0% prowizji - na zawsze!

UŻYTKOWNICY

Świnkoświat

blogi.szafa.pl/ /swinkowa

wrz. 15

mój brzuch- mój kompleks, 40dni

dodane przez: swinkowa dn. 15-09-2014 r.
mój brzuch- mój kompleks, 40dni

I szlag trafił wpis. Zjadło. Wchłonęła go czarna dziura. A miało być tak pięknie, a będzie krótko:

 

Cześć, spasłam się. Czas wziąć się w garść i spiąć poślady. Mam na to 40dni. Byście miały jednak jakieś pojęcie o tym kim byłam i kim się stałam to dodam parę słów o sobie. I gorszej wersji mnie.

Stara, dobra Świnkowa biegała, codziennie bez wytchnienia. 10km i co 3ci dzień 20. Stara świnkowa nienawidziłą cukru, słodyczy, soli i coli. Nie piła alkoholu i z uśmiechem na twarzy hopsała na siłownię. Tamta świnkowa pływała, wbiegała niczym sarenka na 5te piętro i nic jej nie było. Miała piękne włosy i nie znała trądziku. Myślała że cellulit to jakaś bajka firm kosmetycznych, które wyimaginowanym potworem próbują zastraszyć biedne, zahukane panienki.

Dzisiejsza świnkowa nie biega, a i tak jej  tchu brakuje. Gdy wchodzi do domu sapie i dyszy,  też pokonuje 5, ale stopni, nie pięter. Dzisiejsza świnkowa zasiada wieczorem na kanapie i tonie w ramionach faceta. Przed telewizorem, w piwie, w chipsach i coli. Nie rusza się, ma kałdun jak od niej na Madagaskar, który faluje niczym kiecka tancerki hula. Biega, owszem- do sklepu po ciastka, czekoladę i "maka" na frytki. To dziwne coś co obrosło jej nogi to chyba ten nieistniejący podobno potwór cellulit. Włosów została jej jakaś sianowata garstka. Zrobiła się brzydka, gruba i leniwa.

I tak patrzy w lustro i na swojego faceta i czuje się nieswojo. Jakby jej ciało nie było jej. Nie wierzy, czuje się źle. Sama z sobą. I chociaż codziennie słyszy że jest piękna od swego wyrzeźbionego faceta to i tak czuje że coś nie gra. Popłakuje i snuje się po kątach. W końcu coś w niej pękło. Już się nie użala, nie lamentuje. Powiedziała głośno że jest z nią źle. Zaakceptowała fakt. I dlatego się zmienia.

Za 40 dni:

- znowu przebiegnę 20km (aktualnie dobijam z ciężkim trudem do 10, a kiedyś to była mała rozgrzewka)

- pozbędę się celluiltu,

- spłąszczę brzuch,

- schudnę 4-5kg (aktualnie 59, przy 171cm wzrostu)

- zdobędę znowu przerwę między nogami!

- pozbędę się trądziku, siana z głowy, szarej skóry

 

Jak? O tym będę pisała na bieżąco. Dzień po dniu. Blog ma być pewną formą smyczy, która odciągnie mnie w gorszej chwili od pokus. Co jeszcze? Zdjęcia, dużo zdjęć. Blog będzie pewną fotorelacją tego co robię, co dzieje się dookoła. Przepisy bo na punkcie kuchni i gotowania mam fioła. Chętnie poczytam wasze sugestię, co chciałybyscie wiedzieć. Mimo tego jak wyglądam (teoria a praktyka to dwie różne rzeczy ;) ) o odżywianiu mówię przez sen. Chętnie podzielę się wiedzą na temat składników odżywczych, wpływu danego produktu na kondycję ciała i ducha. Podpowiem jak zacząć ćwiczyć, co jeść by uzupełnić niedobory, wyleczyć żołądek, pozbyć się problemów. Jak wybrać zdrowy produkt. Jestem zboczona na punkcie ekologii i nieprzetwożonej żywnośći. Mogę pisać o "E", o tym jak wybierać by nie tylko zjeść, ale i się odżywić. Proponujcie, sugerujcie. Przez 40dni jestem wasza. Zapuszczona, ale wracająca do formy, do zdrowego stylu życia.

 

I na koniec tego przywitania odważam się dodać mój kompleks. Za 20dni porównamy, a wtedy albo wskoczę ze szczęścia na dach, albo rzucę się z niego w dół ;)

 

 

wpis edytowany 2014-09-15 o godz. 14:16:24

Brak

Komentarze



Możliwość komentowania została wyłączona


anulenka90

anulenka90 napisała:

dodane: 17-09-2014 11:35

Juz dodałam do ulubionych :) będziesz moją mentorką:D
 

xcalineczka

xcalineczka napisała:

dodane: 17-09-2014 09:16

Świetna notka ! Kibiuję Ci i wiem, że dasz radę ;) skoro od zawsze preferowałaś zdrowy tryb życia i to, że wpadłaś w taki dołek Ci przeszkadza to wyjście z niego będzie łatwiejsze bo czuc w tym wpisie tę chęć powrotu do normalności. Więc życzę powodzenia ;) Czekam na kolejne wpisy. Byłabym zainteresowana żywnościa, która pomoże mi pozbyć sie problemów żołądkowych, bo bóle mam częste. Mimo, że staram się aktywnie spędzać czas, nie jem śmieciowego jedzenia i nie piję gazowanego to nadal z brzuchem coś jest nie tak. I mam słabość do słodyczy ... ;/ Liczę na odpowiedź. pozdrawiam :)
 

Menia81

Menia81 napisała:

dodane: 16-09-2014 22:01

Fajny wpis i czekam na więcej!:-)
 

windkate

windkate napisała:

dodane: 16-09-2014 17:37

A to co innego ;D Oj wiesz teraz ciągle się widzi "jak schudnąć 10 kg w tydzień" to już się jest przestawionym ;)
 

swinkowa
Zobacz blog

swinkowa napisała:

dodane: 16-09-2014 15:10

Ok, ok. Dziewczyny. Pomijacie jeden istotny fakt. Ja nie jestem osobą która całe życie robiła nic, obudziła się nagle i postanowiła zgubić kilka kg. Jestem z tych które nagle przestał się ruszać, ot, jakby ktoś mi całą chęć i miłość do sportu wyssał. Ja miałam 6cio pak na brzuchu, miałam świetną kondycję, pięknie wyrzeźbione ręce, jędrną pupę i przerwę między nogami. Serio. Jestem osobą, która WRACA do formy. I jednocześnie wiem, ze przy takiej wadze wyglądałam najlepiej i najlepiej widać było rzeźbę. A na tym mi zależy. Posiadam szeroką wiedzę na temat sportu, odżywiania, z zakresu chemii itp. Ja tym żyję, tym się zajmuję. Po prostu w pewnym momencie porzuciłam praktykę. I zrobiło się to co widać wyżej. ot. Zwiotczałam, sflaczałam i zbrzydłam.
 

windkate

windkate napisała:

dodane: 16-09-2014 14:48

Super, że jesteś tak bardzo zmotywowana! ;D Jednak mam jedno "ale", powinnaś się mierzyć, a nie ważyć, ja mam 170 cm i tę samą wagę, bo mięśnie swoje ważą ;) Przez 4 miesiące na siłowni "przytyłam" 3 kg, a w obwodach straciłam
 

assska21

assska21 napisała:

dodane: 16-09-2014 11:58

Też mi się wydaje że nie powinnaś chudnąć... musisz spalić tłuszczyk i wyrzeźbić mięśnie, a mięśnie przecież też ważą.
 

swinkowa
Zobacz blog

swinkowa napisała:

dodane: 16-09-2014 09:37

Może się mylę, ale ton mojej notki jest chyba średnio poważny. Jasne, że nie jestem gruba, wiem to. Jestem zapuszczona, to wszystko. 4-5kg to dla mnie norma, przy takiej wadze miałam idealny % tłuszczu (czytaj- pięknie widać było rzeźbę ciała). Przez wiele lat byłam związana ze sportem, odżywianiem. Moje ciało wyglądało inaczej, mój organizm był odżywiony a ja zdrowa i pełna energii. Dlatego w sumie subiektywnie mogę twierdzić, że jestem "upasiona" i poniekąd mam racje ;)
 

maretka
Zobacz blog

maretka napisała:

dodane: 16-09-2014 09:08

Przepraszam, że to napiszę, ale jeżeli Ty jesteś spasiona, to co maja powiedzieć osoby naprawdę otyłe, z nadwagą? Niektóre kobiety, jak dla mnie odstawiają szopkę, tak jak Ty teraz. W tym momencie przy Twoim wzroście waga jest idealna, jak schudniesz 4-5kg, będziesz miała już niedowagę, faktycznie zdrowe to jest niemiłosiernie. Zamiast patrzyć na wagę, to patrz na centymetr i co najwyżej wyrzeźbij swoje ciało, złap kondycję, tego Ci potrzeba, a nie chudnięcia 4-5kg. Żałosne...
 

vintage277

vintage277 napisała:

dodane: 15-09-2014 20:26

przeczytałam Twoją notkę i... jest świetna. I Ty też, bo podjęłaś walkę!
Twoj tryb życia tak bardzo przypomina mi mój. kurczę, aż wstyd się przyznac:( ale walczę od tamtego tygodnia, na razie cwiczę tylko skalpel, ale to już dobry początek.
Ogromnie Ci kibicuję i trzymam kciuki, powodzenia!;)
P.S. Ciało i tak masz piękne.
 

jolka2014

jolka2014 napisała:

dodane: 15-09-2014 19:25

Dasz rade maleńka! ;) trzymam kciuki ;))
 

umarloczek

umarloczek napisała:

dodane: 15-09-2014 19:17

Świetny opis samej siebie! Szczerze mówiąc wnioskowałam po nim że będzie o wiele gorzej, ale kobiety chyba mają w genach skłonność do dramatyzowania :) Tak czy siak zawsze warto walczyć o zdrowie, z miłym skutkiem ubocznym jakim jest lepsza figura! Powodzenia.
 

Wyszukiwarka

UŻYTKOWNICY

Szukaj:

RSS

Dodaj do ulubionych

O blogu

Świnkoświat

Prowadzony przez:
swinkowa

Świnko świat to miejsce w którym powoli, małymi kroczkami, będę zmieniała siebie i swoje ciało!

O mnie

swinkowa

Na szafie od: 20-03-2014

Obserwuj

.

Kategorie
Obserwują blog
anulenka90
oclock
xcalineczka

Podaj powód zgłoszenia:


Zamknij
1