0% prowizji - na zawsze!

UŻYTKOWNICY

Nie zawsze schludnie.

blogi.szafa.pl/ /niedozywiona

paź. 17

wiedza tajemna, czyli domowe sposoby na jesienne choroby.

dodane przez: niedozywiona dn. 17-10-2012 r.

Jesienna aura sprzyja temu, żeby popaść w depresję, zachwycić się kolorami albo- jak w moim przypadku- chodzić z chusteczkami w nosie. Nie jestem jednak bezradna, lata prób i błędów sprawiły, że jestem coraz mniej podatna na jesienne infekcje!

 

Moja wiedza i sposoby są poparte doświadczeniami babek i prababek, czarownic zbierających zioła z łąki i zaleceniami farmaceutów i lekarzy.Nie bez powodu wymieniam farmaceutów na pierwszym miejscu- moi zaufani to ludzie, którzy przez lata odczytywania recept potrafią dobrać idealny zestaw na leki bez recepty do danej choroby i objawów.

 

Około dwadzieścia lat doświadczenia w dziedzinie leczenia siebie samej niemal daje mi tytuł profesorki znachorki, specjalistki od jesiennych katarków i bóli głowy.

 

Lekki chłód, świecące słońce i piękne, kolorowe liście spadające z drzew, aż chce się wyjść na spacer. Policzki lekko się różowią, w ręku kilka kasztanów. Chce się żyć, prawda? Święta prawda. Ale wszystko to rozmywa się i znika za mgłą, jakgdyby to był tylko sen bo oto przekraczamy próg mieszkania.

 

Ból głowy, lekki katar, delikatne dreszcze. Jak sobie z nimi poradzić bez pomocy tableteczek? Wbrew pozorom bardzo łatwo.

Sposób pierwszy- na gorące babka dmuchała

 

Zaraz po przyjściu do domu należy udać się w miejsce, które niewdzięczni mężczyźni nazywają Królestwem Kobiety, czyli krótko mowiąc do kuchni i przygotować herbatę. Ale nie taką zwykla, czarną sagę z torebki oczywiście. Do zaparzonej herbaty dodajemy łyżkę miodu, plaster cytryny i dowolną ilość soku malinowego. Przebieramy się szybciutko w wygodniejsze ciuszki, wskakujemy po większą miskę napełniona bardzo ciepła wodą do łazienki, szykujemy grube skarpety i moczymy stopy w wodzie przez około dziesięć minut, popijając jednocześnie wcześniej zrobioną herbatkę. Oczywiscie jest to świetna okazja, żeby obejrzeć jakiś film, bo przecież trzeba się rozgrzac porządnie pod kocem lub koldrą z grubymi skarpetami na ciepłych stópkach, a nie latać i sprzątać, czy załatwiać.

 

Sposób drugi- siłą mnie nie weźmie!

 

Po nagłym zderzeniu chłodnej głowy ze stosunkowo cieplym powietrzem w domu możemy bardzo łatwo nabawić się bólu głowy, migreny. Moja głowa bardzo szybko poddaje się temperaturom i dlatego często cierpię na migreny, najczęściej po odwiedzinach w klimatyzowanym pomieszczeniu dlatego to akurat mam opanowane do perfekcji. Co należy zrobić w takiej sytuacji? Czasem wystarczy masaż skroni, kilka razy zgodnie z ruchem wskazówek zegara a na to ciepły kompres. Zdarza się tak, niejednokrotnie z resztą, że to za mało. Warto mimo wszystko przygotować sobie wtedy pokój, w którym zamierzamy spędzić resztę dnia, żeby ulżyć sobie w męczarniach. Jest kilka kluczowych zasad

-przygaszone światło

-całkowita, niczym nie zmącona cisza (rzadko, ale to bardzo rzadko pomaga mi spokojna muzyka, oczywiscie niezbyt głośna).

-miękki kocyk i poduszka

-herbatka(może być przygotowane wg. przepisu we wcześniejszym punkcie) na stoliku obok

-jak najmniej bodźców wokół siebie, żeby nic nie drażniło.

Czasem zdarza się, że ból głowy spowodowany jest czyms innym niż gwałtowna zmiana temperatur i warto zaparzyć sobie filiżankę kawy. Mnie zdarza się, że ból głowy przechodzi jak z bicza strzelił! Można się poddać również delikatnemu masażowi calej glowy z jednym zastrzeżeniem- jeśli masaż głowy lub samych skroni sprawia, że odczuwasz większy ból natychmiast przerwij!

 

Sposób trzeci- śpiki do pasa.

Katar to chyba najgorszy partner, z jakim możemy wrócić ze spaceru jesienną porą. Jak glosi słynna reklama 'nieleczony katar trwa siedem dnia, leczony tydzień'. Jest kilka sposobów, które mogą ograniczyć męczarnie związane ze smarkami wylewającego się z nias przy każdej nadarzającej się okazji. Można śmiało zacząć od uciskania- delikatnego!- nasady nosa, lekko masując również zatoki. Ja najczęściej stosuję jednak inhalacje, bo krople do nosa zawsze sprawiają mi ból- dosłowny, fizyczny, kwestia idiotycznych przegród nosowych. Jak przygotować sobie taką inhalację w domowych warunkach? Wystarczą dwa litry wody, ręcznik i kilka dodatków. Ja zwykle stosuję tzw. solankę- w zagotowanej wodzie rozpuszczam łyżkę stołową soli na litr (po zagotowaniu) wody, naczynko z taką wodą ustawiam na stoliku, zakrywam nas oboje ręcznikiem i oddaję się temu relaksującemu zabiegowi przez około dziesięć minut. Wytrzyj twarz i nie wychodź po takiej inhalacji z domu!

Co jesli solanka nie da rezultatu? Można sięgnąć po zioła- rumianek lub miętę. Jeśli posiadamy lub mamy mozliwość zakupu ziół nie pakowanych w torebeczki to na 1/4 pojemności garnka dodajemy garść wybranego zioła. Ważny jest tu również oddech- przy gorącej parze wodnej wdech wykonujemy ustami a wydech nosem. Możecie taki zabieg stosować trzy razy dziennie ale tylko w momencie, kiedy nie wychodzicie z domu. Zdarza się, że jakiś czas po inhalacji krew cieknie z nosa albo jest on bardzo przekrwiony- wtedy najlepiej ograniczyć ilość, ewentualnie jeśli mimo to problem będzie sie powtarzał konsultacja z lekarzem będzie wskazana. 

Żeby katar nie przeszkadzał w nocy, warto ulozyć na ten czas swoją poduszkę nieco wyżej niż zazwyczaj.

Sposób czwarty- przezorny zawsze ubezpieczony

Mój ulubiony i bardziej profilaktyczny sposób, stary jak świat! W trakcie pory jesienno zimowej zwiększam spożywanie mleka- w postaci gorącej szklanki wypijanej wieczorem. Kiedy czuję się dobrze dodaję do niego dwie łyżeczki miodu i łyżkę masła. Świetnie rozgrzewa i dodatkowo sen jest po takim mleczku dużo lepszy. W momencie, kiedy czyję jakiś wieczorny kryzys wypijam szklanke mleka z dodatkiem przeciśniętego przez praskę ząbku czosnku, nie ma smacznego lekarstwa :)

 

Pamiętajcie jednak, że to są tylko rady na to, żeby pomóc sobie z zwalczeniu w zarodku choroby a nie zastępcza terapia, więc jeśli faktycznie czujecie sie źle przez więcej niż 3 dni z rzędu lepiej jednak poradzić się specjalisty. 

 

Wpis bierze udział w konkursie na "Domowe sposoby..." i jeśli podobał Ci się on i rady w nim zamieszczone wydają Ci się być warte przetestowania- kliknij, proszę, w ikonkę "Fajne!" pod tą notką :).

Brak

Komentarze



Możliwość komentowania została wyłączona


niedozywiona
Zobacz blog

niedozywiona napisała:

dodane: 18-10-2012 18:31

cieszę się, mam nadzieję, że jednak jak najmniejszej liczbie osób będą się przydawać :D
 

roballo

roballo napisała:

dodane: 18-10-2012 18:19

Lubie twoje wpisy ! :) bardzo dobre rady :)
 

niedozywiona
Zobacz blog

niedozywiona napisała:

dodane: 17-10-2012 21:16

dziękuję bardzo :)
 

Yza_Pyza
Zobacz blog

Yza_Pyza napisała:

dodane: 17-10-2012 21:06

fajne - klik !
zapraszam do mnie :)
http://blogi.szafa.pl/Yza_Pyza/post/12008-domowy-sposob-na-cellulit-i-rozstepy
 

niedozywiona
Zobacz blog

niedozywiona napisała:

dodane: 17-10-2012 17:30

to trzeba sobie zrobić :D poprawia też humor taka smakowita, słodka z miodem ;D
 

young_girl
Zobacz blog

young_girl napisała:

dodane: 17-10-2012 14:56

Sama bym się herbatki napiła :D

http://blogi.szafa.pl/young_girl/post/12074-dziewczyny-z-torunia-i-okolic-konkurs
 

Wyszukiwarka

UŻYTKOWNICY

Szukaj:

RSS

Dodaj do ulubionych

O blogu

Hm, nie wiem. Nie wiem, blogu, jaki będziesz więc nie każ mi się opisywać.

O mnie

niedozywiona

Na szafie od: 06-04-2011

Obserwuj

Czasem chciałabym mieć tak poukładane w głowie, jak mam poukładane w szafie.

Obserwują blog
Mezatka
letasha151
kamiqa
natis_1
Deamonite
corleona
J_R_
Kates1985
Nihil
ivaa15
xedin16
Lajla18
marti93
edytka137
alexis24
julianna_89
kaaaami
AnanasowAaa
xniunka
Anastazja30
pokaż więcej

Podaj powód zgłoszenia:


Zamknij
10