0% prowizji - na zawsze!

UŻYTKOWNICY

Mama działa

blogi.szafa.pl/ /olczita82

paź. 31

Ubranka- nowe czy używane ?

dodane przez: olczita82 dn. 31-10-2013 r.

Ileż to dylematów powstaje w nas zanim zostaniemy mamą. Kolejny temat, o którym chciałam napisać o ubranka dla maluszka.
Schemat zwykle jest taki, dowiadujemy się, że zostaniemy mamą i nagle sklepy dziecięce, które do te pory właściwie dla nas nie istniały, zaczynają być przystankiem na naszej drodze po galerii handlowej. I to wszystko takie słodkie, malutkie, śliczne, nic tylko kupować i kupować. Babcie i mamy zaraz zaczynają swoje gadanie w stylu: nie kupuje się ciuszków wcześniej, to zła wróżba. Kupisz sobie potem, albo dostaniesz. Ale jak tu nie kupić jak tu takie cudne sandałeczki, co z tego, że maluch się rodzi zimą, akurat na lato będą jak znalazł. O i jeszcze sukienka taka cudna, trochę droga, ale dziecku żałować nie będę. Tak zazwyczaj jest przy pierwszym dziecku.
Potem okazuje się, że nasze koleżanki mają jeszcze masę ubranek po swoich dzieciach, niektórych nawet maluchy nie zdążyły ubrać, bo wyrosły. No i teraz, brać czy nie ? Na pewno są mamy, które dla swojego dziecka chcą mieć wszystko nowiutkie, prosto ze sklepu. Ja postanowiłam odwrotnie. Przede wszystkim jak rodowita Wielkopolanka podeszłam do tego ekonomicznie. Policzyłam ile wyniosłaby wyprawka dla dziecka, tylko ubranka, jeśli chciałabym kupić wszystko nowe. I tak kilka kaftaników, kilka bodziaków, śpiochy, pajace, pół-śpiochy, coś grubszego, chociaż to maj, ale może być chłodno, czapeczki, skarpetki, itd. I wiecie co, biorąc pod uwagę ceny w sklepach “średniej klasy”, wyszło parę stów. A potem pomyślałam, że skoro inne mamy mówią, że części ubranek nawet nie zdążyły maluchom ubrać, bo dzieci wyrosły, to dlaczego nie skorzystać z tego, że chcą je oddać.
Wiadomo, maluszek nie niszczy ubranek, bo właściwie tylko leży, je i śpi, więc nawet używane rzeczy wyglądają jak nowe. Potem zaczęłam szukać w internecie i poczytałam opinie innych mam. To mnie przekonało do reszty do używek. Po pierwsze, o tym już wspomniałam ubranka są zwykle niezniszczone, po drugie na pewno były już wyprane przynajmniej raz przez poprzednią mamę. A każde kolejne pranie wypłukuje wszystkie chemiczne barwniki zawarte w tkaninach. Po trzecie tak jest ekologicznie, bo nie wyrzucamy, nie produkujemy śmieci, tylko wykorzystujemy do maksimum raz wytworzoną rzecz. Po czwarte – teraz mogę to stwierdzić – wierzcie mi, że wszystkie ubranka, które dostałam wykorzystam też dla drugiej córeczki, bo dalej są w dobrym stanie. Po piąte, same chodzimy często po ciuchlandach szukając fajnych ubrań wśród używek i czasem znajdujemy perełki. Po szóste, części ubranek nie wykorzystacie, bo albo pora nie taka, albo w ogóle są niewygodne i nieużyteczne, za to przesłodko wyglądały w sklepie i już oczami wyobraźni widzimy naszego maluszka w przebraniu kotka, misia czy tygryska :)
Ciuchlandy to kopalnie rzeczy dla maluszka. Chcecie znaleźć body od Dior’a nic prostszego :) . Zatem, żeby nie zanudzać. Ja wybrałam ubranka używane i nie żałuję. Dostałam ich tyle, że właściwie nadal korzystam i nie kupuję córci rzeczy. Części faktycznie nie zdążyłam jej nawet założyć, może druga wynosi. I bardzo dziękuję wszystkim kochanym mamom, które podarowały mi ciuszki po swoich dzieciaczkach. Wam pewnie zluźniło się trochę w szafach, a ja dzięki Wam miałam z głowy chodzenie po sklepach z ubrankami.
Co więcej szczerze polecam Wam też szukanie na aukcjach i portalach z ogłoszeniami innych rzeczy, które mogą być potrzebne jak np. śpiworki, ochraniacze do łóżeczka, itd. Można znaleźć świetne rzeczy za małe pieniądze. Dla mnie przekazywanie ciuszków kolejnym mamom jest świetnym pomysłem. Jeśli macie inne zdanie, piszcie. Może są jakieś wady używek, ja nie znalazłam :)

ubranka, ciuszki dla maluszka, używane ciuszki,

Komentarze



Możliwość komentowania została wyłączona


anmidka

anmidka napisała:

dodane: 04-11-2013 19:55

moj facet nie dal sobie wmówic ze nie ma sennsu kupowac tyle nowych rzeczy noi nakupil bedac za granicą.....zdaje sobie sprawe ze niektore rzeczy ubierze raz ale nie udalo mi sie przemowic mu do rozsadku ,noi wydał dobre 2500 tysiaca na rzeczy od noworodka do roku :)ale to kwestia tego ze sam sie lubi dobrze ubrac i dziecko tez bedzie stroic...przeciez mu nie zabronie:p
 

ajmfree
Zobacz blog

ajmfree napisała:

dodane: 31-10-2013 11:06

Ja całą rodzinę zaopatruję w lumpach, raz że tanio, dwa że zwykle NIEPOWTARZALNIE. 5-letnia ma wszystko używane, ale jest jedną z najładniej ubranych dziewczynek w przedszkolu. 3-miesięczny miał kompletowaną wyprawkę od pierwszego dnia kiedy dowiedziałam się o ciąży, bo instynktownie byłam przekonana, że będzie syn, tak samo miałam z córką. Kupowałam mu nawet ciuszki na roczek, bo były świetne, a nie szkoda mi było kasy mając świadomość, że ich nie założy może wcale, bo wiem, że przekażę je dalej - przyjaciółce, która rodzi za miesiąc, siostrze, która jeszcze nie zaciążyła ale na pewno zaciąży i tak dalej. Naprawdę najmniejszego sensu nie widzę w lataniu po sklepach, w których zwykłe body przekracza moje możliwości finansowe. Jak tak podliczę to ja sama w lumpach wydałam na synka ok. 100zł na body, bluzki, spodnie, becik, kocyk, pościel, śpiworki, nawet pieluchy tetrowe, drugie tyle ubranek ile kupiłam dostałam od znajomych w spadku po ich dzieciach. Więc po jaką cholerę faktycznie wydawać całą wypłatę czy to becikowe na wyprawkę?
 

Kasia9657

Kasia9657 napisała:

dodane: 31-10-2013 11:05

Ja rodzę w czerwcu i też nastawiam sie ze szwagierka mi odda część rzeczy po swojej niuni. I nie zamierzam kupować wszystkich nowy rzeczy bo by szło zbankrutować. A daną rzecz z reguły włoży się raz czy dwa bo dziecko szybko wyrasta. :)
 

Wyszukiwarka

UŻYTKOWNICY

Szukaj:

RSS

Dodaj do ulubionych

O blogu

Mama działa

Prowadzony przez:
olczita82

Mama Działa to blog o moich doświadczeniach w macierzyństwie. Co mi się sprawdziło, co mogę polecić, a co jest zdecydowanie przereklamowane. Jeśli niedługo zostaniesz mamą lub już nią jesteś i ciekawią Cię różne mamine tematy, zapraszam.

O mnie

olczita82

Na szafie od: 11-09-2013

Obserwuj

Jestem mamą od 16 miesięczy a za 2 znów mamą będę. Od początku :) I tak sobie pomyślałam, że za drugim razem jest już łatwiej. Już nie błądzę w świecie dziecięcych ubranek nie rozróżniając śpiochów od pajacy. Nie wyszukuję setek zupełnie niepotrzebnych dziecku wynalazków, które promują ich producenci. Nie czytam, jakie pieluchy kupują mamy-celebrytki, bo co to za różnica dla bobasa w co za przeproszeniem “robi”. I dlatego pomyślałam, że może warto podzielić się tym, co już wiem z tymi z Was, które mamami zostaną wkrótce lub właśnie zostały. Wiadomo,każde dziecko jest inne, dlatego zachęcam do dzielenia się Waszymi doświadczeniami. Nie tylko jeśli chodzi o noworodki i niemowlaki, ale także starsze dzieci, bo jeszcze wiele przede mną.

Obserwują blog
haanula
Madeleine1987
niewywrotna
milqin
sky1990
paulina233
adrianna_k30
ajmfree
margerita28
LadyDitha
pokaż więcej

Podaj powód zgłoszenia:


Zamknij
0