0% prowizji - na zawsze!

UŻYTKOWNICY

Mama działa

blogi.szafa.pl/ /olczita82

cze. 20

Telewizja

dodane przez: olczita82 dn. 20-06-2014 r.

Czy telewizja ogłupia? Przecież dziś nie wyobrażamy sobie nie mieć telewizora. Nie ważne czy jesteśmy wielbicielem seriali, publicystyki czy reality show, telewizor ma każdy i każdy coś tam ogląda. A dzieci? Dzieci uwielbiają telewizję. Od niemowlaka ich wzrok przyciągają ruszające się obrazki, nie ważne, że nic z tego nie rozumieją, ważne że coś się tam dzieje, a to lepsze niż patrzeć na ściany.

Czytałam w jakichś badaniach, że dzieci do dwóch lat w ogóle nie powinny oglądać telewizji. Ja sobie założyłam że do roku moje córy tej przyjemności pozbawię. I faktycznie udało mi się uchronić Ninę przed telewizorem przez ponad rok. Oczywiście kosztem marudzenia męża, który coś tam chciał oglądać, ale dopóki Nina nie spała, nie było mowy o włączaniu. Dziadek też był nie pocieszony jak przyjeżdżałam z Niną, że we własnym domu nie może spokojnie oglądnąć Teleexpressu :-) . Ale się udało.

Nie jest łatwo, bo telewizor to taka niania, czasem dla wielu rodziców. Włączasz bajki i masz spokój. Ale ponieważ ja zwykle idę pod prąd, to się uparłam i trudno. Czasem choć też byłam zmęczona czy nie w humorze, to musiałam organizować Ninie zabawy, czytanie książeczek, oglądanie obrazków, klocki, lalki, teatrzyki, itd. Pewnie że łatwiej bajki włączyć i z głowy. Tylko że ja teraz mam efekty braku telewizji. Ninka gada jak szalona, wszyscy się dziwią, że tak ładnie mówi, że składa cale zdania, pamięta całe fragmenty rymowanek. Dla porównania dziecko, którym opiekuje się moja koleżanka tydzień starsze od Niny, mówi tylko pojedyncze słowa- mamma, tata, pić, spać. Ale dziecko od niemowlaka siedzi przed telewizorem, bo rodzice pozwalają.

Powiecie, że rozwój mowy to rzecz indywidualna. Owszem, ale na potwierdzenie mojej teorii mam dowody. W książce „Rewolucja w wychowaniu”, znalazłam wyniki badań, zbadano dzieci w Stanach, którym rodzie puszczali specjalne dvd, które miało przyspieszyć naukę mowy. I co. I nic nie dało, nawet więcej, te dzieci dużo później zaczynały mówić, niż rówieśnicy, którzy nie oglądali telewizji. Dlaczego ? Bo dziecko nie uczy się mówić słuchając. Dziecko uczy się mówić patrząc i ucząc się twarzy mówiącego. Mowa musi być ściśle powiązana z twarzą tego, który mówi. Żadna kreskówka, miś, stworek, nie będzie skuteczny, bo nie ma twarzy która układa się podczas mówienia. Dlatego nie liczmy, że jak się dziecko osłucha z gadającymi bajkami, to zacznie mówić szybciej.

Nina zaczęła oglądać bajki grubo po skończeniu roku. Na początku w ogóle jej nie zajmowały. Potrafiła wysiedzieć raptem na „śwince Peppie” bo trwa 4 minuty. Ale oczywiście ciekawiły jak kolorowe obrazki w telewizji. Z czasem zaczęła sobie dobierać bajki. Nie lubi kucyków, truskawkowego ciastka, itd. Raczej wybiera te o prostej animacji, gdzie nie ma zbyt dużo kolorów i tła. Świnka Peppa wiedzie prym, poza tym Bolek i Lolek oraz Reksio. Bardzo lubi te bajki, w których dzieci się ruszają np. Małpka wie, albo TriFu Tom. Wtedy powtarza sekwencje ruchów, które są pokazane.

Strasznie ubolewam nad tym, że są te kanały dla dzieci, bo teraz maluchy nie doceniają bajki. Kiedy ja byłam dzieckiem, to dla dzieci były specjalne programy np. Domowe Przedszkole rano, popołudniu Tik Tak albo Piątek z Pankracym i wieczorynka. I koniec, człowiek czekał na bajkę, bo to było coś wyjątkowego, a teraz? Teraz od 6 do 21 ciągiem bajki. I jak przekonać dziecko, że telewizja to nagroda, to coś wyjątkowego, a nie coś co się należy.

Podsumowując, polecam spędzanie czasu z dzieckiem, mimo że czasem nam ciężko i ręka aż sama wyciąga się po pilota. Nie oglądanie telewizji wszystkim wychodzi na dobre. Zamiast siedzieć przed ekranem, lepiej iść na spacer albo pobawić się z naszą pociechą, nawet jeśli czeka na nas sprzątanie, prasowanie, pranie, gotowanie. Pomyślcie drodzy rodzice, że za jakiś czas jak maluchy podrosną i będzie wam żal, że nie spędziliście z nimi tyle czasu ile powinniście na wspólnych zabawach. Niby prawda oczywista, a jednak tylu znajomych, którym dzieci urosły teraz ma żal do samych siebie, że gdzieś im uciekło dzieciństwo własnych pociech i teraz nie mają z nimi wspólnego języka.

A swoją drogą kochani, to taka frajda dla nas dorosłych znów poczuć się dzieckiem :). Można sobie bezkarnie i bezwstydnie polepić z ciastoliny albo kolorować kolorowanki. Odstresowanie murowane :)

Brak

Komentarze



Możliwość komentowania została wyłączona


maxfactor

maxfactor napisała:

dodane: 20-06-2014 15:42

Zgadzam się. Telewizja ogłupia.
 

Wyszukiwarka

UŻYTKOWNICY

Szukaj:

RSS

Dodaj do ulubionych

O blogu

Mama działa

Prowadzony przez:
olczita82

Mama Działa to blog o moich doświadczeniach w macierzyństwie. Co mi się sprawdziło, co mogę polecić, a co jest zdecydowanie przereklamowane. Jeśli niedługo zostaniesz mamą lub już nią jesteś i ciekawią Cię różne mamine tematy, zapraszam.

O mnie

olczita82

Na szafie od: 11-09-2013

Obserwuj

Jestem mamą od 16 miesięczy a za 2 znów mamą będę. Od początku :) I tak sobie pomyślałam, że za drugim razem jest już łatwiej. Już nie błądzę w świecie dziecięcych ubranek nie rozróżniając śpiochów od pajacy. Nie wyszukuję setek zupełnie niepotrzebnych dziecku wynalazków, które promują ich producenci. Nie czytam, jakie pieluchy kupują mamy-celebrytki, bo co to za różnica dla bobasa w co za przeproszeniem “robi”. I dlatego pomyślałam, że może warto podzielić się tym, co już wiem z tymi z Was, które mamami zostaną wkrótce lub właśnie zostały. Wiadomo,każde dziecko jest inne, dlatego zachęcam do dzielenia się Waszymi doświadczeniami. Nie tylko jeśli chodzi o noworodki i niemowlaki, ale także starsze dzieci, bo jeszcze wiele przede mną.

Obserwują blog
haanula
Madeleine1987
niewywrotna
milqin
sky1990
paulina233
adrianna_k30
ajmfree
margerita28
LadyDitha
pokaż więcej

Podaj powód zgłoszenia:


Zamknij
1