0% prowizji - na zawsze!

UŻYTKOWNICY

Twarze Mony Lisy

blogi.szafa.pl/ /monalisa999

lip. 21

dzisiaj

dodane przez: monalisa999 dn. 21-07-2013 r.

Dzisiaj jestem w nastroju średnio optymistycznym za sprawą zwykłego spotkania z przyszła panną młodą. Moja koleżanka, młodsza o 3 lata. Jej świadkowa, młodsza o 3 lata. I ja, stara panna. One spokojne, ciche, ułożone. Ja wyzwolona, papieros za papierosem, duży dekolt, zamiast przecinków w zdaniu - wulgaryzmy, głośna, nerwowa i niepewna. W świecie, ktory wmawia nam, że bycie singlem jest cool, żeby użyć określenia 'stara panna' trzeba dużej odwagi - i - co tu dużo mówić, dystansu do siebie. Bycie singlem wśród młodych mężatek NIE JEST cool, jest dołujące, smutne i namacalne dojmującą samotnością. Samotność jest ostatnią rzeczą, do której się nadaję. Co najgorsze, to samotność przyprawiona goryczą ostatniego, nieudanego związku oraz zaprawiona dziegciem strachu o przyszłość. Czy każdej z nas pisany jest ślubny kobierzec? Czy KTÓRAŚ z nas NIE PRAGNIE sprzęgnąć się z tą drugą osobą na zawsze? W którymś z odcinków Carrie zastanawiała się, czy w życiu można mieć więcej niż jedną, prawdziwą miłość. Można mieć jedną, jeżeli się będzie miało szczęście, tak jej ktoś odpowiedział. Skoro ja miałam już taką miłość, to - abstrahując od odpowiedzi na pytanie, czemu ona się skończyła - czy będę mieć na tyle szczęścia, żeby poznać drugą i nie spędzić całego życia w staropanieństwie? 

Relacja z Królikiem jest niedookreślona, on nie pisze, a ODPISUJE, a ja nie chcę wyjść na desperatkę. Z drugiej strony po tak długim czasie posuchy brałabym zachłannie miłość, bez umiaru, rozsądku i troski o jutro, chłonęłabym od rana do nocy. A tu - reglamentacja, miłość na kartki, od czasu do czasu jakiś kąsek zauroczenia spod lady. Wolno, wolniuśko, a ja bym chciała JUŻ, NATYCHMIAST, OD RAZU i najlpiej - WSZYSTKO.

Po nawet długim czasie od rozstania nie jestem wolna od porównań, skąd prosta droga do rozczarowania. Że nie tak, jak TAMTEN. Wiem, że TEN jest inny, jest inaczej i istnieje ryzyko, że jutro lub pojutrze może go nie być. Boję się, że jestem nachalna i że cokolwiek oczekuję. Niestety, w tym wieku się oczekuje i to wiele. Nie jestem w stanie przewidzieć przyszłości, ale chcialabym, bo może uchroniłoby mnie to od kolejnych porażek. Skąd mieć gwarancję, że i ten czas, spędzony z TYM, nie będzie się błąkał jak biedna wariatka jako byt nieokreślony? Gdzie trafia miłość przebrzmiała i wzgardzona, czy do jakiegoś nieba miłości przebrzmiałych i wzgardzonych czy też do piekła udręki od niezapomnienia?

Dla takiej, użyjmy tego słowa - singielki jak ja, piekłem są z pewnością soboty i niedziele. Wyjść jest wiele, ale wszystko sprowadza się do jednego sedna - imprez, alkoholu, uczestnictwa w imprezach dla NIE SINGIELEK, czyli w wieczorach panieńskich, weselach, baby showerach... Jestem zmęczona tym i nie chcę udawać przed sobą, że dwudziesta sobota spędzona na którejś z okazji imprezie tudzież w domu, przed komputerem, jest fajna. Nie jest fajna.  

Nie chcę pogrążać się zgoła w otchłani pesymizmu (chociaż tak to na razie wygląda). Lubię spojrzeć czasami na siebie i docenić. Zrobić zdjęcie, ubrać się jak wyzwolona singielka. Spotkać z przyjaciółmi, których - na szczęście mam wielu. Tak, jestem szczęściarą. 

wpis edytowany 2013-07-21 o godz. 23:08:30

Brak

Komentarze



Możliwość komentowania została wyłączona


Wyszukiwarka

UŻYTKOWNICY

Szukaj:

RSS

Dodaj do ulubionych

O blogu

Twarze Mony Lisy

Prowadzony przez:
monalisa999

o życiu, o modzie przy okazji blog egzystencjonalno-sentymentalny

O mnie

monalisa999

Na szafie od: 12-09-2012

Obserwuj

ego

Obserwują blog
qvciorka

Podaj powód zgłoszenia:


Zamknij
0