0% prowizji - na zawsze!

UŻYTKOWNICY

Mama działa

blogi.szafa.pl/ /olczita82

wrz. 13

Zabawkoworek

dodane przez: olczita82 dn. 13-09-2014 r.

Kto by pomyślał, że pasja paralotniowa mojego męża, może nam się przydać :) Pewnego pięknego dnia, kolejny raz ogarniając bajzel wykonany przez moje drogie córcie, szlag mnie trafiał. No bo przecież dlaczego te wszystkie klamoty muszą być porozrzucane po całej podłodze. Dlaczego nie można od razu odłożyć zabawki na miejsce, albo przynajmniej zebrać je w jednym koncie?

I ile bym koszyczków, pudełek i innych rzeczy nie kupiła i nie naszyła, to i tak codziennie na podłodze znajduje się wszystko, a mnie już ręce opadają, bo czasem Nina jest w nastroju i sprząta, owszem, i to uważam za duży sukces wychowawczy, ale jak nie jest w nastroju, albo pochłonie ją coś innego, to zapomnij, że uparciucha do sprzątania namówisz. I wtedy to matka musi ogarnąć pokój, żeby dało się tam w ogóle wejść.

I któregoś właśnie dnia, użaliłam się mojemu kochanemu, który mnie czasem wesprze w sprzątaniu. Podziwiam jego cierpliwość, na prawdę. Nie wiem czy to wynika z tego, że od zawsze pracował z dziećmi czy właśnie z wytrenowania poprzez paralotniarstwo. Bo weź tu człowieku nie szalej jak jedziesz dwie godziny na latanie, włazisz na górkę, rozkładasz sprzęt i czekasz. Czekasz, czekasz, czekasz i czekasz, aż odpowiednio zawieje.
A jak nie zawieje to zbierasz wieczorem manele i wracasz do domu. No TRAGEDY. A jeśli uda Ci się doczekać na właściwe wianie i już polatasz i wylądujesz to jeszcze czeka na ciebie składanie skrzydła. I znów z 15 minut w plecy, bo jak nie poskładasz to się nie zabierzesz. Ale nie bez przyczyny o tym piszę. Bo jak się tak właśnie żaliłam na to nasze bałaganiarskie dziecko, to Paweł mi podpowiedział rozwiązanie. Bo jest na świecie ratunek dla niecierpliwych paralotniarzy.

Nazywa się to szybkopak. Czyli jak już wylądujesz i szkoda Ci tych 15 minut na składanie skrzydła, to rozkładasz takie koło, wrzucasz tam paralotnię i ściągasz sznurkiem. Wszystko się zamyka w formie worka, który sobie targasz na górę. I właśnie taki szybkopak to świetne rozwiązanie kiedy nie masz już sił na sprzątanie. Po prostu rano rzucasz na podłogę i niech się dzieciny bawią czym chcą. Niech sobie to na przestrzeni tej maty rozwalają wszystko. A wieczorem przychodzisz – ziuch- i już wszystko w worze. Wór w kąt, a na drugi dzień rozkładasz z gotowymi zabawkami.

No i zaraz „przegooglałam” w sieci i się okazuje, że ktoś już wpadł na pomysł, żeby to wykorzystać na zabawki, ale cenę, sobie też zaśpiewał cudną. Więc co? Moja wielkopolska natura nie pozwoliła mi kolejny raz dać zarobić innym. Wzięłam stare koce polarowe. Przynajmniej ciepło pod tyłkiem jak się bawisz na podłodze. I sobie uszyłam własny szybkopak. I już planuje kolejny tym razem w wersji letniej, do piaskownicy, albo na zabawy na zewnątrz będzie idealny. Koniec zbierania zabawek po całej piaskownicy. I przynajmniej można sobie elegancko na piachu cupnąć, bez otrzepywania tyłka i wysypywania piachu z majtek.
W wersji letniej zrobię dno siatkowe to się piasek sam wysypie :). Tak mi się spodobał ten patent, że pewnie wymyśle jeszcze parę zastosowań, nie tylko dla dzieci :)

 

worek na zabawki,

Komentarze



Możliwość komentowania została wyłączona


Wyszukiwarka

UŻYTKOWNICY

Szukaj:

RSS

Dodaj do ulubionych

O blogu

Mama działa

Prowadzony przez:
olczita82

Mama Działa to blog o moich doświadczeniach w macierzyństwie. Co mi się sprawdziło, co mogę polecić, a co jest zdecydowanie przereklamowane. Jeśli niedługo zostaniesz mamą lub już nią jesteś i ciekawią Cię różne mamine tematy, zapraszam.

O mnie

olczita82

Na szafie od: 11-09-2013

Obserwuj

Jestem mamą od 16 miesięczy a za 2 znów mamą będę. Od początku :) I tak sobie pomyślałam, że za drugim razem jest już łatwiej. Już nie błądzę w świecie dziecięcych ubranek nie rozróżniając śpiochów od pajacy. Nie wyszukuję setek zupełnie niepotrzebnych dziecku wynalazków, które promują ich producenci. Nie czytam, jakie pieluchy kupują mamy-celebrytki, bo co to za różnica dla bobasa w co za przeproszeniem “robi”. I dlatego pomyślałam, że może warto podzielić się tym, co już wiem z tymi z Was, które mamami zostaną wkrótce lub właśnie zostały. Wiadomo,każde dziecko jest inne, dlatego zachęcam do dzielenia się Waszymi doświadczeniami. Nie tylko jeśli chodzi o noworodki i niemowlaki, ale także starsze dzieci, bo jeszcze wiele przede mną.

Obserwują blog
haanula
Madeleine1987
niewywrotna
milqin
sky1990
paulina233
adrianna_k30
ajmfree
margerita28
LadyDitha
pokaż więcej

Podaj powód zgłoszenia:


Zamknij
0