0% prowizji - na zawsze!

UŻYTKOWNICY

blog o odchudzaniu :)

blogi.szafa.pl/ /mint1

maj 07

jak radzić sobie z głodem?

dodane przez: mint1 dn. 07-05-2013 r.
jak radzić sobie z głodem?

Cześć Dziewczyny!:)

W dzisiejszej notce, chciałabym poruszyć temat walki z głodem, który we większym lub mniejszym stopniu jest na diecie nieunikniony. Jedną z podstawowych zasad odchudzania się jest twierdzenie- ŻEBY SCHUDNĄĆ TRZEBA JEŚĆ. Podpisuję się pod tym stwierdzeniem rękami i nogami :) Ważne jest, żeby odpowiednio zbilansować swoje posiłki, ich ilość, szczęstotliwość, wartość kaloryczną itd. Jednak pewnie każda z Was wie, że mimo dobrze opracowanego menu zdarzają się dni, kiedy mamy ochotę zjeść więcej niż jest to przewidziane, a co za tym idzie; uczucie głodu lub ochotę na coś do zjedzenia. W moim przypadku, głód zdarza się niezwykle rzadko, walczę raczej z ochotą. I teraz chcę się z Wami podzielić moimi sposobami na to jakże trudne zjawisko :) 

Pierwsze co mi przychodzi do głowy, to motywacja, jeśli jest ktoś bardzo zmotywowany do tego, żeby schudnąć nie sięgnie bezsensownie po jakiegoś batona. Ja w takich chwilach myślę sobie ile już mam za sobą, jakie to przyniosło efekty i czy naprawdę nie jestem w stanie sobie odpuścić :) Zaraz po tym myślę, jak super wyglądają na mnie ciuchy i jakie zrobię zakupy jak już schudnę ;) Oczywiście nie zawsze tak jest, że samo myślenie pomaga, chociaż uważam, że kluczem do zdrowego schudnięcia jest nasza psychika. Dużo się mówi, że mycie zębów hamuje ochotę (głód) i nie ukrywam, że często korzystam z tego sposobu. Dla mnie jedną z niezastąpionych metod jest picie zielonej herbaty, nie wiem jakim sposobem i na jakiej zasadzie, po wypiciu jej kubka ochota gdzieś się ulatnia, a głodu nie ma. W walce ze słodyczami od jakiegoś czasu moim sprzymieżeńcem jest miętowa, bezcukrowa guma do żucia, która pewnie wywoła sporo kontrowersji. Jednak na mnie działa idealnie; zabija ochotę na słodyczę i usypia uczucie głodu. Ostatnio gdzieś wyczytałam, że poleca się odchudzającym się właśnie żucie gumy, chociaż od zawsze wciskano mi do głowy, że guma zwiększa apetyt. Myślę, że żucie gumy na każdą zadziała inaczej, mi zdecydowanie pomaga:)

A Wy dziewczyny jakie macie recepty na głód lub ochotę jedzenia?:) Podzielcie się swoimi sposobami:)

Mój dzisiejszy jadłospis :)

Śniadanie- grahamka z polędwicą sopocką, szczypiorkiem, rzodkiewką i ogórkiem. Zielona herbata.

2 śniadanie- jogurt naturalny z wrzuconą borówką amerykańską (100g).

Obiad- ugotowana pierś z kurczaka z marchewką, brokułami, pietruszką. 

Podwieczorek- jogurt activia wiśniowy, kiwi.

Kolacja- serek wiesjki ze szczypiorkiem.

Pozdrawiam:)

odchudzanie, dieta,

Komentarze



Możliwość komentowania została wyłączona


szafiarka_

szafiarka_ napisała:

dodane: 08-05-2013 19:47

poza tym uważam że w tym temacie nie ma co się spierać. "Dmuchane" pieczywo ma zarówno zwolenników jak i przeciwników. Dla mnie nie jest zastępstwem dla tradycyjnego razowca, który uwielbiam, a jedynie odskocznią od niego, w niedużych ilościach, kiedy to wiem że przesadziłam danego dnia z chlebem a chce mi się czegoś podobnego:) Każdy człowiek ma swoje upodobania żywieniowe- jedni od wielu lat są wegetarianami, inni nie wyobrażają sobie dnia, a niekiedy nawet posiłku bez mięsa....Jedni kochają warzywa,inni się do nich zmuszają....Tak samo Ty uważasz że lepiej jeść energetyczne batoniki,mnie po nich mdli, w ogóle nie lubię słodkiego, choć dla większości osób będzie to dziwne, że wole kromkę chleba od ciastka:)Także może skończmy tę "debatę" bo każda jakąś tam rację ma, obie jesteśmy rożne, mamy swoje przyzwyczajenia, najważniejsze to przecież jeść zdrowo, ruszać się i we wszystkim mieć umiar:)
 

szafiarka_

szafiarka_ napisała:

dodane: 08-05-2013 19:38

hmm, wole 100 "pustych " kalorii i pełny żołądek, bez uczucia ciężkości. A baton energetyczny jejt zazwyczaj dosładzany, poza tym jeden mnie nie nasyci, a ma tyle kcal co 5 wafli, którymi już się "zapcham':) To trochę tak jak bym wzięła błonnik w tabletce który wypełni mi miejsce dostarczając stosunkowo mało kcal....Warzywa i/lub owoce jem w 5 posiłkach dziennie, ileż można się jeszcze dodatkowo nimi zapychać między posiłkami? Jelita też czasem mają dość i chce się czegoś lekkiego, a nie ciągle brzuch wydęty po kilogramach warzyw:)
 

anemone_sollel

anemone_sollel napisała:

dodane: 08-05-2013 19:34

Nie mówię że jesz same wafle tylko że one jako przekąska nie są za dobre, i lepiej to zastąpić czymś innym. Jeśli tyle ćwiczysz to możesz sobie na nie od czasu do czasu pozwolić, ale to są puste kalorie. Nie dostarczysz organizmowi odpowiednich składników po takim wysiłku fizycznym. Już lepiej jest zjeść baton energetyczny.
 

szafiarka_

szafiarka_ napisała:

dodane: 08-05-2013 19:30

właśnie kamicę mam przez to że byłam na diecie 1000kcal przez dłuższy czas, głupie odchudzanie za czasów nastolatki,a jeśli chodzi o skazę białkową to wiele osób to ma, i trzeba nauczyć się z tym żyć niestety....Są osoby które nie wytwarzają pewnych enzymów, np trawiących laktozę (ja do tej rzadkiej grupy się zaliczam, moja mama także) na szczęście mogę jeść owocowe jogurty, chude mięso, strączkowe , dlatego w mojej diecie królują złożone węglowodany, chleb razowy, brązowy ryż i kasze, najważniejsze że dobrze się czuję a waga mimo to spada po dołożeniu do diety ćwiczeń:) A woreczek mogą mi usunąć co najwyżej, jednak to operacja i wolała bym w młodym wieku się temu nie poddawać, bo jednak zawsze to jakieś ryzyko jest...Poza tym jego usunięcie się wiąże ze ścisłą dietą do końca życia, a tak wiem że czasem mogę sobie na coś "grzesznego" pozwolić:)
 

szafiarka_

szafiarka_ napisała:

dodane: 08-05-2013 19:05

anemone_sollel, nie wiem skąd wytrzasnęłaś że ja jem same wafle ryżowe? To jest wątek o tym jak sobie radzić z głodem miedzy posiłkami i o tym właśnie napisałam, że wtedy przegryzam kilka ryżowych wafli:) A posiłki jem oprócz tego zbilansowane, wafle nie są zamiast nich, przecież nigdzie tego nie stwierdziłam:)
 

anemone_sollel

anemone_sollel napisała:

dodane: 08-05-2013 18:39

Być może soja jest kaloryczna (nie wiem, nie jadłam i nie sprawdzałam), ale jeśli ćwiczysz tak często to powinno się spożywać więcej kalorii a nie wafle ryżowe. Dzisiaj rozmawiałam z trenerem osobistym. Zaczynam treningi na siłowni. Do tej pory ćwiczyłam w domu 5-7 razy w tygodniu i zjadałam 1200-1500 kcal (czasem nawet 1000) - tylko że ja nie liczę kalorii a skład produktów. Ze względu na te treningi będę musiała to zwiększyć nawet do 2000 kcal. Gdybym miała jeść wafle to bym padła na twarz. Oczywiście mam dietę rozpisaną przez dietetyka, a nie nie wiadomo co. Jeśli masz aż takie problemy z przyjmowaniem pokarmów to polecam wizytę u specjalisty - możliwe że byłaś, ale to chyba efektów nie przyniosło dużych jeśli nadal jest źle. Jak masz napady głodu to znaczy że "dieta" jest do kitu. Zdrowszy będzie zielony ogórek, rzodkiewka czy rzepa jako przekąska a nie
 

szafiarka_

szafiarka_ napisała:

dodane: 08-05-2013 18:24

anemone_sollel , mam uczulenie na kazdy rodzaj bialka zwierzęcego, od urodzenia, nie toleruje mleka 9po wypiciu waży m isie w żoładku i zwracam wp ostaci grudek tak dla wyszczególnienia powagi sytuacji),to smo mam z jogurtem naturalnym, kefirem, twarogiem....jedyna opcja żeby nie wymiotowac po tym to połączyc niedużą ilosc twarogu z czyms suchym, lub jogurtu, np z płatkami, jak konsystencja jest pół na pół z czymś suchym, z np waflami ryżowymi to nie zwrócę, mała ilość jestem w stanie przetrawić jak np kilka plasterków sera zółtego (ale z chlebem, samego już nie), jeden serek wiejski, jogurt owocowy (bo ma zdecydowanie mniej białka od naturalnego). Ponadto mam kamicę żółciową i w związku z tym bardzo delikatną wątrobę, białko jest ciężko strawne i moja wątroba się na nie często buntuje... Zatem droga koleżanko niech Ci ręce nie "opadają" bo póki co jestem na diecie 3 tyg na waflach ryżowych i ciemnym chlebie, a schudłam 3,5 kg, i zapewniam że nie straciłam samej "wody" bo ćwiczę 1,5 godziny dziennie 6 razy w tygodniu. Dlatego sorry, ale nie po to litry potu dziennie wylewam żeby nie pozwolić sobie na wafle ryżowe,kilka sztuk, kiedy to inni na diecie pozwalają sobie na jakiś deser od czasu do czasu lub dosładzają kawę/herbatę i figury doszczętnie im to nie rujnuje.....Nie można być niewolnikiem diety, nie jem ziemniaków, makaronu, jasnego pieczywa, sera zółtego, większość nabiału(to akurat ze względów zdrowotnych), nie używam cukru, nie jem słodyczy, tłustego, nie smażę, z mięsa czasem tylko chudy drób także narzuciłam sobie tyle ograniczeń że nie będę się przejmowała "kalorycznością" kilku wafli ryżowych dziennie, które pomagają mi przetrwać napady głodu/łakomstwa, kiedy to spalam ok 1000kcal dziennie podczas samych ćwiczeń.....A jeśli chodzi o soję, to jadam, ale jest większą bombą kaloryczną od kilku ryżowych wafli i przesadzać z nią nie można, jem 2-3 razy w tygodniu maksymalnie,bo zawiera dużo tłuszczu.....
 

anemone_sollel

anemone_sollel napisała:

dodane: 08-05-2013 15:42

Rozumiem że masz jakieś uczulenie na białko - jogurty, kefiry, mleko? A próbowałaś to zamienić na np. ser kozi, sojowy?
 

anemone_sollel

anemone_sollel napisała:

dodane: 08-05-2013 15:41

szafiarka_ - w diecie nie chodzi tylko o kalorie. Nauczcie się w końcu, bo ręce opadają. Wszyscy zabierają się za diety ale nic nie czytają wcześniej. Na dietę składają się również składniki odżywcze w produktach - białko, tłuszcze i węglowodany. Wafle ryżowe mają tyle samo, a czasem nawet więcej węglowodanów niż chleb. Co z tego że mają mniej kalorii jeśli w nich jest góra węgli? Jak ćwiczyła to ok - spali to. Zresztą podczas ćwiczeń węglowodany są także potrzebne żeby nie paść. Ale jeśli ktoś mało ćwiczy to z waflami daleko nie zajedzie.
 

mint1
Zobacz blog

mint1 napisała:

dodane: 08-05-2013 12:21

no pewnie Szafiarka_ jak masz takie problemy z tym białkiem, to wafle chyba są jedynym rozwiązaniem :) ważne, że po nich schudniesz :) ja ich nie jem, bo mnie wciągają, tzn. na jednym czy dwóch się nie skończy, tak jak z chipsami :( ważne, że chudniesz ;)
 

szafiarka_

szafiarka_ napisała:

dodane: 08-05-2013 11:21

anemone_sollel moja siostra zamieniła każde pieczywo na rzecz wafli ryżowych, których zjada dziennie ze 2 paczki duże, a schudła ok 10kg w ciągu 3 miesięcy (oczyścicie ćwicząc kilka razy w tygodniu)....cala paka wafli ma tyle kcal co 2 serki wiejskie, w przeliczeniu nie jest to dużo, zawłaszcza że ja mam ją na 3-4 dni, a nie jestem aż taką desperatką żeby odmówić sobie kilku "sucharków" jak mam na nie ochotę, zważywszy na to jak pisałam poniżej że białkiem zapychać sie nie mogę bo wymiotuje po nim i muszę w małych ilościach je dawkować, czym się nie najadam.....Dieta nie może rządzić całym moim życiem ,także nie przesadzajmy, nie po to ćwiczę intensywnie 6 razy w tyg żeby się "szczypać' o 20 kcal na wafla ryżowego:)
 

anemone_sollel

anemone_sollel napisała:

dodane: 07-05-2013 23:22

Wafle może nie mają tyle kalorii co chleb ale mają taką ilość węglowodanów że głowa mała (a nie tylko od kalorii się tyje). Lepiej tego unikać na kolację.
 

szafiarka_

szafiarka_ napisała:

dodane: 07-05-2013 22:35

ja serki wiejskie też uwielbiam, ale jednym sienie najem:( A że mam skazę białkową to muszę czymś czasem się zapchać- jogurty naturalne i twarogi mi nie służą w większej ilości, mimo że są zalecane bo często niestety wymiotuje po nich, mleka też nie trawię..... a ile można warzywami się zapychać:) na śniadanie zjadam chlebek razowy, normalny, na drugie często tez, ale ileż chleba jeść na diecie, a białka nie mogę za dużo zatem zostają wafle, nie uczulają mnie, kilka nasyci a jednak nie mają tyle kcal co chleb:) Bycie na diecie mając skazę białkową łatwe nie jest:(
 

mint1
Zobacz blog

mint1 napisała:

dodane: 07-05-2013 20:57

brr nie lubię niestety pomidorów, soków pomidorowych itp :( a już gdzieś słyszałam, że są sycące.
Szafiarka_ mam to szczęście, że nie lubię pełna chodzić spać, a wieczorami nie jestem mega głodna, dlatego serek wiejski jest dla mnie super opcją, a w dodatku jest przepyszny ;) Wafli ryżowych nie jem wcale, podobno jednak nie są zalecane na diecie :(
 

szafiarka_

szafiarka_ napisała:

dodane: 07-05-2013 20:51

gdzieś czytałam że zjedzenie pęczka natki świeżej pietruszki zabija uczucie głodu, ale jeszcze nie próbowałam:)
 

szafiarka_

szafiarka_ napisała:

dodane: 07-05-2013 20:49

jak mnie dopada głód to piję sok pomidorowy, lub gotuję warzywa (fasolka szparagowa lub kalafior sprawdzają się doskonale, na razie mrożone jeszcze:))
mint1, podziwiam ze jednym serkiem wiejskim się najesz na kolację, ja muszę zjeść serek i jakąś kanapkę, kilka wafli ryżowych lub paczkę mrożonej fasolki ugotować do tego:)
 

mint1
Zobacz blog

mint1 napisała:

dodane: 07-05-2013 20:35

o klaudunia161 ja na dniach też muszę zacząć brać tabletki :( mam podejrzenie endomendriozy i póki co to jedyne rozwiązanie, bardzo się boję, że przytyję i, że źle zniosę ich branie. Opowiedz mi o swoich wrażeniach, długo je bierzesz i co najważniejsze przytyłaś? i czy normalnie masz tendencje do tycia?
 

klaudunia161
Zobacz blog

klaudunia161 napisała:

dodane: 07-05-2013 20:29

Mnie pomaga myśl "bierzesz tabletki antykoncepcyjne, nie jedz bo bd grubasem z celluitem" wiem nie jest to moze i genialne, ale na mnie dziala a od tabletek bronilam sie jak mogłam, ale niestety siła wyzsza i musze je brac żeby miesiączkować :(
 

anemone_sollel

anemone_sollel napisała:

dodane: 07-05-2013 19:42

Najlepiej jest wypić wodę lub herbatę (czerwoną przed posiłkiem) jakieś 30 minut przed. Wtedy nas trochę zapcha i zjemy mniej ;)
 

qkornelia
Zobacz blog

qkornelia napisała:

dodane: 07-05-2013 19:08

mi jak chhce sie jesc to wpiep*** tlusta kielbase a w dzien dieta :P
 

Wyszukiwarka

UŻYTKOWNICY

Szukaj:

RSS

Dodaj do ulubionych

O blogu

blog o odchudzaniu :)

Prowadzony przez:
mint1

Zakładam bloga, żebym podzielić się z Wami moją walką ze zbędnymi kilogramami, swoimi wskazówkami i przemyśleniami na temat diety :) Chciałabym, aby stał się dodatkową motywacją dla mnie i może dla innych :) Zapraszam do czytania!

O mnie

mint1

Na szafie od: 09-03-2013

Obserwuj

Mam 21 lat i jestem wesołą studentką :) Od zawsze marzę, żeby wreszcie zmieścić się w rozmiar S/M :)

Obserwują blog
koja55
j_na
Tysiek
kasiulla5
mlo0oda
PauLi0
klaudiax3
sadir
bochulcynka
tabasco_
oleczka089
gusiaczek390
Anona
anyas
dagoos86
madzia88lena
laraa
alpina
dayenn
feeeeling
ivaa15
Smaajl
vvvasiuniavvv
nasiekk
Carmen-M
miiszel
rudakytka
odkrywca97
ness15831
mrs-london
Stokrotka-
siatkowka97
ziuutaa
kasia181710
Anniiiaa
damian010288
kopertaa
anulkaxxdx
MAJUNIA2507
kamakajka
sylwiap0611
indianka20
beataciezkowska
olimpiaolimpia
judyska89
madosia
szerylejdis
pogodynka87
izula2617
szafiareczka1991
fuckoffmondays
88gogo
pokaż więcej

Podaj powód zgłoszenia:


Zamknij
0