0% prowizji - na zawsze!

UŻYTKOWNICY

Mama działa

blogi.szafa.pl/ /olczita82

cze. 04

Dlaczego nie pytamy?

dodane przez: olczita82 dn. 04-06-2014 r.

Dopóki dziecko jest niemowlakiem to w prezencie na wszelkie okazje od znajomych i rodziny dostaje zabawki, ubrania, pieluchy, itd. Więc dlaczego kiedy ma rok i więcej jedyne upominki to słodycze?

Ostatnio jakoś mnie to zirytowało, że w naszej kulturze i mentalności, każde dziecko słodycze je i się z nich cieszy. Już kiedyś pisałam o tym, że staramy się w miarę możliwości ograniczać cukier w diecie dzieci. Niestety lub stety dotyczy to w dużej mierze słodyczy. To nie tak, że moje dziecko ich nie zna wcale. Ale to my decydujemy kiedy może je zjeść i co to będzie.

Ja zawsze pytam rodzica, czy dziecko może dostać słodycze albo czy możemy czymś poczęstować kolegę lub koleżankę Ninki, bo rożnie bywa. Są dzieci uczulone na czekoladę, na orzechy, na gluten. Nigdy nie wiesz czy nie zrobisz dzieciakowi więcej złego niż dobrego niewinnym z pozoru ciasteczkiem. Poza tym ktoś może sobie nie życzyć, żeby dziecko jadło słodycze.

Ale nie, na każdym kroku wtyka się dzieciom cukiereczka, ciasteczko, czekoladkę. Jesteśmy u lekarza i co? Po badaniu Ninka dostaje lizaka. Spoko, tylko jak ją przekonać, że zaraz jest pora obiadu, a nie czas żeby go zjeść. Ktoś przychodzi w odwiedziny i też zaraz czekoladka. Nikt mnie nie spyta czy dziecko przypadkiem nie ma alergii.

Na szczęście Ninka nie zna za bardzo słodyczy, więc średnio wie co z tym zrobić i najczęściej udaje mi się ją tych prezentów pozbawić. Czasem się wyjątkowo uprze i musi coś zjeść ale wtedy pilnuję, żeby to był mały kawałek.

Widziałam już dzieci, ktore potrafiły zrobić dziką awanturę o cukierka. Zdecydowanie wolę dać Nince nawet dwa kawałki domowego ciasta niż jeden batonik „dla dzieci”. Dlatego tak mnie denerwuje, że nie ma nawyku zapytania się zanim wciśnie się dziecku słodycze.

Brak

Komentarze



Możliwość komentowania została wyłączona


angua79

angua79 napisała:

dodane: 30-06-2014 10:56

Nasza lekarz jest uświadomiona, bo daje naklejki.
Staramy sie nie przesadzać ze słodyczami, ale moim zdaniem bardziej szkodzi cukier w produktach żywnościowych - słodkie,jogurty, danonki, dosładzane płatki, soki, czyli wszystko to, co się wciska dzieciom wmawiajac, ze to zdrowe. Młody to zna, ale w domu dostaje rzadko, zamiast tego zjada owsiankę z sezamem, ziarnami, świezymi owocami, do picia dostaje wodę, a ja mam satysfakcję, bo jest szczupły i ma wszystkie ząbki zdrowe, co nie o każdym przedszkolaku można powiedzieć.
 

milqin

milqin napisała:

dodane: 25-06-2014 19:40

mój junior ma 2 lata a rodzina małżonka próbuje go paść słodyczami od kąd skończył pół roku bo inne dziecko w ich rodzinie je słodycze a są w podobnym wieku i najlepsze jest to że mają w głębokim poważaniu moje mówienie proszenie i gadanie, że Juniorowi czekolady nie wolno bo ma uczulenie i problem z kupką. Przecież nie oni będą się nim zajmować jak wysypie go albo bd go bolał brzuszek...

Raz na jakiś czas (ja pozwalam raz w tygodniu) coś słodkiego to nic złego.
 

niewywrotna

niewywrotna napisała:

dodane: 04-06-2014 12:53

Masz całkowita rację. Także staram się jak najbardziej ograniczyć dzieciom słodycze. Do niedawna starsza mała skazę białkową (na szczęście już wyrosła) i po prostu nie mogła jeść czekolady. Wiele razy spotkałam się z wielkim zdziwieniem, ze nie daje dzieciom słodyczy, zwłaszcza ze strony starych ciotek, które wręcz twierdziły, ze to moje wymysły. Nieraz zdarzało się, ze mówiłam im, że maja nie dawać czekolady, bo ona po prostu nie może, to one i tak jej jakoś wcisnęły prosto do buzi, gdy ja np. byłam w kuchni lub w ubikacji, nieraz były kłótnie z tego powodu, bo ja wydziwiam. nie mogły zrozumieć, że nawet mały kawałek może jej zaszkodzić.
I tez denerwują mnie lizaki u lekarz. Jak wytłumaczyć dziecku, ze słodycze szkodzą, skoro nawet lekarz je daje
To samo dotyczy wszystkich wód gazowanych i jakichś barwionych napojów no i oczywiście chipsów i chrupek
 

Patkaa161

Patkaa161 napisała:

dodane: 04-06-2014 12:35

Wiesz mysle ze to jest kwestia pryzwyczajen. Teraz jak przeczytalam twoja wypowiedz, to sie nad tym zastanowilam ze powinno sie pytac o takie rzeczy i masz sporo racji. Jednak myslac o prezencie dla dziecka, jak sie idzie w gosci to automatycznie decyduje sie na czeklade albo inna slodka rzecz, poniewaz mi tez tak przynosili i moja mama tez tak robi wiec jakby wrodzona rzecz :)
 

Wyszukiwarka

UŻYTKOWNICY

Szukaj:

RSS

Dodaj do ulubionych

O blogu

Mama działa

Prowadzony przez:
olczita82

Mama Działa to blog o moich doświadczeniach w macierzyństwie. Co mi się sprawdziło, co mogę polecić, a co jest zdecydowanie przereklamowane. Jeśli niedługo zostaniesz mamą lub już nią jesteś i ciekawią Cię różne mamine tematy, zapraszam.

O mnie

olczita82

Na szafie od: 11-09-2013

Obserwuj

Jestem mamą od 16 miesięczy a za 2 znów mamą będę. Od początku :) I tak sobie pomyślałam, że za drugim razem jest już łatwiej. Już nie błądzę w świecie dziecięcych ubranek nie rozróżniając śpiochów od pajacy. Nie wyszukuję setek zupełnie niepotrzebnych dziecku wynalazków, które promują ich producenci. Nie czytam, jakie pieluchy kupują mamy-celebrytki, bo co to za różnica dla bobasa w co za przeproszeniem “robi”. I dlatego pomyślałam, że może warto podzielić się tym, co już wiem z tymi z Was, które mamami zostaną wkrótce lub właśnie zostały. Wiadomo,każde dziecko jest inne, dlatego zachęcam do dzielenia się Waszymi doświadczeniami. Nie tylko jeśli chodzi o noworodki i niemowlaki, ale także starsze dzieci, bo jeszcze wiele przede mną.

Obserwują blog
haanula
Madeleine1987
niewywrotna
milqin
sky1990
paulina233
adrianna_k30
ajmfree
margerita28
LadyDitha
pokaż więcej

Podaj powód zgłoszenia:


Zamknij
0