0% prowizji - na zawsze!

UŻYTKOWNICY

Mama działa

blogi.szafa.pl/ /olczita82

paź. 21

Wiaderko Tummy Tub

dodane przez: olczita82 dn. 21-10-2013 r.

 

A cóż to za wynalazek, spytacie? Wiaderko do czego ?
A do kąpieli – odpowiadam :)
Uwierzcie mi też z początku nie mogłam sobie wyobrazić jak tu takie maleńkie stworzenie można w wiaderku wykąpać, jak w ogóle można wykąpać, nawet wanienka wydawała mi się przerażająco wielka.
No ale nie byłabym sobą, gdybym zaraz nie zgłębiła tematu wiaderka. Akurat moja koleżanka z pracy go używała i bardzo sobie chwaliła. Co prawda dalej oczami wyobraźni nie potrafiłam zobaczyć drobnego, delikatnego maleństwa, które mam wpakować do wiadra, ale niech tam. Kto nie spróbuje, nie może powiedzieć, że coś jest dobre albo złe.
No to sobie kupiłam wiaderko Tummy Tub. Zwyczajne takie, plastikowe, niepozorne, a miało być takie fantastyczne. bo przecież dziecko się nie chłodzi zanurzone pod szyję, ma pozycje podobną do tej z brzucha mamy, pływa całe w wodzie, więc czuje się niczym w wodach płodowych, itd.
W końcu kiedy po tygodniu odpadł mojej malutkiej “testerce” pępek, postanowiliśmy przeprowadzić pierwszą kąpiel w wiaderku. Nalaliśmy wody, tyle ile pokazuje umieszczona na wiaderku linia, dolaliśmy emolientu i takie maleństwo mój mąż na ręce jak laleczkę włożył do wiaderka.
Później trzymał ją tylko pod brodą, żeby główka jej nie “zanurkowała” we wodzie i myliśmy ją sobie spokojnie. Córcia, była zadowolona i zrelaksowana czemu dała wyraz zostawiając po kąpieli “niespodziankę”. Faktycznie później i dla nas i dla niej kąpiele w wiaderku były czystą przyjemnością. Nigdy nie przeżyłam krzyku i płaczu dziecka w kąpieli ani po niej.
Z niedowierzaniem słuchałam historii mam, które opowiadały jaką walkę toczą z kręcącym się, wijącym i krzyczącym w wanience bobasem. Może to po prostu kwestia temperamentu, a może faktycznie wiaderko ma cudowne właściwości.
Powiem szczerze, że dla mnie było wybawieniem, kiedy musiałam dziecko wykapać sama. Nie wiem jak bym sobie poradziła, gdybym w wanience musiała ją trzymać i myć jednocześnie.
Używaliśmy wiaderka chyba przez 5 miesięcy. Później Ninka była już bardzo zainteresowana tym, co się działo i znajdowało dookoła niej, więc miałam wrażenie, że wiaderko ją trochę ogranicza. Ale na początek sprawdziło nam się fantastycznie. Co więcej, ponieważ często wyjeżdżałam z córką do rodziców na tydzień lub dwa, nie miałam kłopotów z pakowaniem. Do wiaderka wrzucałam zabawki, pieluchy, kocyki, itd.
Spokojnie mieściło się pod nogami w samochodzie. Nie wyobrażam sobie spakowania plastikowej wanienki.
Oczywiście możecie pomyśleć, że to fanaberia, że nie warto kupować czegoś, co posłuży tylko kilka miesięcy i może nawet będziecie mieć rację. Ale jeśli Wasze dziecko ma kolkę i naprawdę już nic nie pomaga, a Wy zaczynacie płakać razem z nim z bezradności. To ciepła kąpiel w wiaderku ratuje sytuację i przynosi ulgę wszystkim. Bobasowi i rodzicom.
I zamiast testować kolejne krople na kolkę, które nie pomagają, może warto zainwestować w wiaderko.
Nowe kosztuje ok. 90 zł, ale wartko odkupić od kogoś używane, a kiedy maluch już z niego wyrośnie, można odsprzedać dalej.

Dla ciekawskich link do filmu

W sieci znaleźć można wiele filmików z kąpieli w Tummy Tub. Polecam pooglądać. Maluchy naprawdę wyglądają na zadowolone.

wiaderko do kąpania, tummy tub, kąpiel malucha,

Komentarze



Możliwość komentowania została wyłączona


niewywrotna

niewywrotna napisała:

dodane: 23-11-2013 19:58

A według mnie, wiaderko to wyrzucenie kasy w błoto. Zastanawiałam się nad jego zakupem, bo moje maleństwo miało kolki, ale na szczęście nie musiałam tego robić, bo moja położna dostała go w jakiejś akcji promocyjnej i udostępniała go mamom w razie potrzeby, więc i ja spróbowałam. Kąpałam w niej Zosię tylko kilka razy, bo ani ona wygodna, ani na kolki nie pomagała. Nie lubiłam w niej kąpać, bo cały czas miałam wrażenie, ze mała "objedzie" i wpadnie do wody, mimo że trzymałam ją pod bródkę. Tak samo jak ajmfree korzystałam z plastikowego leżaczka, tzw. "foczki". Super się sprawdza do teraz, a mała ma już 7 miesięcy. Nigdy nie było jakiś problemów, że się ślizga, czy cokolwiek, ma swobodę ruchów, może sobie chlapać rączkami i nogami i ma z tego wiele uciechy. Dla mnie to też b. wygodne, bo mam dwie wolne ręce i nie potrzebuję nikogo do pomocy np. przy nabieraniu mydełka (ciężko jedną ręką nacisnąć pompkę, gdy drugą trzyma się maleństwo za brodę). My też sporo wyjeżdżamy do rodziny i wtedy zabieramy ze sobą tylko leżaczek, który też nie zajmuje sporo miejsca i u rodziców myję ją po prostu w zwykłej wannie, co Zoska uwielbia, bo tam to dopiero może chlapać do woli, bo nie zachlapuje całej łazienki. Podsumowując, ja wiaderka nie polecam
 

ajmfree
Zobacz blog

ajmfree napisała:

dodane: 22-10-2013 09:40

ja zakupiłam wanienkę i leżaczek do niej. Fakt, że w pierwszym miesiącu leżaczek się nie sprawdził, bo małemu za bardzo kiwała się głowa na boki i miałam cały czas wrażenie, że zaraz się bokiem z niego ześliźnie :D więc kąpałam go właśnie tak, jedną ręką trzymając w taki sposób, żeby jego głowa opierała się o moje przedramię bliżej łokcia, a dłonią trzymałam go pod paszką. Drugą ręką ogarniałam mycie, potem "przerzucałam" małego na drugą rękę na brzuszek i myłam plecki i głowę. Teraz od 2go miesiąca jego życia leżaczek jest zbawieniem. Mały leży w nim spokojnie, chlapie rączkami, nóżkami, a ja mam swobodny dostęp do wszystkich partii jego ciałka na dwie ręce.
 

ecri16
Zobacz blog

ecri16 napisała:

dodane: 22-10-2013 08:58

No nie wiem, mi się to jakoś nie widzi :D
 

ajmfree
Zobacz blog

ajmfree napisała:

dodane: 21-10-2013 23:49

jestem w szoku... :D
 

Wyszukiwarka

UŻYTKOWNICY

Szukaj:

RSS

Dodaj do ulubionych

O blogu

Mama działa

Prowadzony przez:
olczita82

Mama Działa to blog o moich doświadczeniach w macierzyństwie. Co mi się sprawdziło, co mogę polecić, a co jest zdecydowanie przereklamowane. Jeśli niedługo zostaniesz mamą lub już nią jesteś i ciekawią Cię różne mamine tematy, zapraszam.

O mnie

olczita82

Na szafie od: 11-09-2013

Obserwuj

Jestem mamą od 16 miesięczy a za 2 znów mamą będę. Od początku :) I tak sobie pomyślałam, że za drugim razem jest już łatwiej. Już nie błądzę w świecie dziecięcych ubranek nie rozróżniając śpiochów od pajacy. Nie wyszukuję setek zupełnie niepotrzebnych dziecku wynalazków, które promują ich producenci. Nie czytam, jakie pieluchy kupują mamy-celebrytki, bo co to za różnica dla bobasa w co za przeproszeniem “robi”. I dlatego pomyślałam, że może warto podzielić się tym, co już wiem z tymi z Was, które mamami zostaną wkrótce lub właśnie zostały. Wiadomo,każde dziecko jest inne, dlatego zachęcam do dzielenia się Waszymi doświadczeniami. Nie tylko jeśli chodzi o noworodki i niemowlaki, ale także starsze dzieci, bo jeszcze wiele przede mną.

Obserwują blog
haanula
Madeleine1987
niewywrotna
milqin
sky1990
paulina233
adrianna_k30
ajmfree
margerita28
LadyDitha
pokaż więcej

Podaj powód zgłoszenia:


Zamknij
0