0% prowizji - na zawsze!

UŻYTKOWNICY

CoNieCo

blogi.szafa.pl/ /pola55

gru. 16

Street art...

dodane przez: pola55 dn. 16-12-2013 r.
Street art...

 

Hmmm... lata 70 i 80. Cuuudowne lata, Kochamy je za wszystko. Za muzykę, modę  i za graffiti też. Któż z nas nie trzymał spray-u w ręce i nie próbował wyrazić siebie na szarych, burych i odrapanych blokach swojej dzielnicy ?       No, kto ?....

 

 

 

 

Graffiti

Graffiti to nic innego jak sposób wyrażenia siebie poprzez rysunek w miejscu publicznym. Sama już sie tym nie param, ale przychylnym okiem patrzę na dzisiejszch grafficiarzy, którzy tworzą istne cuda na murach i w podziemnych tunelach miasta. Wkurza mnie tylko czasmi bezmyślna, często nietrzeźwa młodzież bezkarnie malująca swoje bzurne i brzydkie dyrdymały np. na garażach. Wszystkim innym daję zielone światło, bo prawdziwe graffiti ociera się już o sztukę, nie wanadalizm.

 

Murale....

Czym jest mural ?.. Niczym innym jak ściennym malowidłem, wieloformatową grafiką na ścianach budynków wkomponowaną niekiedy w istniejącą rzeczywistość: żyją jakby w symbiozie z otoczeniem, a czasami niosą też głebsze przesłanie. Nie, nie, nie... nie chodzi mi o zlecone przez monopolistów /PZU, TOTO-LoTeK, OPEL, Banki i inni/  reklamy, ale o prawdziwe dzieła sztuki, gdzie artysta jak Banksy /to już górna półka/ własnoręcznie /za pomocą tradycyjnego pędzla i farb/  tworzy dzieło z głębszym przesłaniem. Ich odbiór jest niejednoznaczny i choć wywołuje szereg skrajnych emocji, mnie osobiście zachwycają.

 

Innym /bardzo ciekawym i nietypowym/  przykładem murali są obrazy autorstwa  S. Miller, która maluje na ścianach za pomocą rękawa cukierniczego. Zamiast kremu w rękawie znajduje się farba. Jest jednak jeden minus tych niezwykle pięknych i oryginalnych obrazów. Otóż są one mniej trwałe niż wykonane za pomocą farb /utrwalane dodatkowo lakierem ochronnym/  i ich los często zależy od łaskawości pogody.

 

 

 

Tynkowce...

Albo jak kto woli murowne twarze. A Farto /artysta pochodzenia portugalskiego/  do swojej pracy używa tylko wiertarki, młotka, dłuta i wykorzystuje to co na murze zostało: rozwalający/sypiący się tynk. Jego prace są bardzo nietypowe i z pewnością przykuwają uwagę. Kiedy po raz pierwszy zobaczyłam jego prace zostałam /krótko mówiąc/  wmurowana. A was nie zamurowało ?...

 

Reverse graffiti...

To nic innego jak tworzenie obrazu przy pomocy szablonu i wody zawierającej środek czyszczący, dzięki czemu na zabrudzonych powierzchniach pojawiają się czyste napisy lub obrazy. Prawda, że technika ekologiczna: czyści nie niszcząc i upiększa stare, zabrudzone budynki ?

 

Multipoezja....

"Niezła sztuka leży na twojej ulicy" chciałoby się powiedzieć. Ale czy  tzw. vlepki spełniają swoją rolę ?. Trudno powiedzieć, bo każdy z nas życzyłby sobie ambitniejszych i bardziej dowcipnych tekstów. Takich, które są na tyle dobre, że obronią się nawet w konfrontacji ze strażnikiem miejskim czy dresiarzem. I nie da się ukryć, że "bardzo powoli słowo wnika, w strukturę głowy i chodnika".

 

NeSpoon

Wyszła na ulice w 2009 roku. Mieszka na stałe w Warszawie i jak większość artystów zajmujących się sztuką ulicy chce pozostać anonimowa. Koronka i biały spray to jej znaki rozpoznawcze, ale nie tylko: glina, beton, bawełana  również, o ile tylko coś naprawi w krajobrazie i wkomponuje się w całość - ma przede wszystkim upiększać, nie szpecić. To ma być kropla piękna w przestrzeni publicznej i zawsze ma budzić tylko pozytywne emocje. Takie koronkowe cuda, to jak biżuteria dla miasta.

 

 

 

wpis edytowany 2014-08-17 o godz. 17:24:32

graffiti, murale, tynkowce, poezja uliczna, spray art,

Komentarze



Możliwość komentowania została wyłączona


kingusia242

kingusia242 napisała:

dodane: 30-12-2013 19:32

Będę czekać, dodaję do obserwowanych;)
 

pola55
Zobacz blog

pola55 napisała:

dodane: 30-12-2013 09:50

... ale tylko do czasu, kiedy jakiś "obrazek z życia" nam o nich nie przypomni.
O takim własnie marzeniu niedługo ukaże się na moim blogu wpis - zapraszam
 

kingusia242

kingusia242 napisała:

dodane: 30-12-2013 00:54

To naprawde podziwiam bo to dla niej musiał byc nie lada wyczyn wziąć sie za jazde na rolkach, tak nawiasem tez dopiero na wiosne mam zamiar sprawic sobie rolki oczywiscie odrazu z kompletem ochraniaczy;D
A przyklad kobiety przed 60-tką tylko mnie utwierdzil w tym ze nadal moge sie poduczyc jazdy na rolkach;)
No z tymi marzeniami tak jest, nie starzeją sie tylko czlowiek niestety traktuje je z biegiem czasu jako przeszłe-niedoszłe.
 

pola55
Zobacz blog

pola55 napisała:

dodane: 29-12-2013 22:27

Dziękuje za podesłanie lektury - skorzystam.
Z marzeniami jest tak, że w przeciwieństwie do nas się nie starzeją.
Moja mama tuż przed 60-tką wskoczyła na rolki i mimo licznych upadków daje radę.
 

kingusia242

kingusia242 napisała:

dodane: 29-12-2013 02:23

Sądze ze tak, bo własnie poza zainteresowaniem graffiti mam też jak to sie mówiło w szkole? Zdolności plastyczne, więc nie narobiła bym byle czego;DD
Miałam takie rzeczy w planach ale zawsze marzyło mi się w dwie, trzy osoby a niestety nikt z moich bliższych znajomych nie miał takiego zamiłowania.
Pokazałaś bardzo ciekawe prace w tym wpisie, polecam też świat graffiti - nicholas gane. Tam znajdziesz prace wielu, wielu artystów wraz z ich krótkimi życiorysami, oczywiście jeśli temat ciekawi Cie do tego stopnia żeby sięgać po tego typu ksiązki;)
 

pola55
Zobacz blog

pola55 napisała:

dodane: 28-12-2013 13:46

kingusia242

myślę, że znając tematykę od podszewki, ze sprayem w ręce też dałabyś radę:)
 

kingusia242

kingusia242 napisała:

dodane: 28-12-2013 03:15

Miałam pracę maturalną o tematyce graffiti, sprawdzilam sie w tym temacie;D
 

pola55
Zobacz blog

pola55 napisała:

dodane: 16-12-2013 23:50

Uważaj Bajsza1

Pomysł jest świetny, ale niezapominajki na plecach na koszulce do ogrodu mogłyby zwabić inne owady.
No chyba, że koszulka byłaby tak skrojona by można było ją nosić "tył do przodu i przód do tyłu" ;)))
 

bajsza1
Zobacz blog

bajsza1 napisała:

dodane: 16-12-2013 23:00

W sumie szkoda, że ludzie tak rzadko malują na ubraniach, pomyśl moja ulubiona koszulka do ogrodu powinna mieć na plecach pełno niezapominajek a z przodu barwne motyle. Wiesz uwielbiam rzeczy z duszą takie, które ktoś kiedyś dotykał nie tylko w celach produkcyjnych, ale z sympatią, emocjami jakiekolwiek one by nie były. Powinien być w Szafie specjalny dział art. ciuch – dla rzeczy, które stworzyliśmy indywidualnie, sądzę, że to wyzwoliłoby w wielu prawdziwą kreatywność, bo spapugowana stylizacja to żadna sztuka, ale własny styl to już „COŚ”. Serdecznie pozdrawiam.
 

Wyszukiwarka

UŻYTKOWNICY

Szukaj:

RSS

Dodaj do ulubionych

O blogu

CoNieCo

Prowadzony przez:
pola55

Takie małe CoNieCo o tym co sercu bliskie

O mnie

pola55

Na szafie od: 25-11-2010

Obserwuj

niepoprawna optymistka

Obserwują blog
kingusia242
margerita28
blondi5

Podaj powód zgłoszenia:


Zamknij
0