0% prowizji - na zawsze!

UŻYTKOWNICY

zmień swoje życie z ewą ch. :)

blogi.szafa.pl/ /tullia

luty 05

jak zniszczyć wroga?

dodane przez: tullia dn. 05-02-2013 r.

Po krótce: mam 23 lata, rok temu udało mi się przytyć wymarzone 10 kg- zawsze byłam chuderlakiem. Nie ma jednak nic za darmo, razem z szybko nabytymi kilogramami przybył wróg.

Oto więc wstęp, do n-tego już pewnie bloga o tematyce znanej i nielubianej- cellulit.

4 miesiące do wakacji, luty sprawił, że z rozpaczą pomyślałam, iż należy wcielić w życie plany sprzed dobrych kilku miesięcy, i to nie od ,,jutra". Trza być super fit, coby w wakacje nie wstyd było wyjść na plażę czy wejśc w krótkie spodenki, albowiem wróg ogarnął już mój tyłek i uda :P

Istotne jest, iż ja nie chcę wizualnie schudnąć. Nie- ja się tego wręcz boję. Chcę usunąć wielkie Ce i tylko to. Chociaż mój brzuch też mógłby trochę wziąć się za siebie.

Od jakiegoś czasu piję dużo wody i zielonej/białej herbaty, bo tak wyczytałam na jakiejś babskiej stronce- ok, jeślito ma pomóc, i tak przyjmuję dużo herbaty, więc zmienie po prostu jej kolor.

Pełna zapału pożyczyłam od cioteczki rower treningowy, po 40 miuntach mało nie zmarlam. Dzisiaj dałam radę 25, basta. Raz na jakiś czas ćwicznia z Mel B na poślady, te z jutuba (wiem, raz na jakiś czas, to sobie mogę:P) Zainwestowałam także w bańki chińskie, olejek do masażu antycell. z Ziaji, i jakies superserum na noc z Lirene w pomarańczowej tubce. Nie siedzę w gorącej wodzie, chociaż to uwielbiam, prysznice kończę zimnym strumieniem na stategicznych miejscach. Próbuje uderzyć na wielu frontach, może ktoś jednak coś poleci, tudzież odradzi, jeśli popełniam błąd? Od lat moim największym wysiłkiem było bieganie po schodach na uczelni czy pływanie w wakacje, więc wprawy u mnie brak. Mam wielki problem z systematycznością, jednak zepnę się, i wygram batalię!:P Zakładam, że mój fajt o bikini zaczął się wczoraj. Za wszelkie porady byłabym najwdzięczniejsza!

:)

cellulit, skórka pomarańczowa,

Komentarze



Możliwość komentowania została wyłączona


grizi

grizi napisała:

dodane: 17-02-2013 21:19

No dodało wystarczy wrzucić w google :) Pozdrawiam i sory za te 3 odpowiedzi
 

grizi

grizi napisała:

dodane: 17-02-2013 21:18

wywaliło link węc jeszcze raz - bo warto to zobaczyć (mam nadzieję że teraz przejdzie forever-redhead-girl.blogspot.com/2012/08/079-koncentrat-cynamonowo-algowy.html
 

grizi

grizi napisała:

dodane: 17-02-2013 21:17

hej - a o body wrappingu słyszałaś?? Najlepiej z odpowiednimi kosmetykami - tymi stworzonymi właśnie do owijania ciała. Jest prosty, łatwy i w miesiąc rozprawi się z Twoim cellulitem. A dla niedowiarków link do bloga gdzie widać efekty tego domowego zabiegu
A o samym owijaniu folią mnóstwo informacji jest na blogu cellulitowo.pl
 

tullia
Zobacz blog

tullia napisała:

dodane: 05-02-2013 11:07

i dziekuję za każdą odpowiedź:)
 

tullia
Zobacz blog

tullia napisała:

dodane: 05-02-2013 11:01

BESTSELLERYHILLS- ale ja właśnie, jak pisałam, nie chcę się pozbywać tłuszczu- i tak mam go nie za dużo!:P i w tyłku czy udach chętnie bym przyjęła jeszcze co nieco- dlatego nie bardzo wiem jak tu się zabierać tak na serio, za walkę z cellu :/
 

BESTSELLERYHILLS

BESTSELLERYHILLS napisała:

dodane: 05-02-2013 08:56

a i ps polecam Ci kardio a nie mel b
pierw musisz pozbyć sie nadmiaru tłuszczu a potem kształtuj sylwetkę.
 

BESTSELLERYHILLS

BESTSELLERYHILLS napisała:

dodane: 05-02-2013 08:55

Ja schudłam 10kg w 3 miesiące :)
Obecnie tez teraz chudnę :)
powodzenia :)
jesteśmy w tym samym wieku :)
 

Sylviia
Zobacz blog

Sylviia napisała:

dodane: 05-02-2013 06:41

Na to trzeba trochę czasu, ale 25 min uważam, ze też jest bardzo dobre, byle regularnie. Od miesiące ćwiczę trochę z Mel B i Fitappy2( genialna babka) około 40-60 min i widzę znaczną poprawę, ale właśnie niestety u mnie nic z cm chyba nie zjechało ;)
 

tullia
Zobacz blog

tullia napisała:

dodane: 05-02-2013 00:54

gaabii- sama nie wiem jak to się stało dokładnie, ale w pewnym momencie zaczęłam tyć, i skończyłam w dobrym momencie po prostu :P jednak dopiero gdy miałam te 21-22 lata, to był chyba okres wrzesień 2011- luty 2012. jakoś któregoś dnia zaczęłam mieć większy apetyt, i ,,rozepchałam" sobie żołądek, jadłam kurczaka, warzywa pod różnymi postaciami, dużo smażonego jadła, nie odmawiałam sobie niczego, ale tak było zawsze. od 18 roku życia próbowałam przytyć przeróżnymi metodami, i nic- myślę, że być może po prostu wkroczyłam w pewien wiek, i samo się stało- innego powodu nie widzę:) może u Ciebie to też kwestia czasu?
 

gaabii

gaabii napisała:

dodane: 05-02-2013 00:42

Mogłabyś napisać coś o tym jak przytyłaś, też potrzebuje z 10 kg:)
 

Wyszukiwarka

UŻYTKOWNICY

Szukaj:

RSS

Dodaj do ulubionych

O blogu

zmagania z samą sobą

O mnie

tullia

Na szafie od: 02-02-2009

Obserwuj

nie ma się nad czym rozpisywać- może taki blog sprawi, że zdobędę nieuchwytną dla siebie systematyczność.

Kategorie
Archiwum
Obserwują blog

Nikt jeszcze nie obserwuje tego bloga

Podaj powód zgłoszenia:


Zamknij
0