0% prowizji - na zawsze!

UŻYTKOWNICY

BO TAK CHCĘ

blogi.szafa.pl/ /niawka

paź. 09

ZEGARKI I DZIEŃ JAK CO DZIEŃ

dodane przez: niawka dn. 09-10-2012 r.
ZEGARKI I DZIEŃ JAK CO DZIEŃ

Dzień jak co dzień,… prawie….

Od jakiegoś czasu zmuszona byłam porzucić dwukołowy transport na trasie dom – przedszkole – praca – przedszkole – dom ze względu na niesprzyjającą aurę. To znaczy aura mi zawsze sprzyja, lecz nie mogę tego powiedzieć o Dziedzicu, który wyjątkowo łatwo poddaje się różnym dziadom doprowadzając mnie do rozpaczy. No bo ileż razy w ciągu miesiąca można pędzić do lekarza, błagać o cudowne środki i modlić się, żeby to nie były antybiotyki… Teoretycznie system „tydzień przedszkole – 2 tygodnie choroby w domu” odszedł na razie w niepamięć wraz z odejściem w naszą niepamięć pani lekarz, która namiętnie faszerowała Dziedzica antybiotykiem, niczym tuczną gęś granulatem. Po zmianie lekarza, a co za tym idzie, zmianie sposobu podejścia do moich Siedmiu Nieszczęść, mam teraz tylko jakieś Trzy i Pół Nieszczęścia, które w prawdzie nie dostaje gorączki średnio co 1,5 tyg, ale tak naprawdę nigdy nie jest całkiem zdrowe :/

Jednak dziś w wyniku cudownego pomysłu Lubego, który postanowił oddać Cztery Koła w środku tygodnia do naprawy wolałam wybrać Dwa Koła miast taxi.

Dziedzic na rowerze wyglądał, jakby w ciągu nocy nastał środek polarnej zimy, owinięty szalikiem, w grubych rękawiczkach, zapakowany w zimową kurtkę z kożuszkiem, z naciągniętymi rajtkami, spodniami i zimowymi buciorami i kaskiem z ukochanym Zygzakiem McQuin’em wciśniętym na uzbrojony czapką łebek… Nie protestował, najbardziej zadowolony był z rękawiczek :D

Ale w sumie rano były 3 stopnie, ja pedałując jak szalona nabieram temperaturki, a Młody stawia dzielnie opór pędowi powietrza, co zazwyczaj objawia się załzawionymi, błękitnymi oczętami i zielonymi glutami u nosa.

Mam nadzieję, że dzisiejsza przejażdżka nie odciśnie piętna w postaci podnoszącego się ponad 36,6 słupka rtęci, a jutro zasiądziemy ponownie w fotelach, odpalimy muzyczkę, grzanie i w korku będziemy odliczać minuty porannego spóźnienia :)

Poza tym chciałam podzielić się z Wami kolejną zdobyczą z Kolekcji Sroki, gdzie do posiadanego już zegarka wisiorkowego dołączył kolejny.

Pierwszy otrzymałam od Taty, niezwykłej urody zegarek w formie zawieszki na szyję. Ma swoje lata, a działa co do minutki jak na szwajcara przystało. Pozłacany, ozdobiony emalią o głębokiej czerwieni. Jeszcze te drobne formy roślinne tak pięknie wyróżniające się złotem na tle czerwieni…

Ten zakupiłam ostatnio osobiście, emaliowany na miętowo i przyozdobiony motywem roślinnym w formie róży. Ciekawie cięta i grawerowana oprawa jest złocona. Również wiekowy szwajcar, minimalnie spóźnia, ale nie to jest jego wadą… Przeraźliwie tyka! Mając go na sobie nieustannie słyszę "cyk cyk cyk cyk….", aż zaczynam się czuć jak królik, za którym goniła Alicja :) Ale i tak go bardzo lubię.

wpis edytowany 2012-10-10 o godz. 12:45:31

Brak

Komentarze



Możliwość komentowania została wyłączona


sssonia
Zobacz blog

sssonia napisała:

dodane: 10-10-2012 08:52

haha, przypomniałam sobie jak to mnie wożono we wczesnym dzieciństwie na rowerze do przedszkola:D mi zostało niezbyt przyjemne wspomnienie niemożności ruchu spowodowanego naporem nałożonych na mnie warstw sweterków, szaliczków, puchowych kombinezonów i tak dalej...
a zegarki świetne, klasa sama w sobie :)
 

Ajlonkahee
Zobacz blog

Ajlonkahee napisała:

dodane: 10-10-2012 08:47

jej wspolczuje;/ ja wlasnie tez jestem chora cieknie mi z nosa i wszystko mnie boli takze masakra:D a co do zegrakow piekne obydwa:)
 

Minnie_24

Minnie_24 napisała:

dodane: 10-10-2012 08:08

Oj z tymi chorobami to jest przekichane:)
Moja mała poszła od września do przedszkola i jak na razie więcej chorowała :D
 

Wyszukiwarka

UŻYTKOWNICY

Szukaj:

RSS

Dodaj do ulubionych

O blogu

BO TAK CHCĘ

Prowadzony przez:
niawka

Nie jest to blog o: modzie, zdrowiu, urodzie, gotowaniu, czytaniu, macierzyństwie, muzyce, rodzinie... To blog o wszystkim po trochu i niczym szczególnym, tak po prostu, bo tak chcę....

O mnie

niawka

Na szafie od: 17-04-2011

Obserwuj

NIE ZNOSZĘ: obłudy, wątróbki, zapachu mokrego palacza tytoniu, pozerstwa, kamyka w bucie, bezradności, chodzić w weekend do pracy, ciepłej wódki. KOCHAM: kolor jesiennego nieba, muzykę, góry, męża, zimną pepsi ze szklanej butelki, zapach asfaltu po deszczu, syna, burzę

Obserwują blog
Asiulek11989
marrta
koja55
_encepence_
sssonia
klimcia013
Sacrum
PauLi0
kotwbutach
kotek6
tabasco_
loreczka
ywoncia
MartuchR
tukuu
agaatkaaxd
nathaira
kas1991
alpina
cherry_cherry_lady
daga202
beata175
anetqa00
Hooney_M
malinowa199
miiszel
z_pazurem
cimarrion
nateknatalek
rockerlin
ellieellie
greta123
Aliszja_k
umarloczek
xxgejb
jojcia
karolka1031
margerita28
bartare
kociatka4
bianq7
Minnie_24
ewelinka2689
pokaż więcej

Podaj powód zgłoszenia:


Zamknij
4