0% prowizji - na zawsze!

UŻYTKOWNICY

BO TAK CHCĘ

blogi.szafa.pl/ /niawka

wrz. 19

MOJE BIJOUX

dodane przez: niawka dn. 19-09-2012 r.
MOJE BIJOUX

Od czasu do czasu dostaję napadu kombinowania. U mnie "kombinowanie" wiąże się z robieniem czegoś nowego z czegoś starego, przerabianiem, odnawianiem,... czyli jednym słowem kombinowanie właśnie.

W nowym mieszkaniu mąż zarezerwował dla siebie całą szafkę na swe, jak on to mówi: "skarby", a jak ja to mówię: elektoniczno - techniczny złom (kable, chipy, przełączki, kable, karty sterowania, kable, wtyczki, kable, kable, śrubki, kable, niezidentyfikowane elementy związane z elektronicznymi ustrojstwami, kable...)

Więc ja zarezerwowałam dla siebie szafkę na moje SKARBY (takie prawdziwe), czyli koraliki, popsutą biżuterię, łańcuszki, guziczki, klamry od pasków, zapinki, spinki, zawieszki, nici i tego typu drobiazgi. Raz na jakiś czas zstępuje na mnie olśnienie i na przykład za dziesięć jedenasta w nocy siadam do biurka z pudełkami pełnym tych cudów i przy pomocy mężowego urządzenia wielofunkcyjnego (jedyna PRZYDATNA rzecz z zasobów jego szafy) rozpoczynam łączenie w całość różnych elementów, z których powstają drobiazgi, jakie chciałam Wam dzisiaj przedstawić.

Pierwsza to broszka wykonana z korali i wielkiej agrafki, którą mam nie pamiętam skąd. Korale dostałam od mamy i podobał mi się bardzo zimny odcień tych „pereł”, ale układały się fatalnie (wszystkie perełki zwisały bezwładnie, zamiast tworzyć zwartą kiść), więc postanowiłam je zdemontować i zmontować na nowo na agrafce. Teraz uzyskały fason o jaki mi chodziło J

  

Kolejne są korale. Mam je po babci, ale były nawlekane na zwykłej nitce, która nie oparła się działaniom czasu i pewnego dnia po prostu się rozsypały. Na szczęście stało się to nad szkatułką, gdy chciałam je wyciągnąć, więc straciłam tylko kilka koralików. Dałam im drugie życie nawlekając na cieniutką żyłkę (pamiątka po wyjazdach na ryby z tatą) i skręciłam tak, jak widać na zdjęciach. Dodatkowo dopięłam do nich łańcuszek w złotym kolorze. Całość jest delikatna w odbiorze, ale ciekawa w formie.

  

Następna jest „broszka” w formie szpili. Nie wiem skąd w mojej kolekcji drobiazgów znalazła się wielka igła szewska, ale nadałam jej nowe zastosowanie ozdabiając ją nawlekanymi na bezcenną żyłkę fasetowanymi, czarnymi koralami, trzema ręcznie malowanymi, ozdobionymi delikatnym wzorem kwiatowym i złotym brokatem i jednym większym, stanowiącym akcent złotym koralem. Całość jest dość ciężka, ale świetnie pasuje do płaszczyka czy sweterkowej narzutki.

  

I jeszcze rude korale, nawlekane (znów) na tatową żyłkę. Składają się z różnych elementów nawleczonych na nie jednolite pod względem długości odcinki żyłki (przez to ładnie się układają): starych cekinów, koralików w różnych kształtach, oraz z pojedynczych prawdziwych korali (dostałam od mamy – te jaśniejsze elementy). Zapięcie umocowałam na złotym łańcuszku o ciekawym splocie. Korale są krótkie i pełnią rolę „kolii” przylegając blisko szyi i dekoltu.

 

A Wy działacie coś same?

DIY, HANDMADE, BIŻUTERIA,

Komentarze



Możliwość komentowania została wyłączona


Minnie_24

Minnie_24 napisała:

dodane: 20-09-2012 07:36

Super,pomysłowa z Ciebie babka :-)
 

AnuLkaSL90
Zobacz blog

AnuLkaSL90 napisała:

dodane: 20-09-2012 07:29

Korale są boskie :)
 

angua79

angua79 napisała:

dodane: 19-09-2012 23:15

świetny pomysł z broszką
 

_encepence_

_encepence_ napisała:

dodane: 19-09-2012 22:27

fajnie się prezentują te korale po babci:)
 

sssonia
Zobacz blog

sssonia napisała:

dodane: 19-09-2012 21:54

wszystko mi się podoba :D
 

Wyszukiwarka

UŻYTKOWNICY

Szukaj:

RSS

Dodaj do ulubionych

O blogu

BO TAK CHCĘ

Prowadzony przez:
niawka

Nie jest to blog o: modzie, zdrowiu, urodzie, gotowaniu, czytaniu, macierzyństwie, muzyce, rodzinie... To blog o wszystkim po trochu i niczym szczególnym, tak po prostu, bo tak chcę....

O mnie

niawka

Na szafie od: 17-04-2011

Obserwuj

NIE ZNOSZĘ: obłudy, wątróbki, zapachu mokrego palacza tytoniu, pozerstwa, kamyka w bucie, bezradności, chodzić w weekend do pracy, ciepłej wódki. KOCHAM: kolor jesiennego nieba, muzykę, góry, męża, zimną pepsi ze szklanej butelki, zapach asfaltu po deszczu, syna, burzę

Obserwują blog
Asiulek11989
marrta
koja55
_encepence_
sssonia
klimcia013
Sacrum
PauLi0
kotwbutach
kotek6
tabasco_
loreczka
ywoncia
MartuchR
tukuu
agaatkaaxd
nathaira
kas1991
alpina
cherry_cherry_lady
daga202
beata175
anetqa00
Hooney_M
malinowa199
miiszel
z_pazurem
cimarrion
nateknatalek
rockerlin
ellieellie
greta123
Aliszja_k
umarloczek
xxgejb
jojcia
karolka1031
margerita28
bartare
kociatka4
bianq7
Minnie_24
ewelinka2689
pokaż więcej

Podaj powód zgłoszenia:


Zamknij
1