0% prowizji - na zawsze!

UŻYTKOWNICY

life&style

blogi.szafa.pl/ /tailorshop

lip. 28

ach, te diety... + recenzja lakieru rimmel 60seconds

dodane przez: tailorshop dn. 28-07-2012 r.
ach, te diety... + recenzja lakieru rimmel 60seconds

Witajcie dziewczyny!

dawno tutaj nie pisałam, bo jestem jakaś zdemotywowana do wszystkiego, ech. szkoda gadać.


pochwalę się tylko, że na studia się dostałam i choć nie do końca, tam, gdzie chciałam, to mimo wszystko jestem zadowolona :) jestem baaardzo niezdecydowanym człowiekiem i nie mam pojęcia, co ze mną będzie się działo za parę lat. Wybieram się na UE na dziennikarstwo i komunikację społeczną, a jak już dojdzie do wybierania specjalizacji, to chciałabym public relations i dziennikarstwo w ekonomii. To z pewnością będą szalone studia. Dużo godzin, dużo materiałów, dużo pracy, ale już czekam na październik :)


pisałam Wam na początku, że usiłuję coś ze sobą zrobić, ale moje ciało w ogóle mnie nie słucha. Moją dietę zmieniłam już parę lat temu, gdy miałam problemy z perystaltyką jelit. Lekarze są okrutni, pani doktor mi wtedy przepisała syrop, który kosztował 30zł, a starczał na 6 dni, żadna mi metoda na rozwiązanie problemu. Dopiero przeglądając informacje w Internecie dotarłam do wskazówek, by całkowicie odmienić swoją dietę. Od 4 lat nie mam już problemów z wzdęciami i bolącym ciągle brzuchem. Nie będę na razie opisywać szczegółów, bo nie o tym chciałam dziś pisać.

Od niecałego roku jestem na tabletkach antykoncepcyjnych, które wyjątkowo utrudniają mi walkę z cellulitem. Ten, który mi przeszkadza znajduje się na pośladkach i udach. W zeszłe wakacje wyszłam pobiegać zaledwie trzy razy, w domu kręciłam hula-hopem i robiłam brzuszki i po miesiącu było 3 kilo mniej oraz piękny, prawie płaski brzuszek. Kompleks z brzuchem mam od dawien dawna, nie mogę patrzeć jak odstaje w obcisłych ciuchach, zawsze szukam wyższych spodni, żeby choć trochę to ukryły, przez co mało kto w ogóle orientuje się, że mam z tym problem. Teraz od dwóch tygodni wychodzę biegać, kręcę, brzuszki czasem też zrobię, a na wadze +2 kilo. Dodam jeszcze, że ta waga, którą zrzuciłam rok temu, wróciła podczas trwania roku szkolnego, a już w szczególności zimą, ale było okej, dało się to znieść. Teraz po prostu nie akceptuję mojego wyglądu. Może nie wyglądam jak wieloryb, ale tak się właśnie czuję, bo wiem, że wyglądałam lepiej i że mogłabym tak wyglądać, ale coś się w organizmie popieprzyło i nie jestem w stanie tego osiągnąć. Jestem zła, chcę odstawić te cholerne tabletki, bo nawet w ciąży będę szczęśliwsza niż z dużym wodnym cellulitem na pośladkach oraz zwisającą oponą na brzuchu. Żarty żartami, ale to naprawdę potrafi uprzykrzyć człowiekowi życie. Marzę o orbitreku, na którym mogłabym ćwiczyć do woli w zaciszu domowym, ale nie tak łatwo zdobyć 500zł. Nie wiem, jak dalej będzie, bardzo się zniechęciłam. Gdy staję na wadzę i widzę 6 z przodu, to chce mi się płakać. Mam 169cm, było mi dobrze z moimi 54 kilogramami, baa,  nawet te 57 i 58 było naprawdę okej, ale teraz jestem na skraju załamania.

mój dzisiejszy jadłospis:

śniadanie - szklanka kakao
obiad - zapiekane w piekarniku ziemniaki, kurczak smażony na wolnym ogniu z ziołami oraz mizeria
kolacja - ćwiartka arbuza
w międzyczasie zjadłam pyszne jabłko oraz banana + piję wodę oraz zieloną herbatę i niczego nie podjadam

nie wiem, jak to dalej będzie...




teraz przejdę do drugiej części wpisu, którą jest recenzja lakieru do paznokci RIMMEL 60 seconds 500 caramel cupcake
(zdjęcie zapożyczam z internetu)



lakier zachęcił mnie przystępną ceną, kosztował chyba 7,99 w rossmanie na promocji. Widziałam tutaj wcześniej recencje tego niebieskiego odcienia, który robił furrorę. Na początku cieszyłam się, że w końcu mam jakiś normalny kolor na paznokciach, ale nagle zauważyłam, że coś jest nie tak.
Robiła mi się gigantyczna ilość pęcherzyków powietrza na powierzchni paznokcia, co bardzo mnie zmartwiło. Najpierw zastanawiałam się, czy to może przez bazę, której używam, ale zdecydowanie nie. Gdy nałożyłam lakier bezpośrednio na płytkę, także pojawiały się pęcherzyki. nie od razu, tylko po kilkunastu minutach. Nie nakładałam lakieru za grubo, bo faktycznie wysychał bardzo szybciutko. Myślę sobie "może to przez top coat?" zostawiłam bez top coatu i efekt dokładnie ten sam. "To może tylko jedna warstwa?" - efekt ten sam. Zasmuciłam się troszeczkę, bo lakier wyglądał naprawdę obiecująco, zawiodłam się niestety, ale może to jakaś pechowa buteleczka? Macie jakie doświadczenia z lakierami z tej serii? Naprawdę ładny ten kolorek, ale nie wiem, jak mam się z nim obchodzić...


Czekam na Wasze wypowiedzi i odczucia :)


 

&feature=related

wpis edytowany 2012-08-06 o godz. 17:39:19

lakier rimmel 60 nude,

Komentarze



Możliwość komentowania została wyłączona


Electrophile

Electrophile napisała:

dodane: 29-07-2012 12:00

Pierwsze co - ilość posiłków. To naprawdę nie jest żaden wymysł, nie mający żadnego pokrycia w rzeczywistości, że im częściej jemy tym lepiej. Warto dać taki 'bodziec' organizmowi, że nasze posiłki są regularne a więc magazynowanie 'na czarną godzinę' jest zbędne. ;) Regularne posiłki przyspieszą metabolizm.

Po drugie - śniadanie to ma być wysokoenergetyczny posiłek. Najlepiej gdyby składało się z węglowodanów złożonych, błonnika. Po Twoim jadłospisie widzę, że niestety jesz za mało, za rzadko, i w odwrotnej kolejności niż powinno się, jeżeli chodzi o gubienie kilogramów.

Ale nie będę się wymądrzać w komentarzu, jak będziesz chciała to napisz a spróbuję doradzić.
 

marta_dg

marta_dg napisała:

dodane: 29-07-2012 09:45

mi przy niebieskim tez się to robi.. ale nie zawsze więc nie wiem od czego to zależy..
 

kana0514
Zobacz blog

kana0514 napisała:

dodane: 29-07-2012 00:11

Jak bym ja to pisała!
 

alicjast
Zobacz blog

alicjast napisała:

dodane: 28-07-2012 21:39

też mam ten lakier i dokładnie ta sama promocja mnie zachęciła do jego kupna...
dzieje mi się to samo! te pęcherzyki są straszne i nie wygląda to zachęcająco :/
a dodatkowo robią mi się straszne smugi ;/ z tego co mi się wydaje potrafie malować paznokcie, bo robie to od lat : tańszymi i droższymi lakierami . nawet malując tymi za 2-3 zł nie robią się smugi, a tym z Rimmela tak .

bardzo zawiodłam się na tym lakierze i odcieniu. niestety ale zniechęcił mnie na tyle, że już nigdy nie kupie lakierów z firmy Rimmel.
 

alicjast
Zobacz blog

alicjast napisała:

dodane: 28-07-2012 21:37

też mam ten lakier i dokładnie ta sama promocja mnie zachęciła do jego kupna...
dzieje mi się to samo! te pęcherzyki są straszne i nie wygląda to zachęcająco :/
a dodatkowo robią mi się straszne smugi ;/ z tego co mi się wydaje potrafie malować paznokcie, bo robie to od lat : tańszymi i droższymi lakierami . nawet malując tymi za 2-3 zł nie robią się smugi, a tym z Rimmela tak .

bardzo zawiodłam się na tym lakierze i odcieniu. niestety ale zniechęcił mnie na tyle, że już nigdy nie kupie lakierów z firmy Rimmel.
 

BozenaM_69

BozenaM_69 napisała:

dodane: 28-07-2012 21:10

miałam ten sam problem z tym odcieniem tego lakieru, więc go w końcu wyrzuciłam, jednak lakier w kolorze czerwonym z tej serii jest ok ;)
 

tailorshop
Zobacz blog

tailorshop napisała:

dodane: 28-07-2012 20:44

no mi też jakoś nie przypadł do gustu ten gigantyczny pędzel. nie pracowałam 50 lat na roli, żeby mieć takie wielkie grabie do malowania ;p
 

woohoo
Zobacz blog

woohoo napisała:

dodane: 28-07-2012 20:39

Heh mam to samo... Wszechogarniający leń mnie złapał i zdemotywował do wszystkiego! ;p
 

szczypior133

szczypior133 napisała:

dodane: 28-07-2012 20:38

Nie cierpię tych szerokich pędzelków....
 

Podaj powód zgłoszenia:


Zamknij
0