0% prowizji - na zawsze!

UŻYTKOWNICY

life&style

blogi.szafa.pl/ /tailorshop

sty. 12

once again?

dodane przez: tailorshop dn. 12-01-2013 r.
once again?

Heeej :)


dawno nie wrzucałam nowych postów, ale chyba uprzedzałam, że mam problemy z systematycznością, w zasadzie to do wielu rzeczy mam słomiany zapał, choć wmawiam sobie, że wcale tak nie jest.

 

kurcze.

 

dopadła mnie jakaś cholerna nostalgia. tęsknota za czymś, co uciekło. ostatnio nie za bardzo układa mi się w życiu. ciągle nie potrafię znaleźć mieszkania w Katowicach, ledwo mobilizuję się do sesji, zaniedbuję chłopaka, swoje życie towarzyskie, swój wygląd, nie przykładam się do niczego...

 

smutno mi, bo nie potrafię określić swojej roli w życiu.

mam dopiero 19 lat, całe życie przed sobą, ale zawsze, gdy jestem już czegoś pewna, to nagle zostaję poddana próbom, które niestety łamią mi kończyny.

piszę tak ogólnikowo, ale chodzi mi konkretnie o współdzielenie życia. ciągle waham się między życiem w samotności, a życiem wśród rodziny. chłopak nie rozumie, gdy chcę się skupić na nauce i karierze, że nie mam ochoty na wyjścia ze znajomymi, imprezy, wypady za miasto. próbuje mnie zmusić do socjalizacji z resztą ludzi, ale nie wiem, czy tego chcę. ponadto mam wrażenie, że próbuje ze mnie zrobić kogoś, kim nie jestem, ale może to tylko moje emocjonalne zachwianie... już od dawna mam z tym problem. kumuluję w sobie tyle sprzecznych uczuć, że sama się w nich gubię. Nie wiem nawet, czy chcę jakiejś pomocy.


fajnie, że jest gdzie to wyrzucić. fakt, że wrzucam to tutaj oznacza, że chyba jednak potrzebuję jakiejś odpowiedzi na to wszystko.

nie wiem, czego teraz oczekuję... Czy ktoś z Was też czuje, że ma problem ze swoją osobowością? jak sobie radzicie? co robicie ze sobą w samotne wieczory?

 

 

Brak

Komentarze



Możliwość komentowania została wyłączona


edwardzie
Zobacz blog

edwardzie napisała:

dodane: 13-01-2013 00:57

ja gram w LoLa.
 

kokosowy_smak

kokosowy_smak napisała:

dodane: 12-01-2013 23:27

nie martw się ja też mam ciężki okres w życiu, po studiach mam pracę w której moja kierowniczka się mnie ciągle czepia, a każdy każdego obgaduje znieść nie mogę tego jadu... Też wolę siedzieć w domu bo jak patrzę co się robi teraz na imprezach to aż mnie ciary przechodzą. Mam dośc tej całej komercji i tych płytkich ludzi. Do tego od 4 lat mieszkam z facetem i nie układa nam sie chociaż się kochamy. Ciągła huśtawka. Samotne wieczory spędzam z kieliszkiem wina, słuchając jazzu, czytając książkę (taka odskocznia do innego świata) bądź bawię się z psami lub po prostu sobie z nimi leniuchuję:)
Powoli tracę perspektywy na lepsze jutro, zwłaszcza jeśli chodzi o tą pracę, czuję się tam napiętnowana, ciągle ja jestem ta najgorsza chociaż już staram się być niewidzialna...
 

Podaj powód zgłoszenia:


Zamknij
0