0% prowizji - na zawsze!

UŻYTKOWNICY

nothingtolose

blogi.szafa.pl/ /sanhac

kwi. 10

Na dobry poczatek . . .

dodane przez: sanhac dn. 10-04-2012 r.

Hej Dziewczyny :)

 

Postanowiłam założyć bloga - ot tak ! :) Mam nadzieje, że będziecie wyrozumiale gdyz jest to mój pierwszy blog! - ale jak to się mówi, najtrudniejsze sa początki, wiec myślę, że bedzie dobrze :)

 

Więc, może zacznę o przedstawienia "nowej siebie"

Życiowa Przemiana :

Wszystko zaczęło się po maturze, kiedy to uświadomilam sobie, że po prostu jest coś ze mną nie tak, dziewczyna prawie 19 lat, brak chlopaka, brak randek, brak własnego życia, zamknięta we własnych czterech ścianach, mająca tylko wirtualny świat. Zakompleksiona nastolatka, która boi się własnego cienia - o tak, taka wlasnie BYŁAM! - otóż to, dziewczyny BYŁAM ale już NIE JESTEM!

Kiedy zaczęlam dietę wazyłam 96 kg przy wzroście 168 cm więc doslownie, wyglądałam jak malutka oreczka, ktorą nic - tylko wrzucić do Oceanu jakiegoś. Zawsze ze mnie szydzili i sie smiali, a ja byłam na tyle zamknięta w sobie, że wierzyłam we wszystko co mowili, że jestem nikim, że niczego nie osiagnę, że jestem taka i taka.

 

w 2009 roku w grudniu, przeglądając strony internetowe, przypadkiem trafiłam na stronę, na której Pani dietetyk, namawiala aby umowić sie na wizytę. Po krotkiej chwili zastanowienia oraz przejrzenia zawartości strony, doszłam do wniosku, że nic nie tracę, wzięlam telefon w dłoń i juz 30 grudnia szlam na pierwszą wizytę - nikomu nic nie powiedziawszy,

Z gabinetu wyszłam w takim stanie, że nie wiedzialam, co ze soba począć, Pani dr powiedziała mi, jakie grożą mi powiklania jeżeli sie za siebie nie wezmę, nie bylam nie miłam, ani gburowata, wręcz przeciwnie, w zyciu nie spotkalam tak sympatycznego lekarza, ale tez tak konkretnego i znającego sie na swoim fachu!

Więc, aby nie marnować ani chwili, zaczęlam swoją dietę od 31 grudnia, aby nie traktiować tego jako swojego noworocznego postanowienia, żeby w razie czego jak mi nie wyjdzie, nie miec do siebie pretensji.

Po pierwszym miesiącu schudłam 7 kg - i mimo, że nikt nie wierzył, że mi się uda, nikt mnie nie motywował, nie wspierał, utwierdziłam sama siebie w przekonaniu, że robię dobrze, że robię to tylko i wyłącznie dla siebie, a nie dla otoczenia - (1) i tu jest moja pierwsza porada dla was odchudzających się - NIE ODCHUDZAJCIE SIĘ DLA KOGOŚ, BO BĘDZIECIE SKAZANE NA PORAŻKĘ, RÓBCIE TO TYLKO I WYŁĄCZNIE DLA SIEBIE + PRZED ODCHUDZANIEM IDŹCIE DO LEKARZA RODZINNEGO PO SKIEROWANIE NA BADANIA, KREW, CUKIER, MOCZ, I KONTROLUJCIE TO KAZDEGO MIESIĄCA- kiedy po pierwszym miesiącu poszłam na kontrolę byłam podbudowana, że dałam radę, bo zaznaczę tu, że przez 10 miesięcy korzystałam co miesiąc z rad i porad dietetyka, bylam pod kontrolą lekarza. Nie będe ukrywała dziewczyny, nie bylo to najlatwiejsze, zwlaszcza wtedy kiedy byłam gdzieś z znajomymi i musialam sie tłumaczyć, czemu nie moge alkoholu czy slodyczy, ale wiecie co, to bylo nie istotne. Istotne bylo to, że dałam radę być asertywną i to w poxniejszym czasie, pomoglo w wzmocnieniu mojej pewności siebie. Dałam radę, jadłam 5 posilkow dziennie dużo warzyw, syty obiad, chleb, makarony, ryż ziemniaki, mięsa - wszystko jadłam, ale w odpowednich ilościach i w odpowiednim połączeniu, w każdym bądx razie calkowicie musialam zrezygnować z cukru, alkoholów itd. :)

 

dziewczyny odchudzanie zajęlo mi 3 lata!

 

dziś mam 59 kg :) i jestem szcześliwa! zaczęłam biegać, dalej jem z glową, ale teraz pozwalam sobie na wszystko- oczywiście z umiarem tak~! wiem kiedy powiedziec STOP i to jest moim najwiekszym sukcesem, bo wiem, że nie rzucę sie juz na lodowkę, wiem, że potrafię sie kontrolować :)

 

Może moje cialo nie jest pierwszej klasy, ale ide do sklepu i wybieram to, co mi sie podoba, a nie to co na mnie pasuje r. 36/38 zamiast 50 jest raczej motywaujący.

 

na swojej drodze spotkalam wielu wspanialych ludzi, którzy mi pomogli ogarnąc zycie, pojąc fakt, że jest ono za krótkie aby sie wszystkiego bać... ale o tym w nastepnym poście  :)

 

Dziewczyny! uwierzcie, że jeżeli chcecie schudnąć to wszystko się da!

Brak

Komentarze



Możliwość komentowania została wyłączona


claudyn
Zobacz blog

claudyn napisała:

dodane: 10-04-2012 23:56

wow, niesamowite... mozesz byc dla nas inspiracją. Gratulacje!
 

sanhac
Zobacz blog

sanhac napisała:

dodane: 10-04-2012 21:56

Dzięki dziewczyny :) to była ciężka walka - i nadal walka jest :) ale gra jest warta swieczki:D
 

rudaaa12

rudaaa12 napisała:

dodane: 10-04-2012 19:42

brawo, brawo i jeszcze raz brawo. tyle kilogramó.. a ja się z paroma pieprzę.
 

iks_igrek_zet
Zobacz blog

iks_igrek_zet napisała:

dodane: 10-04-2012 19:33

gratuluję.
 

allaboutfashion

allaboutfashion napisała:

dodane: 10-04-2012 19:08

ja również, gratulacje!
 

Annaxd

Annaxd napisała:

dodane: 10-04-2012 19:05

gratuluję wytrwałości! :)
 

Gskk
Zobacz blog

Gskk napisała:

dodane: 10-04-2012 18:52

gratuluję! :))
 

Wyszukiwarka

UŻYTKOWNICY

Szukaj:

RSS

Dodaj do ulubionych

O blogu

nothingtolose

Prowadzony przez:
sanhac

Wejdź... zobacz... i sama/sam sie przekonaj o czym on jest...

O mnie

sanhac

Na szafie od: 23-11-2008

Obserwuj

Młoda, kobieta... określam siebie jako: marzycielka i romantyczka twardo stąpająca po ziemi. Bo kiedy trzeba, to schodzi z bujania w obłokach do rzeczywistości. Mimo młodego wieku, wiele przeszła w życiu... i codziennie uczy się żyć na nowo...

Obserwują blog

Nikt jeszcze nie obserwuje tego bloga

Podaj powód zgłoszenia:


Zamknij
2