0% prowizji - na zawsze!

UŻYTKOWNICY

BO TAK CHCĘ

blogi.szafa.pl/ /niawka

wrz. 11

DIETA (NIE)CUD i CZERWONA HERBATA

dodane przez: niawka dn. 11-09-2012 r.
DIETA (NIE)CUD i CZERWONA HERBATA

Ponieważ wczoraj był poniedziałek, czyli synonim dnia niechcianego, nieszczęścia, popłochu, depresji, rezygnacji, wszelkiego zła, beznadziei, okrucieństwa ogólnego smutku i rozpaczy, miałam taki troszkę gorszy dzień….

Ogólnie rzecz ujmując weny brak kompletnie, chęci jeszcze bardziej, za to ilość pracy wypełniała owe braki po brzegi, wręcz z meniskiem wypukłym :/

Standardowo dzień się zakończył dla mnie po godzinie duchów, ale że był niezmiernie aktywny zrezygnowałam z blogowego postowania na rzecz uroczej czynności inwentaryzowania zieleni :|

Dlatego też dziś uraczę Was (być może ku waszej uciesze bądź rozpaczy) dwoma zestawami jadłospisowych posiłków. Nadmienię, że wprowadziłam do spożywanych napojów czerwoną herbatę. Żadnych skutków ubocznych nie zaobserwowałam, lecz nie piję jej fanatycznie, wypada około trzech kubeczków dziennie.

Postanowiłam przytoczyć kilka powszechnych faktów na temat popularnej  Pu-Erh , które mogą się Wam przydać przy podjęciu decyzji o zastosowaniu ów herbaty jako uzupełnienie diety czynnikiem wspomagającym odchudzanie.

PARZENIE:

Radzi się, że herbatę powinno się zaparzyć w porcelanowym czajniczku (3-7 min) wodą o temperaturze około 95 stopni, by później rozlewać ją do filiżanek, lecz jak mawiają: z braku laku… Ja parzę niecałą łyżeczkę bezpośrednio w kubeczku i jakoś nie czuję goryczki, a aromat jest wielce przyjemny. Można zaparzyć te same fusy nawet do trzech razy – za każdym parzeniem uwalniane są składniki o innych właściwościach.

SPOŻYWANIE:

Najlepiej po posiłkach, ponieważ sam napar, na pusty żołądek wypłukuje magnez. Również ze względu na działanie moczopędne i przyspieszające metabolizm zaleca się aby ilość wypitych filiżanek herbaty była równa ilości wypitych filiżanek wody. (W związku z tym, że ogólnie żłopię wodę jak Smok Wawelski bilans mi się zgadza;). Nie należy słodzić, ponieważ cukier niweluje właściwości herbaty przez eliminację czynników wspomagających odchudzanie (a powiedzmy sobie szczerze, że ogólnie cukier podczas diety to taki średni dodatek).

A DLACZEGO PIĆ CZERWONA HERBATĘ?

·         przyspiesza metabolizm tłuszczów

·         reguluje przemianę materii

·         powoduje lepsze wchłanianie substancji pokarmowych

·         wzmaga odczucie napływu siły i energii, co z kolei sprzyja przełożenia ich na aktywność fizyczną

·         działa moczopędnie, przez co oczyszcza organizm z toksyn

·         obniża poziom cholesterolu we krwi

·         wspomaga pracę wątroby i pobudza procesy trawienne

·         ogólnie wzmacnia organizm dzięki dużej zawartości związków mineralnych i mikroelementów fluoru, wapnia, manganu, teiny, białka

A może Wy macie jakieś doświadczenia z tym napojem, polecacie jakąś szczególną firmę mającą w swojej ofercie Pu Erh, jak na Was działa?

 

A wracając do dań…

09,09 (niedziela czyli dłuższe spanie, czyli mniej posiłków;)

I śniadanie 08:00

pieczywo żytnie 60g, gotowana szynka z kurcząt 40g, keczup

II śniadanie 11:00

pieczywo żytnie 60g, jajko 1szt., pomidor, szczypiorek, sałata

obiad 14:15

pierś z indyka, faszerowana ogórkiem konserwowym i szpinakiem, duszona, podawana z makaronem 50g suchej masy w sosie szpinakowym (odgrzewany z dnia wczorajszego ze względu na wypad SWAP’owy)

kolacja 20:00

pieczywo żytnie 60g, mozarella light, pomidor, szczypiorek, sałata

ORAZ

10,09 (mój „ulubiony” dzień tygodnia)

I śniadanie 06:30

pieczywo żytnie 60g, szynka z kurcząt 40g, marynowane pieczarki

II śniadanie 10:00

pieczywo żytnie 60g, sałatka z serka cottage light 5% 40g, ogórka konserwowego, pieczarek

przekąska 11:30

jabłko

III śniadanie 13:30

pieczywo żytnie 60g, gotowana szynka z indyka 40g, pomidor, sałata

obiad 17:30

roladki z piersi kurczaka 100g faszerowane papryką czerwoną z czosnkiem i mozarellą light w bazylii, duszone w piekarniku podane z sosem pomidorowo marchewkowym i makaronem 50g suchej masy

kolacja 22:00

pieczywo żytnie 60g, jajko na miękko 1 szt. pomidor ze szczypiorkiem (brak zdjęcia)

dieta, odchudzanie, CZERWONA HERBATA,

Komentarze



Możliwość komentowania została wyłączona


niawka
Zobacz blog

niawka napisała:

dodane: 13-09-2012 14:45

@annabeth@ a zaglądałaś może na pozostałe wpisy? tam jest wszystko wytłumaczone, dlaczego zestawy posiłków tak wyglądają. To NIE jest dieta, TO JEST PROGRAM ŻYWIENIOWY i jest dostosowany indywidualnie do mojej osoby, myślę, że jak poczytasz zrozumiesz co mam na myśli ;)
 

annabeth
Zobacz blog

annabeth napisała:

dodane: 13-09-2012 14:19

sorry ale to nie jest dobra dieta. jesz za dużo chleba! za mało warzyw i owoców
 

Sacrum

Sacrum napisała:

dodane: 12-09-2012 14:47

Czerwoną piję bardzo rzadko, ale zieloną codziennie. Od kilku lat. Z tym parzeniem to faktycznie jest cały rytuał :) Mam i czarki, czajniczki, nawet yuzamashi do chłodzenia wody. Jakoś herbata z kubka już mi inaczej smakuje niż taka pita z czarki :)

A wracając do czerwonej herbaty - spróbuj Wild Pu Erh Tuo Cha :)
 

Ajlonkahee
Zobacz blog

Ajlonkahee napisała:

dodane: 12-09-2012 09:41

boże twoje jedzenie tak pysznie wygląda, że chyba zaraz zacznę lizać monitor:D zawsze jestem głodna jak czytam twojego bloga:D
 

bombell

bombell napisała:

dodane: 12-09-2012 08:25

Niezłe te posiłki :) Ja niedawno przekonałam się do czerwonej herbaty - od lat piję tylko zieloną i troszkę mi się "przepiła". Niestety nie mam dzbanuszka (ale niedługo urodziny-będę o niego błagać :)) i parzę w siteczku, a w pracy piję ekspresową. Nie wiedziałam że należy ją pić po posiłku - dzięki za ta radę :)
 

Wyszukiwarka

UŻYTKOWNICY

Szukaj:

RSS

Dodaj do ulubionych

O blogu

BO TAK CHCĘ

Prowadzony przez:
niawka

Nie jest to blog o: modzie, zdrowiu, urodzie, gotowaniu, czytaniu, macierzyństwie, muzyce, rodzinie... To blog o wszystkim po trochu i niczym szczególnym, tak po prostu, bo tak chcę....

O mnie

niawka

Na szafie od: 17-04-2011

Obserwuj

NIE ZNOSZĘ: obłudy, wątróbki, zapachu mokrego palacza tytoniu, pozerstwa, kamyka w bucie, bezradności, chodzić w weekend do pracy, ciepłej wódki. KOCHAM: kolor jesiennego nieba, muzykę, góry, męża, zimną pepsi ze szklanej butelki, zapach asfaltu po deszczu, syna, burzę

Obserwują blog
Asiulek11989
marrta
koja55
_encepence_
sssonia
klimcia013
Sacrum
PauLi0
kotwbutach
kotek6
tabasco_
loreczka
ywoncia
MartuchR
tukuu
agaatkaaxd
nathaira
kas1991
alpina
cherry_cherry_lady
daga202
beata175
anetqa00
Hooney_M
malinowa199
miiszel
z_pazurem
cimarrion
nateknatalek
rockerlin
ellieellie
greta123
Aliszja_k
umarloczek
xxgejb
jojcia
karolka1031
margerita28
bartare
kociatka4
bianq7
Minnie_24
ewelinka2689
pokaż więcej

Podaj powód zgłoszenia:


Zamknij
0