0% prowizji - na zawsze!

UŻYTKOWNICY

Na razie o odchudzaniu :p

blogi.szafa.pl/ /olgate

lip. 23

Łydki

dodane przez: olgate dn. 23-07-2013 r.

Od pewnego czasu zdawało mi się, że "rosną" mi łydki. Dzisiaj się zmierzyłam i niestety to prawda: od lutego przybyło mi 2,5 cm w łydce. Co ciekawe, raczej nie przytyłam ogólnie (wydaje mi się, że mogę mieć skłonności rodzinne do masywnych łydek sad). Obawiam się, że muszę zmienić ćwiczenia tak, żeby nie powiększały się jeszcze bardziej (bo wydają mi się nieproporcjonalne do reszty).
Nie mam w tym doświadczenia. Może któraś z Was skutecznie wyszczupliła czymś łydki? Próbowałam callanetics, ale chciałam bardziej schudnąć i wyrobić sobie kondycję, więc przerzuciłam się na Insanity, Killera i Total Fitness (wersja z Tomkiem).


Chętnie przyjmę 'dobre rady' ;)
 

Brak

Komentarze



Możliwość komentowania została wyłączona


anusiaania100

anusiaania100 napisała:

dodane: 23-07-2013 14:15

Ja również nie mam szczupłych łydek. Mi w sumie powiększyły się przez ćwiczenia. Kiedyś bardzo mi to przeszkadzało, ale po tym jak każdy zaczął się nimi zachwycać (że jak chodzę, to mam tak fajnie zarysowane mięśnie nóg, że są tak napięte i wgl), to jakoś przestały mi przeszkadzać i je polubiłam :D Więc musisz się do nich po prostu przekonać, wątpię, by udało się je jakoś zmniejszyć :)
 

Zuosnica

Zuosnica napisała:

dodane: 23-07-2013 14:14

Joga, rozciąganie itd. wysmuklają łydki.
 

Wyszukiwarka

UŻYTKOWNICY

Szukaj:

RSS

Dodaj do ulubionych

O blogu

Na razie o odchudzaniu :p

Prowadzony przez:
olgate

Na blogu na razie piszę, jak staram się zmienić tryb życia, by poczuć się zdrowo, zyskać energię i... tak, schudnąć oczywiście ;) Blog pisany w celu zmotywowania samej siebie. ----- Podobno pisanie pamiętnika zapobiega depresji ;) ----- Jeśli chcesz spytać, co to jest Skalpel, Killer, Petarda i Trening z gwiazdami zachęcam do zapoznania się ze stroną/fanpage'em Ewy Chodakowskiej :) ----- Nie zezwalam na kopiowanie moich zdjęć bez mojego pozwolenia.

O mnie

olgate

Na szafie od: 10-05-2012

Obserwuj

ok. 170 cm wzrostu. najgorsza waga kiedykolwiek: 70 kg. chciałabym ważyć: 55 kg (chyba że będę mieć ciężkie mięśnie ;), nigdy mniej niż 50 kg. teraz (27 XII) ważę: 62,6 kg (następne ważenie, kiedy znów załatwię wagę - prawdopodobnie luty ;)

Obserwują blog
koja55
kingusek90
juuhuu
anuuulka7
naSskaa
paula0391
shanti93
ewelina9003
Avinionn
dagoos86
madzia88lena
kokoo00
feeeeling
ivaa15
Smaajl
edit91
freshly
vvvasiuniavvv
miiszel
Greddy
agnieszka3888
ellieellie
ewe237
martuch19910
margerita28
marlena_struk
Cholerka
Marticzku
Anetaa88
docelu
pokaż więcej

Podaj powód zgłoszenia:


Zamknij
0