Może zdarzyć się...
Siedzę w pracy i jestem wprost przytłoczona całą masą obowiązków. Jestem tak obładowana pracą, że aż mi się oczy kleją. Jednym słowem- praca w biurze to po prostu idealne zajęcie dla mnie. Marzę sobie za to o pysznej kawie z mlekiem i o szarlotce z lodami.
I wiadomo, jak praca biurowa bez nadzoru i konkretnie ustalonych wymaganiach to i czas czymś trzeba zająć- i tu wpada mi do głowy pomysł na wpis.
Ja pochodzę z pokolenia "cały dzień na dworze, godzina komputer, bo nudy". W moich czasach respektem cieszyli się ci, który mieli dostęp do pirackiej kopii GTA w dwóch wymiarach, a lamusami byli ci, którzy nie utopili albo nie spalili chociaż jednego swojego Simsa.
Mam dwadzieścia jeden lat, wychowałam się na podwórku z bandą chłopa i jedna koleżanką, więc nasiąknęłam pewnymi męskimi sprawami. A wiadomo, że czym skorupka za młodu nasiąknie, to na starość też widać. Nigdy nie byłam jakoś specjalnie męska, bo jestem raczej totalnie nieporadna w życiu- chociaż oponę zmienić umiem- ale jeśli chodzi o Zabójczą Kombinację w Assassin's Creed, potrafię o każdej porze dnia i nocy je zastosować.
Wielu mężczyzn wyobraża sobie, że jego dziewczyna usiądzie z nim przy Xboxie i spędzą kilka godzin grając w Fifę na przykład- mój chłopak ma to szczęście, że zawsze z nim usiądę- chyba, że się boję. Mam lęk wysokości i kiedy coś się dzieje tak dynamicznie i na dużych wysokościach też się boję i panikuję- moja fanaberia. Wiadomo, że facet sobie wyobraża siedzenie po turecku, obok panienkę śliczną i szczupłą jak marzenie, w majteczkach i w koszulce z World of Warcraft, z padem w dłoniach. No cóż, to już jest delikatnie wyidealizowany obrazek, chociaż kiedy mogłam sobie na to pozwolić grałam w Mortal Kombat w koronkowej mini sukience... Niewielu moich znajomych w sumie wie, że po raz drugi gram w GTA San Andreas i mam do odblokowania jeden blok wspomnień w pierwszej częśći Assassina- bo kłóci się trochę obraz wtedy. Ja, w szpilkach, dopasowanych spodniach, z czerwoną szminką na ustach to trochę śmieszne. Zwykle moje hobby traktują raczej w kategori "naciska na ślepo i się cieszy", ale jakże miłe jest ich zdziwienie.
Niestety, mam tylko jedną koleżankę, która mnie rozumie- jest okropną fanatyczką Mario- niestety, mieszka na drugim końcu śląska. Fakt faktem, że może jest to mało dziewczęce ale z drugiej strony wolę to niż siedzieć na facebooku i przeglądać go z góry na dół, odświeżać co sekundę kwejka, joe i pudelka z nadzieją, że coś nowego wskoczyło.
Jedynie w pracy szukam na joe szybkich flashówek, tower defenców czy innych, żeby sobie jakoś czas pracy umilić. Albo zbieram achievementy i upgradey w Robot Unicorn Attack. Lubię grać, nie jestem jakims pro graczem znowu, ale lubię. Wiem, co z czym się je, znam każdą część GTA, poznaję Assassina, męczyłam się z Mafią i topiłam Simsy. Możde wiele dziewczyn uważa to za zajęcie męskie, chłopięce całe to granie, ale zamiast cały dzień siedzieć przy lustrze i sprawdzać makijaż wolę włączyć Call of Duty, albo Ghost Recon, w ktorym zawsze wypadam z misji i jestem zostawiona sama sobie.
Hm, nie wiem. Nie wiem, blogu, jaki będziesz więc nie każ mi się opisywać.
O mnieCzasem chciałabym mieć tak poukładane w głowie, jak mam poukładane w szafie.
Może zdarzyć się...
Bloga na szafie mam...
Co jakiś czas na...
Dobra, dziewczyny....
W związku z tym, że...
Komentarze
Zaloguj się, aby dodać komentarz
niedozywiona napisała:
dodane: 10-02-2012 13:32
jagababa123 napisała:
dodane: 10-02-2012 13:14
niedozywiona napisała:
dodane: 10-02-2012 13:04
jagababa123 napisała:
dodane: 09-02-2012 11:34
niedozywiona napisała:
dodane: 08-02-2012 22:26
asica95 napisała:
dodane: 08-02-2012 19:06