0% prowizji - na zawsze!

UŻYTKOWNICY

Mama działa

blogi.szafa.pl/ /olczita82

paź. 01

Chustowe tematy

dodane przez: olczita82 dn. 01-10-2013 r.

Pozostając w tematyce eko trendów, dzisiaj o chustach.
Mój pierwszy kontakt z chustą to kilka lat temu, kiedy jadąc w tramwaju zobczyłam dziewczynę, która miała maleństwo w chuście. Pomyślałam, że to świetne rozwiązanie na “wolne ręce”. No i nie trzeba się prosić, żeby ktoś pomógł nam wtargać wózek do autobusu lub tramwaju.
Oczywiście na etapie przygotowań do macieżyństwa, też sobie sprawiłam chustę, oczami wyobraźni widząc już jak odbywam spacery z moim maleństwem przytulonym do mnie. Oczywiście wyszukałam w sieci informacje jak chuste wiązać, przećwiczyłam klika razy “na sucho” i już okrzyknęłam się “chustową mamą”.
No i mam swoje ukochane maleństwo. Tyle, że poród przez cesarskie cięcie odsunął moje marzenia o spacerowaniu z chustą na dobrych parę tygodni. Ale w końcu po kilku tygodniach zabrałam córeczkę na pierwszy chustowy spacer. No i jak? Najpierw wiązanie chusty. Na sucho było prosto, trudniej okazało się umieścić w niej dziecko i to w miarę stabilnie. Już przy samaym wiązaniu spociłam się jak mysz.
Na dworze chyba ze 30 stopni, ona rzytulona do mnie owiniętach w chuście, po 15 minutach bidulka była cała zgrzana a ja razem z nią. Kiedy wróciłam do domu, córcię musiałam od razu przebrać bo bodziak był cały spocony, a swoją koszulkę też mogłam wykręcić. Ale nie poddałam się i próbowałam jeszcze parokrotnie. Póki dziecko bylo malutkie jakoś nam się to udawało.
Ale jak skończyła 3 miesiące w ogóle nie chciała dać się zawiązać w chustę. Wierciła się, kręciła, płakała. Gdzieś miała bliskośc mamy i bicie serca, kiedy dookoła tyle ciekawych rzeczy do oglądania.
Także moje wielkie nadzieje o byciu “chustową mamą” szybko umarły. Chyba temperament mojego dziecko przerósł moje samozaparcie i jednak dobry poczciwy wózek wrócił do łask.
Później jak córcia skończyła półroku i trzymała się już sztywno kilka razy spróbowałam chusty typu pouch. Małej podobało się bardziej, bo nosiłam ją na boku więc mogła obserwować świat i była w miarę nieskrępowana. Zdecydowanie mniej podobało się za to mojemu kręgosłupowi, który te parę kilo odczuwał zdecydowanie bardziej.

No i tak się jakoś zakończyła moja przygoda chustowa. Ale nie poddam się, chusta czeka na drugiego bobasa, może okaże się bardziej skłonny do noszenia, w końcu urodzi się w zimie :)

Oto krótka obrazkowa instrukcja wiązania chusty znaleziona tutaj: http://www.ofeminin.pl/rozwoj-i-zdrowie-dziecka/chusta-do-noszenia-dzieci-sposoby-wiazania-chusty-do-noszenia-d19414.html

chusty, noszenie w chuście, chusta do noszenia,

Komentarze



Możliwość komentowania została wyłączona


angua79

angua79 napisała:

dodane: 01-10-2013 21:18

Nigdy nie nosi się dziecka przodem do świata!
- niefizjologiczny wymuszony wyprost - kręgosłup prostuje sie na klatce piersiowej rodzica, to dla małego dziecka nienaturalna postawa
- brak pozycji żabki, nózki nie są wystarczająco odwiedzione, to szkodzi niewykształconym stawom biodrowym
- zwisajace nóżki= ryzyko nadwerężenia stawów
- dziecko "wisi" na kroczu, co jest niewygodne
- głowka niepodparta
- punkt ciężkości dziecka ciąży ku przodowi, co jest niewygodne tez dla noszącego
- dziecko nie ma możliwości ukryć sie przed nadmiarem bodźców, gdy jest zmęczone, nie schowa główki na piersi mamy czy taty, bo nie może.
Starczy?
A wiązanie tyłem na plecach to już w ogóle odjazd, każdy, kto wykonywał kiedykolwiek rozciąganie kręgosłupa w parach (kiedy partnerzy staja tyłem do siebie i jeden drugiego naciąga na swoje plecy) wie, że to potrafi boleć i nie da się tak długo.
Wiąże sie przodem do noszącego,a jak dziecko jest starsze, potrafi samo siedzieć i jest ciekawe świata, to na plecy - też brzuchem do pleców rodzica. Nigdy inaczej.
 

Marti989

Marti989 napisała:

dodane: 01-10-2013 20:01

Przecież dziecko w chuście można zawiązać przodem do świata, a tyłem do mamy. Zarówno na brzuchu mamy jak i na plecach.
 

angua79

angua79 napisała:

dodane: 01-10-2013 14:23

Witaj, zajrzyj na mojego szafowego bloga, kiedyś pisałam o swoich doświadczeniach z chustami:

http://blogi.szafa.pl/angua79/post/7382-kawalek-szmaty-czyli-o-motaniu

Ja zaczynałam nosić właśnie w zimie i był to strzał w 10. Nie piszesz jakiej chusty używałaś na początku, domyślam się, ze długiej wiązanej,w każdym razie taka chusta zapewnia najlepsze podtrzymanie dziecka i największy komfort noszącego.
Na blogu pokazuję tez meitai, to jest super rozwiązanie dla starszych dzieci.
Natomiast w lecie przy 30 stopniach też bym nie nosiła, nic na siłę, skoro się nie musi. Tak że na lato był wózek, nawiasem mówiąc pierwszy - przez pierwsze pól roku życia syna tylko i wyłącznie chusta.
Większość dzieci chusty lubi, ale są nieliczne, którym to nie pasuje i już. Nic na siłę, ale próbować warto, zachecam. Polecam forum chusty.info i próbuj, próbuj. Powodzenia. A może córa, jak zobaczy Ciebie z dzidziusiem w chuscie, zapragnie nosić w ten sposób pluszaki - to jest dopiero słodkie ;)
 

Wyszukiwarka

UŻYTKOWNICY

Szukaj:

RSS

Dodaj do ulubionych

O blogu

Mama działa

Prowadzony przez:
olczita82

Mama Działa to blog o moich doświadczeniach w macierzyństwie. Co mi się sprawdziło, co mogę polecić, a co jest zdecydowanie przereklamowane. Jeśli niedługo zostaniesz mamą lub już nią jesteś i ciekawią Cię różne mamine tematy, zapraszam.

O mnie

olczita82

Na szafie od: 11-09-2013

Obserwuj

Jestem mamą od 16 miesięczy a za 2 znów mamą będę. Od początku :) I tak sobie pomyślałam, że za drugim razem jest już łatwiej. Już nie błądzę w świecie dziecięcych ubranek nie rozróżniając śpiochów od pajacy. Nie wyszukuję setek zupełnie niepotrzebnych dziecku wynalazków, które promują ich producenci. Nie czytam, jakie pieluchy kupują mamy-celebrytki, bo co to za różnica dla bobasa w co za przeproszeniem “robi”. I dlatego pomyślałam, że może warto podzielić się tym, co już wiem z tymi z Was, które mamami zostaną wkrótce lub właśnie zostały. Wiadomo,każde dziecko jest inne, dlatego zachęcam do dzielenia się Waszymi doświadczeniami. Nie tylko jeśli chodzi o noworodki i niemowlaki, ale także starsze dzieci, bo jeszcze wiele przede mną.

Obserwują blog
haanula
Madeleine1987
niewywrotna
milqin
sky1990
paulina233
adrianna_k30
ajmfree
margerita28
LadyDitha
pokaż więcej

Podaj powód zgłoszenia:


Zamknij
0