0% prowizji - na zawsze!

UŻYTKOWNICY

Mama działa

blogi.szafa.pl/ /olczita82

sty. 09

Kolczyki dla maluszka

dodane przez: olczita82 dn. 09-01-2014 r.

Latem ostrzygłam Nince włoski. Przez pierwszy rok rosły sobie spokojnie, ale jak Ninka rok skończyła, piórka takie miała na głowie nie włosy, grzywkę za długą, ogólnie bałagan. Zapiąć sobie spinek nie dała, zawiązać jakąś gumką też nie bardzo, a tu upały po 36 stopni, bidula głowę miała cała upoconą. Z myciem też kłopot, bo woda z włosów kapie na buzię i afera. I któregoś dnia pojechałam z nią do znajomej fryzjerki. Chciałam jej troszkę tylko podciąć tę grzywkę i boki, ale ta jak zobaczyła nożyczki, to w ryk i w nogi. Więc fryzjerka mówi, dawaj ją maszynką zrobimy na krótka. 2 minuty i już było po włosach.
Z mojej Ninki zrobił się łysy chłopak. O matko pomyślałam. Już i tak wszyscy mówią, ze jak chłopak wygląda, a teraz to jeszcze bardziej i w dodatku jak by z recydywy uciekła :) A koleżanka fryzjerka mówi, to jej uszy przebij, załóż kolczyki i będzie wiadomo, że dziewczynka.

I właściwie nie o włosach to miało być, tylko tych kolczykach nieszczęsnych. Bo ja nie uznaję przebijania uszu takim maluszkom. Po pierwsze zbędny ból, po drugie dziecko i tak nie ma świadomości, że nosi kolczyki, po trzecie, na jakiego grzyba takiej małej dziewczynce kolczyki. Kiedyś to rocznym dzieciom już uszy dziurawili, żeby było ładnie. A ja wiem, czy to tak ładnie wygląda taki maluszek z kolczykami. Ja sobie uszy przebiłam jak miałam lat 19. Skończyło się zakażeniem i szpitalem i dziękuję za pączki. Kolczyków nie mam i jakoś żyję. Nie są mi do niczego potrzebne. A do czego niby miałyby być mojemu dziecku.
Jak będzie duża i stwierdzi, że chce, bardzo proszę niech sobie przekłuwa co tam chce. Ja do tego ręki nie przyłożę. Żeby mi potem wypomniała, że jej zrobiłam krzywdę.

Kiedyś był taki reportaż w telewizji, gdzieś w Ameryce Łacińskiej matki tatuują dzieci, już takie 1,5 roczne. Żeby było ładnie. Te biedne maluchy krzyczą w wniebogłosy, wiją się, płaczą, rzucają się, bo to dla takiej dziecięcej, cienkie skory ból niewyobrażalny. I wszyscy wielce oburzeni jak można taką krzywdę dziecku własnemu zrobić ? A kolczyki to co ? Może ból mniejszy i krótszy na pewno, ale czy warto ? Skoro można dziecku przekłuć uszy, to może od razu też język i nos, a co. Przecież jak jest małe, to nie będzie pamiętać, że bolało.

Ja tego nie ogarniam. Nic własnym dzieciom nie przekłułam i nie zamierzam. Ode mnie maja tylko te “fabryczne” dziury. Jak będą dorosłe, niech decydują same. Mnie się dzieci w kolczykach nie podobają i już. I jak mi kiedyś jakiś podstarzały tatuś na placu zabaw zwrócił uwagę, dlaczego nie uczę dziecka mówić kura, tylko “ko ko”, to mu powiedziała, że ja się go nie pytam dlaczego swojej córce uszy przebił. To tyle w tym temacie. A wracając do włosów. Szybko odrosły, grubsze i ładniejsze, więc w sumie nie żałuję, ale drugi raz już na 5 milimetrów jej nie ostrzygę :)

Brak

Komentarze



Możliwość komentowania została wyłączona


ajmfree
Zobacz blog

ajmfree napisała:

dodane: 30-01-2014 21:47

Ja przebiłam córce na 3 urodziny. Nie zrobiłabym tego, ale 2 czy 3 miesiące męczyła, że na urodziny chce kolczyki. To jej tłumaczyłam, że boli, że krew leci, że płakać będzie. Swoje jej wyjmowałam (miałam w brwi, w wardze, w języku i w uszach) i pokazywałam, że dziurki to na całe życie już. Nie, uparła się i koniec. Więc poszła z dziadkiem - ja bym nie przeżyła :D I teraz ma, ponad 2 lata, nic jej się nie paprze, nic jej nie boli, a kolczyków ma tyle, że codziennie inne. I sama już zmienia, mimo że mała jest :)
 

monyku
Zobacz blog

monyku napisała:

dodane: 10-01-2014 14:20

ja bym nie była w stanie iśc ze swoim dzieckiem na przebicie uszu. Sama mam i kolczyki a za tydzień będzie pierwszy tatuaż :) ale dziecku tego bym nie zrobiła.... Po pierwsze nie uznaję przebijania pistoletami - TO MOŻE BYĆ BARDZO GROŹNE! tylko igły :) Po drugie po co? Ja wszystkie kolczyki mam bo sama ich chciałam, nikt za mnie nie zdecydował. Jak dziecko będzie większe to powie czy chce.
 

aghati
Zobacz blog

aghati napisała:

dodane: 10-01-2014 13:52

Hmm...bardzo ciekawie napisane :) a co do tematu - ja jestem i za tym i przeciw - bo przecież dziecko w przyszłości samo może zadecydować, a z drugiej strony mi mama przekuła uszy jak miałam 3 lata nie pamiętam bym płakała czy zwijała się z bólu - ja osobiście się cieszę, ze to zrobiła. Przy okazji przypomniała mi się sytuacja z przd 7 lat jak to moja przyjaciółka będąc nastolatką już, chciała przekuć uszy, a panicznie się bała. Poszłam z nią wkońcu - efekt - sama stwierdziła, że nie czuła bólu - bo można tobyło przyrównać do najdelikatniejszej szczepionki - dwa ukłucia i zero bólu. Ból może powstać z nie czyszczonej "ranki"; miejsce przebite, kolczyków nie można ściągać jakiś czas, ale miejsce trzeba dezynfekować specyfikiem. Możecie się nie zgadzać ze mną, ale karzy może się przcież wypowiedzieć :)
 

roksolana83
Zobacz blog

roksolana83 napisała:

dodane: 10-01-2014 10:56

racja. Jak moja będzie chciała, to z nią pójdę, ale to będzie jej decyzja, kiedy poczuje taką potrzebę.
 

kashvi

kashvi napisała:

dodane: 09-01-2014 22:53

i racja, nie wiem co to za głupia moda przebijac malenkim dzieciom uszy, ostatnio widzialam wpis znajomej na fejsie jak to na pol roczku swojej córuni sprawila kolczyki:/(i tu milion zdjec nacykanych dziecku i wrzuconych na fb)
jak dziecko bedzie wieksze i swiadome to samo zdecyduje czy kolczyki chce miec czy tez nie

i jeszcze jedna kwestia- przebijanie uszu pistoletem, nigdy w zyciu nie zrobię tego swojemu dziecku i odradzam komukolwiek, mozna zrobic sobie krzywdę na cale zycie...
 

Wyszukiwarka

UŻYTKOWNICY

Szukaj:

RSS

Dodaj do ulubionych

O blogu

Mama działa

Prowadzony przez:
olczita82

Mama Działa to blog o moich doświadczeniach w macierzyństwie. Co mi się sprawdziło, co mogę polecić, a co jest zdecydowanie przereklamowane. Jeśli niedługo zostaniesz mamą lub już nią jesteś i ciekawią Cię różne mamine tematy, zapraszam.

O mnie

olczita82

Na szafie od: 11-09-2013

Obserwuj

Jestem mamą od 16 miesięczy a za 2 znów mamą będę. Od początku :) I tak sobie pomyślałam, że za drugim razem jest już łatwiej. Już nie błądzę w świecie dziecięcych ubranek nie rozróżniając śpiochów od pajacy. Nie wyszukuję setek zupełnie niepotrzebnych dziecku wynalazków, które promują ich producenci. Nie czytam, jakie pieluchy kupują mamy-celebrytki, bo co to za różnica dla bobasa w co za przeproszeniem “robi”. I dlatego pomyślałam, że może warto podzielić się tym, co już wiem z tymi z Was, które mamami zostaną wkrótce lub właśnie zostały. Wiadomo,każde dziecko jest inne, dlatego zachęcam do dzielenia się Waszymi doświadczeniami. Nie tylko jeśli chodzi o noworodki i niemowlaki, ale także starsze dzieci, bo jeszcze wiele przede mną.

Obserwują blog
haanula
Madeleine1987
niewywrotna
milqin
sky1990
paulina233
adrianna_k30
ajmfree
margerita28
LadyDitha
pokaż więcej

Podaj powód zgłoszenia:


Zamknij
1