0% prowizji - na zawsze!

UŻYTKOWNICY

GET SOME ♥

blogi.szafa.pl/ /sssonia

paź. 14

Co zrobić z koszulą byłego? DIY part 2

dodane przez: sssonia dn. 14-10-2012 r.
Co zrobić z koszulą byłego? DIY part 2

No tak, rozeszliście się.

Wcześniej skutecznie zainstalował się w twoim życiu. Również dosłownie. Materialnie. Porozrzucane skarpetki, sterty gazet, komiksów, książek, płyt i czego tam jeszcze skrupulatnie pozbierał. Ubrania także. Z wyjątkiem jednego. A raczej jednej, bo to ona. Koszula. Wisi zapomniana na wieszaku jako dowód zbrodni. Niby nie zawiniła tobie, ale nosi na sobie bolesne piętno. A raczej to bolesne piętno było niegdyś odziane w nią.

 


  Co możesz z nią zrobić?

- Potulnie, ale i z poszanowaniem własności oddać byłemu (wersja dla grzecznych dziewczynek)

- Spalić przed nowym lokum byłego, wykrzykując co ślina przyniesie na język (proponuję jakieś niewybredne wulgaryzmy i zapewnienia, że nikt go już nie pokocha tak jak ty)

- Sprawdzić sposoby noszenia jej na sobie samej (współczesna odpowiedź na oskalpowanie przeciwnika, uwaga: tylko dla osób o mocnych nerwach albo słabej pamięci)  TUTAJ PRZYKŁAD

- Ostentacyjnie wyrzucić przez okno, (polecam zwłaszcza jeśli mieszkasz na co najmniej 2 piętrze, a ilość rzeczy przekracza 5 - genialnym dopełnieniem całej akcji jest obecność byłego pod blokiem, jego koledzy w tej chwili też by się przydali) spektakularny efekt murowany!

- Oddać na zbiórkę odzieży dla ubogich, nich idzie w świat i czyni dobro (tutaj potrzebne jest myślenie o bliźnich, którego w trudnych momentach czasami brakuje i człowiek skupia się tylko na swoim bólu, cierpieniu i biedzie)

- Przerobić, przeszyć, potargać, jednym słowem poddać recyklingowi -  na przykład tak jak ja:  

SAM_3084.JPG
14.jpg
15.jpg
16.jpg
17.jpg
18.jpg
20.jpg

 

    Oczywiście to wszystko powyżej to blef. Koszulę kupiłam w sh, ze względu na jej przepiękny kolor i z myślą, że będzie pasowała na mojego chłopaka (tak - obecnego, nie byłego). Niestety moje przypuszczenia się nie sprawdziły, mój Luby zatonął w  koszuli rozmiarze XXL i przez to  zwisała sobie niechciana na wieszaku do czasu, aż kupiłam sobie maszynę do szycia i pierwsze kroki postanowiłam stawiać torturując i maltretując tę właśnie koszulinkę.  Tak właśnie powstał ten kołnierzyk, a później mała kosmetyczka. Nadal staram się bawić w krawcową w wolnych chwilach, ale niestety ostatnio nie mam ich zbyt wiele. Wiem, że obie rzeczy są mocno niedoskonałe, ale dopiero się uczę i dlatego nie jestem dla siebie zbyt surowa.  

PS. Jeśli macie jeszcze jakieś propozycje jak obejść się z koszulą byłego - piszcie!!

Przypominam, że konkurs/rozdanie trwa u mnie do dzisiejszego wieczora( dokładnie 23:59) jeszcze masz szansę się zgłosić:

http://blogi.szafa.pl/sssonia/post/11195-konkurs-candy-rozdanie

wpis edytowany 2012-10-14 o godz. 17:52:23

Brak

Komentarze



Możliwość komentowania została wyłączona


pawlo2202
Zobacz blog

pawlo2202 napisała:

dodane: 19-05-2013 11:28

Dobreeee!!! Hehhehehe :))))
 

sssonia
Zobacz blog

sssonia napisała:

dodane: 31-10-2012 08:22

z chęcią oddam, jakoś do mnie nie pasuje i nie wiem z czym go łączyć;/
 

BESTSELLERYHILLS

BESTSELLERYHILLS napisała:

dodane: 19-10-2012 14:30

Podoba mi się kołnierzyk-oddawaj :)
 

---ISIA---
Zobacz blog

---ISIA--- napisała:

dodane: 14-10-2012 19:30

barrrdzo ciekawe
 

ada23pl

ada23pl napisała:

dodane: 14-10-2012 18:23

Ja bym spaliła :)
 

teczowo
Zobacz blog

teczowo napisała:

dodane: 14-10-2012 17:46

Kosmetyczka genialna :)
 

anetqa00
Zobacz blog

anetqa00 napisała:

dodane: 14-10-2012 17:32

co jak co ale umiesz przyciągnąć uwagę tematem:D
 

teczowo
Zobacz blog

teczowo napisała:

dodane: 14-10-2012 17:22

Kosmetyczka genialna :)
 

jozefinaa

jozefinaa napisała:

dodane: 14-10-2012 16:55

genialny pomysl!
 

monisia_88
Zobacz blog

monisia_88 napisała:

dodane: 14-10-2012 16:51

Hehe sama bym pewnie nigdy o tym nie pomyslała, ale szczerze mowiac mam nadzieje ze nie bede nigdy miała uzytku takiego z męskiej koszuli :))
 

Podaj powód zgłoszenia:


Zamknij
3