivaa15
freshly
miiszel
z_pazurem
Greddy
lovelyy
sabisch
Marticzku
pokaż więcej

Podaj powód zgłoszenia:


Zamknij
0