0% prowizji - na zawsze!

UŻYTKOWNICY

Mama działa

blogi.szafa.pl/ /olczita82

sty. 13

Nocnik – O matko !

dodane przez: olczita82 dn. 13-01-2014 r.

Ile ludzi, tyle zdań. I w sprawie nocnika również. Jedni mówią, wysadzać jak najwcześniej, drudzy twierdzą, że do 2 lat, nie ma sensu, dziecko i tak nie rozumie jeszcze potrzeb fizjologicznych. Moja historia z Ninką jest taka. Jak mała skończyła pół roku i potrafiła już sama siedzieć, porzuciliśmy jednorazowe pieluchy na rzecz ekologicznych i zaczęliśmy ją wysadzać na nocnik. Udawało nam się dobrze trafiać, bo przed kupką Ninka zwykle poważniała i na czole wychodziła jej czerwona plamka.

Z czasem złapała fajny rytm i miała kilka stałych punktów dnia, kiedy ja wysadzaliśmy i zawsze załatwiała się do nocnika. Potem nawet sama zaczęła sygnalizować, wołając “eeee”  i od razu bach na nocnik i sukces. Jak skończyła rok i zrobiło się ciepło, potrafiła przez cały dzień nie pobrudzić pieluchy, wołając na nocnik, albo przynosząc go, żeby ją posadzić. Ale im była starsza, tym więcej rzeczy ją zajmowało i nagle, gdy my już obwieściliśmy sukces, Ninką przestała wołać “eeeee” i zaczęła radośnie robić w pieluchy.

Zajęta zabawą i odkrywaniem świata z czasem zupełnie wymazała nocnik ze swojego planu dnia. I znów zaczęło się od początku. Ma kilka momentów w ciągu dnia, że na nocnik idzie, np. jak wstanie, ale już nie zawsze się do niego załatwi. Czasem siedzi 15 minut, ogląda książeczki, a potem wstaje, a nocnik pusty. Niestety za kolejne 15 minut, ma już niespodziankę w gaciorach. Ręce opadają. Idzie wtedy karnie do łazienki i owszem z pełną świadomością mówi, że “niu niu” i pokazuje na swoją brudną pieluchę, robiąc przy tym oczy kota ze Shreka, ale co z tego.

Oczywiście wszyscy pocieszają, że to taki czas, że jej minie i będzie robić na nocnik, że po prostu teraz jest bardzo zajęta otaczającym ją światem i nocnik nie jest dla niej w żaden sposób atrakcyjny na tyle, by mu czas poświęcać. Ale najgorsze to pogodzić się z tym, że już było tak pięknie, a tu bach i znów kupa w majtach.
I w sumie to już teraz nie wiem, czy jest sens uczyć dziecko siadania na nocnik wcześniej, czy czekać. Fakt, że dla Ninki nocnik nie jest czymś strasznym, nie płacze i nie ucieka kiedy ją sadzamy. Problem jest tylko taki, że nie zawsze się upomina o to, żeby iść do łazienki, albo trzeba ją pytać 50 razy, aż się wreszcie zbierze w sobie.

Zatem sytuacja która mamy obecnie to raczej sukces czy porażka ?

Jak u Was wygląda temat nocnikowy ? Wysadzacie od maluszka czy odpuszczacie i czekacie aż dziecko świadomie będzie kontrolować swoją fizjologię ?

Brak

Komentarze



Możliwość komentowania została wyłączona


KrwotoK
Zobacz blog

KrwotoK napisała:

dodane: 13-01-2014 19:44

Mam to samo, moja Amelka w marcu skonczy 2 lata, sadzam ją odkąd zaczeła siadac. Wołała na kupę klepiąc sie po brzuszku, jakiś czasem temu przestała robiąc w pieluchę, ale kryzys minął i znów zaczęła wołać, ale wiadomo ze może sie zdarzyć niespodzianka. Tak samo było z mówieniem, pewne słowa mówiła teraz zapomniała, dzieci już tak maja, ale nie wolno sie poddawać;)
 

Inezzz

Inezzz napisała:

dodane: 13-01-2014 12:27

hmm a nie lepiej takie tematy na szafce zakładać? :)

Tak w ogóle to wchodzę i myślę, że czytałaś książkę Żuławskiego - słynny "Nocnik" ::DD:D
 

Wyszukiwarka

UŻYTKOWNICY

Szukaj:

RSS

Dodaj do ulubionych

O blogu

Mama działa

Prowadzony przez:
olczita82

Mama Działa to blog o moich doświadczeniach w macierzyństwie. Co mi się sprawdziło, co mogę polecić, a co jest zdecydowanie przereklamowane. Jeśli niedługo zostaniesz mamą lub już nią jesteś i ciekawią Cię różne mamine tematy, zapraszam.

O mnie

olczita82

Na szafie od: 11-09-2013

Obserwuj

Jestem mamą od 16 miesięczy a za 2 znów mamą będę. Od początku :) I tak sobie pomyślałam, że za drugim razem jest już łatwiej. Już nie błądzę w świecie dziecięcych ubranek nie rozróżniając śpiochów od pajacy. Nie wyszukuję setek zupełnie niepotrzebnych dziecku wynalazków, które promują ich producenci. Nie czytam, jakie pieluchy kupują mamy-celebrytki, bo co to za różnica dla bobasa w co za przeproszeniem “robi”. I dlatego pomyślałam, że może warto podzielić się tym, co już wiem z tymi z Was, które mamami zostaną wkrótce lub właśnie zostały. Wiadomo,każde dziecko jest inne, dlatego zachęcam do dzielenia się Waszymi doświadczeniami. Nie tylko jeśli chodzi o noworodki i niemowlaki, ale także starsze dzieci, bo jeszcze wiele przede mną.

Obserwują blog
haanula
Madeleine1987
niewywrotna
milqin
sky1990
paulina233
adrianna_k30
ajmfree
margerita28
LadyDitha
pokaż więcej

Podaj powód zgłoszenia:


Zamknij
0