0% prowizji - na zawsze!

UŻYTKOWNICY

Fresh start

blogi.szafa.pl/ /tila91

gru. 21

She and me

dodane przez: tila91 dn. 21-12-2012 r.

Nie mam komu o tym powiedzieć, może będzie mi lepiej jeśli wyleję to co czuję właśnie tutaj.

Może nie każdemu będzie chciało się tego czytać, tym jednak którzy to zrobią - dziękuje.

 

Mam na imię Patrycja. Mam 21 lat. Jestem osobą raczej otwartą chociaż bardzo zakompleksioną. Ironią jest to, że mimo tak wielu kompleksów cudownie czuję się w otoczeniu ludzi, którzy mnie słuchają, śmieją się razem ze mną, patrzą na mnie. 

W szkole zawsze miałam wielu znajomych, nie mogłam narzekać na brak towarzystwa. 

Jednak co z tego, że miałam wielu znajomych. Tacy znajomi są tylko w szkole. A co po lekcjach ? Co w weekendy ? Co z babskimi wypadami na miasto, dzieleniem się wszystkimi sekretami ? Tego nie zrobisz z jakąś tam koleżanką, z którą stoisz i rozmawiasz na przerwie. 

 

Ja miałam taką osobę, z którą właśnie mogłam robić to wszystko co napisałam wyżej.

Dajmy jej imię Kasia. Kasia jest moją rówieśniczką. Poznałyśmy się w wieku 7 lat. Od zawsze razem. Mama dała mi złotówkę - biegłyśmy do sklepu i kupowałyśmy batoniki za 50 groszy. Dzieliłyśmy się wszystkim. Między nami wiele razy było niezbyt dobrze, nie odzywałyśmy się do siebie przez rok, ale zawsze potem wracałyśmy do siebie. Do naszej przyjaźni. 

W moim domu każdy traktował ją jak członka rodziny. Braliśmy ją na wycieczki, na wakacje do pobliskiej miejscowości, na zjazdy rodzinne. 

Teraz gdy jesteśmy już dorosłe wszystko się zmieniło. Pojawiła się potrzeba posiadania pieniędzy.  Kasia nigidy nie miała ich za dużo, ja zresztą też, ale u mnie w domu było lepiej. 

Kasia ma starszą siostrę, której damy imię Aga. Aga jest niedpowiedzialna, nie skończyła gimnazjum, narobila długów w domu i nie ma ŻADNYCH ZNAJOMYCH. 

Przez to, że nie ma żadnych znajomych stara się Kasię kontrolować na każdym kroku, kłóci ją ze wszystkimi znajomymi. I tak też po części stało się ze mną.

Moja Kasia wyjechała za granicę do pracy na 3 miesiące. Nie pożegnała się ze mną. W tym czasie zadzwoniła do mnie 2 razy. Ok, rozumiem, nie miała czasu itd. Tak to sobie tłumaczyłam. 

Niedawno temu wróciła. W ten sam dzień jej siostra dodała na facebooku wpis, że cieszy się, że są z siostrą już razem. Super. Ja też się cieiszyłam, byłam podekscytowana, bo stęskniłam się za nią. 

Napisałam do Agi, że fajnie ma i że ja również chciałabym ją zobaczyć a ta zarzuciła mi, że takie koleżanki jak ja zobaczą ją jak ta znajdzie dla nich czas i że nie mam prawa nachodzić jej i jej rodziny teraz, bo najpierw jest rodzina a potem ktoś taki jak ja.

Strasznie mnie to zabolało. Ja zresztą nie napisałam, że chciałabym tam do nich wszystkich przyjść, mam swój rozum i wiem, że Kasia chciała najpierw nacieszyć się rodziną. 

Dobrze. Przespałam się z tym, następnego dnia nareszcie zobaczyłam moją przyjaciółkę. Opowiedziała mi jak było, czy było ciężko, jak się tam czuła. Nie rozmawiałyśmy na temat pieniędzy. Nie chciałam być wścibska. Po jakiejś godzinie przyszła do domu jej siostra. Jak zwykle zażartowałam " Co mi kupiłaś ?". Wiecie co ona odpowiedziała ? "Masz mamę, niech Ci coś kupi". Tak, dokładnie tak. Zanim Kasia nie wróciła z pieniędzmi Aga nigdy się tak do mnie nie odzywała. Wtedy naprawdę zabolało, ale nie chciałam jej tego pokazać, więc posiedziałam jeszcze chwile i poszłam do domu. Obiecałam sobie, że dopóki Aga będzie w domu ja tam nie zawitam. 

Kilka dni póżniej Kaśka napisała, że spotkamy się wieczorem na piwo, ale wieczorem odwołała spotkanie. Po tygodniu przyszła do mnie na pół godziny i powiedziała, że teraz napewno wieczorem się spotkamy, ale następnego dnia rano znów to odwołała. A wtedy ja nie wytrzymałam.

Napiałam jej, że mam dosyć tego jak mnie traktuje, nigdy nie ma dla mnie czasu, wciąż przekłada nasze spotkania. Poczułam, że już nic dla niej nie znaczę. A ja ? A ją tak bardzo kocham, jak siostrę. Odpowiedź uzyskałam natychmiast. Napisała, że jestem niesprawiedliwa, że ją oceniam, że nie mam prawa tak do niej pisać, że ona ma też własne życie. 

Ale co ja zrobiłam ?! Wręcz błagałam ją o spotkanie, a ona je ciągle przekładała. 

Od czasu kłótni smsowej( która trwała trochę dłużej, ale przez cały czas Kasia pisała, że ją oceniam, więc nie ma sensu się nad tym rozpisywać) nie mam z nią kontaktu. Tęsknię za nią, ale co ja mam zrobić ? Przeprosić ją za to, że chciałam się z nią spotkać ? 

Chce mi się płakać, gdy myślę o tym, że ona jest tutaj, kilka domów ode mnie a tak naprawdę jej nie ma. Zostałam sama. Oczywiście mam chłopaka, który mieszka ze mną, ale to nie to samo. 

Sylwestra sprzędzę najprawdopodobniej z nim przez tv, bo fundusze kiepskie i nie ma gdzie się podziać. Miałam nadzieję, że wypijemy sobie razem, pośmiejemy ( bo z Kasią nie da się nudzić), ale cóż, jestem pewna, że na to jest już za póżno. Boje się do niej napisać, bo nie chcę wyjść na idiotkę, czuję, że w jej życiu już nic nie znaczę. 

 

Tak bardzo tęsknie. Tak bardzo to boli.

Przepraszam, jeśli brzmi to nieracjonalnie albo nikt nic nie zrozumiał. 

Wyplułam swoje uczucia.. 

przyjaźń,

Komentarze



Możliwość komentowania została wyłączona


katarzynakubala1
Zobacz blog

katarzynakubala1 napisała:

dodane: 21-12-2012 13:39

Nie chce cie dołowac ale nie dawno też doswiadczyłąm kłotni z moja "przyjaciółką" jesli dziewczyna ma do ciebei pretensje bo napisałas jej prawdę więc naprawde sobie ją odpuśc, ale jesli to prawdziwa przyjaźń to przetrwa wszystko :)
 

itwasblackcherry
Zobacz blog

itwasblackcherry napisała:

dodane: 21-12-2012 10:02

miałam taką samą przyjaciółkę, mieszkałyśmy dom obok siebie, wybierajac szkole srednia, hmm interesowalo nas cos innego, kazda poszla do innej szkoly, dała mi jasno do zrozumienia,że ma nowe lepsze przyjaciolki, a ja sie juz nie licze... Bardzo mi na niej zalezalo,ale z perspektywy czasu, teraz wiem ze to nie byla prawdziwa przyjazn.. :)
 

itwasblackcherry
Zobacz blog

itwasblackcherry napisała:

dodane: 21-12-2012 10:02

miałam taką samą przyjaciółkę, mieszkałyśmy dom obok siebie, wybierajac szkole srednia, hmm interesowalo nas cos innego, kazda poszla do innej szkoly, dała mi jasno do zrozumienia,że ma nowe lepsze przyjaciolki, a ja sie juz nie licze... Bardzo mi na niej zalezalo,ale z perspektywy czasu, teraz wiem ze to nie byla prawdziwa przyjazn.. :)
 

paulinakro

paulinakro napisała:

dodane: 21-12-2012 09:08

nie zamartwiaj się, będzie dobrze, pisalas ze rok się do siebie nie odzywałyscie może i tym razem tak bedzie.. dajcie sobie czas na przemyslenia :) pozdro
 

sylvii

sylvii napisała:

dodane: 21-12-2012 09:01

Szczerze mówiąc jeśli to przyjaźń to przetrwa wszystko.
Siostrę też musisz zrozumieć jej zachowanie niezbyt ciekawe wręcz żałosne jest ciche wołanie o pomoc - pomoc aby mieć chociaż jedną bliską osobę.

Myślę, że czas wszystko pokaże. Spróbujcie się w 3 spotkać? Nie wiem co bym w sumie zrobiła...
 

Myszkaaaa
Zobacz blog

Myszkaaaa napisała:

dodane: 21-12-2012 01:22

ciężka sytuacja, ale moim zdaniem nigdy nie można się poddawać.

miladyem.blogspot.com
 

Podaj powód zgłoszenia:


Zamknij
0