0% prowizji - na zawsze!

UŻYTKOWNICY

Mama działa

blogi.szafa.pl/ /olczita82

paź. 11

Szyjemy ...

dodane przez: olczita82 dn. 11-10-2013 r.
Szyjemy ...

… no i się stało. Mama zadziałała. Kurcze jak to jest, że dopóki człowiek nie ma dzieci, może sobie nosić torebkę w rozmiarze – klucze, portfel, telefon. A jak już ma dziecko, to i worek po kartoflach okazuje się za mały. Im moja córka jest starsza tym ja mam coraz większą torbę. Jak była maleńka to starczało zabrać miarkę mleka, wodę ewentualnie, chusteczki i pieluchę na zmianę. A teraz wyjście na spacer wiąże się z ekwipunkiem jak dla wojska. No bo tak: picie (w termosiku, bo zimno, więc, żeby było w miarę ciepłe), chrupki, bo na pewno będziemy czymś karmić gołębie, obrane i pokrojone jabłuszko, bo nie ma to jak drugie śniadanie na spacerze, banan, bo może być bardziej głodna, ewentualnie kanapusia, bo daleko jedziemy, a mało zjadła na śniadanie. Oczywiście do tego jeszcze jakieś zabawki moja księżniczka zabiera, no i oczywiście chusteczki, bo zbieranie liści i patyków to element obowiązkowy. Uff, to chyba taki podstawowy zestaw, bo zdarzają się też dni z zestawem bardziej rozbudowanym :)

No i ląduje to wszystko w mojej przepastnej torbie, w której i tak już jest sporo. A potem nagle i niespodziewanie na spacerze słyszę: “Mama mniam mniam” i zaczynam walkę o znalezienie czegoś do jedzenia robiąc niesamowity kipisz i przerzucając kolejny raz parasolkę i kosmetyczkę i jak na złość ten banan chyba wyparował. Po kilkusekundowej walce wydobywam w końcu jakieś pożywienie. I wściekam się na siebie, że nie mogę jakoś tego ogarnąć. No i zamieniłam tę wściekłość w czyn nareszcie. Jak mówi stare przysłowie pszczół – potrzeba matką wynalazków. No to sobie uszyłam “śniadaniówkę”. Pewnie, że prościej byłoby wrzucić to do jakiejś plastikowej reklamówki, ale najpierw trzeba by ją mieć, a ja tego plastiku nie gromadzę, poza tym tak jest ładniej i ekologicznie.

Zatem wygrzebałam jakąś resztę materiału, pożyczyłam od teściowej maszynę do szycia i po krótkim instruktarzu od męża, sobie śniadaniówkę uszyłam. Z pszczółką, żeby było śmiesznie. I wiecie co, żałuję, że nie wpadłam na to wcześniej. Teraz sobie powkładam ten cały prowiant w elegancką torebunię i z radością wyciągnę na spacerze, bez walki. Sama bym sobie chętnie śniadanko do pracy spakowała w taką śniadaniówkę.

Jak chcecie, to też Wam takie uszyję :) nie patrzcie na niedoróbki na razie, to moje pierwsze wykonanie, więc się oswajamy z maszyną wzajemnie, stąd gdzieś tam ścieg uciekł, gdzieś się nitka splątała, ale najważniejsze, że zrobiłam sama i że teraz dumnie będę w ładzie i ukochanym porządku nosić jedzonko.

śniadaniówka, torebka na lunch, lunchbag, lunchbox,

Komentarze



Możliwość komentowania została wyłączona


olczita82
Zobacz blog

olczita82 napisała:

dodane: 14-10-2013 16:21

Cieszę się, że się spodobało, to dla mnie motywacja, żeby działać dalej :-)
 

ajmfree
Zobacz blog

ajmfree napisała:

dodane: 11-10-2013 17:33

piękne to jest :) Moja córka też się zachwyciła i od razu zapytała czy babcia jej takie uszyje na buty do przedszkola :D
 

paulina233

paulina233 napisała:

dodane: 11-10-2013 13:09

fajna tez mysle czy się za szycie rękodzieło nie zabrać na razie mam chec nauczyć się robic na szydełku ;)
 

Wyszukiwarka

UŻYTKOWNICY

Szukaj:

RSS

Dodaj do ulubionych

O blogu

Mama działa

Prowadzony przez:
olczita82

Mama Działa to blog o moich doświadczeniach w macierzyństwie. Co mi się sprawdziło, co mogę polecić, a co jest zdecydowanie przereklamowane. Jeśli niedługo zostaniesz mamą lub już nią jesteś i ciekawią Cię różne mamine tematy, zapraszam.

O mnie

olczita82

Na szafie od: 11-09-2013

Obserwuj

Jestem mamą od 16 miesięczy a za 2 znów mamą będę. Od początku :) I tak sobie pomyślałam, że za drugim razem jest już łatwiej. Już nie błądzę w świecie dziecięcych ubranek nie rozróżniając śpiochów od pajacy. Nie wyszukuję setek zupełnie niepotrzebnych dziecku wynalazków, które promują ich producenci. Nie czytam, jakie pieluchy kupują mamy-celebrytki, bo co to za różnica dla bobasa w co za przeproszeniem “robi”. I dlatego pomyślałam, że może warto podzielić się tym, co już wiem z tymi z Was, które mamami zostaną wkrótce lub właśnie zostały. Wiadomo,każde dziecko jest inne, dlatego zachęcam do dzielenia się Waszymi doświadczeniami. Nie tylko jeśli chodzi o noworodki i niemowlaki, ale także starsze dzieci, bo jeszcze wiele przede mną.

Obserwują blog
haanula
Madeleine1987
niewywrotna
milqin
sky1990
paulina233
adrianna_k30
ajmfree
margerita28
LadyDitha
pokaż więcej

Podaj powód zgłoszenia:


Zamknij
3