0% prowizji - na zawsze!

UŻYTKOWNICY

Korea...my life

blogi.szafa.pl/ /minseo

paź. 16

Załamana...

dodane przez: minseo dn. 16-10-2013 r.

Jestem totalnie załamana....

Po pierwsze powrót do domu o 22.35.. ach, najbardziej nienawidzę tego czasu gdy w pracy wszyscy przygotowują się do przetargu xD Hah... nie no, paść można, ja spałam na biurku prze jakieś 5 minut, aż kochany CEO nie zrobił sobie przechadzki po biurze ... Czemu ?

Teraz nie śpię bo jestem za bardzo nabuzowana energią.... szczerze, powiedzcie mi jak to jest możliwe by 6 letnie dziecko które chodzi do przedszkola i ma tylko jeden autobus do domu, a pani woźna wie że musi je zaprowadzić na przystanek i do autobusu wsadzić, wywiozła je 8 km w inną stronę niż jego dom?

Polskie szkoły mnie załamują, moją kuzynką, matkę tego chłopca też. Razem z mężem pracują, oboje są po trzydziestce i mają tylko jedno dziecko ale z tej samej miejscowości dojeżdża jeszcze sześć innych dzieci, czy możliwe jest to by woźna popijała kawę w kuchni a o dzieciach nie pamiętała... a jak sobie przypomniała to dziecko było już całkiem gdzie indziej .... w tej chili po prostu bym poszła do dyrekcji, tylko, że mieszkam na innym kontynencie .... Omo, to się nie powinno zdarzyć ...

Coś po za tym? Wstałam punkt 7 rano , ubieram się a tu Bum... moja ulubiona spódnica, granatowa mini której dawno nie nosiłam, a dziś chciałam odświeżyć, nie chciała się na mnie zapiąć .... why?

No cóż, chyba trzeba schudnąć 5 cm w tali, płakać nad tym nie będę bo nie ma nad czym, ważę tylko 50 kilo... :<

Ale spódnice jeszcze zapnę, bo nie podaruję.. jak tak można w ogóle, się na mnie nie zapiąć ?

Hahah .. idę spać ... Dobranoc wszystkim ....

Kolorowych snów :*

wpis edytowany 2013-10-16 o godz. 20:45:23

Brak

Komentarze



Możliwość komentowania została wyłączona


kinior20
Zobacz blog

kinior20 napisała:

dodane: 18-10-2013 10:11

Aszarte mnie też nie interesuje ile etatów ciągniesz ale nie wypisuj bzdur ,że trzeba sobie znaleźć taką pracę aby móc odebrać dziecko ze szkoły.W dzisiejszych czasach o jakąkolwiek prace jest ciężko,i wątpię aby jakikolwiek pracodawca zgodził się na prace od 8 do 13,bo nie wiem czy wiesz ale małe dzieci zazwyczaj kończą naukę w godzinach 12-13.Zwróć uwagę też na to,że nie każdego rodzica stać na samochód,więc nawet nie ma o czym dyskutować.
masz racje za moich czasów woźna też była od sprzątania szatni i kibli,ale czasy zmieniły się bardzo a i zakres obowiązków jest tak wymieszany ze nawet spray sobie nie zdajesz.Teraz żeby mieć pracę robisz wszystko co Ci każą.
 

minseo
Zobacz blog

minseo napisała:

dodane: 17-10-2013 19:33

Na prawdę sądzisz, że jak się mieszka w małej miejscowości to ma się jakiś wielki wybór pracy?
Chodzi tu o sam fakt, ze w okolicach niema innej pracy która daje na tyle dużo pieniędzy by wykarmić całą rodzinę. Nie ma też możliwości by codziennie jeździć ponad dziesięć kilometrów w te i z powrotem i to dwa razy. Nie wiem jakim cudem zrzuciłaś całą winę na jego matkę, kiedy ten post napisałam o tym,, jak nie odpowiedzialne potrafią być pracownice szkół...
 

Asztarte
Zobacz blog

Asztarte napisała:

dodane: 17-10-2013 19:17

Ja nie będę wnikać w to w jakiej sytuacji życiowej są rodzice tego chłopca, bo mnie to wisi i powiewa. Niemniej zawsze była, jestem i będę zdania, że jeśli ktoś decyduje się na dziecko, to musi znaleźć czas dla niego. Pracuję na 3 zmiany, większość osób z którymi pracuję ma dzieci. I wiesz co? Wszystkie te kobiety są na tyle obrotne, że ich dzieci nie sa zdane na łaskę i niełaskę nieodpowiedzialnej woźnej-opiekunki. Nie piję tylko do tej sytuacji, która opisałaś, ale tak ogólnie. Skoro ma się dzieci, to trzeba nimi zajmować...I praca od świtu do nocy nie jest wymówką. To się szuka takiej, która da się pogodzić z najważniejszym obowiązkiem jakim jest dziecko. Serio, juz dawno się przekonałam, że dla chcącego nic trudnego.
 

minseo
Zobacz blog

minseo napisała:

dodane: 17-10-2013 18:31

Hah, na prawdę w tej chwili padłam, czy myślisz, że każdy rodzic ma czas na to by dziecko zawozić i odbierać ze szkoły? Nie, tak nie jest, ojciec pracuje obecnie w Szwecji a matka od 7 rano do 21... dzieckiem opiekuje się babka a szkoła załatwia takie rzeczy jak dojazd bo nie jest szkołą prywatną tylko publiczną i to w jej inseratach ma być nie rodziców. W Korei nie ma autobusów szkolnych, tylko dzieci od małego uczone są, ze idą samemu do domu albo na przystanek autobusu tudzież metra, w Polsce jednak skoro jest autobus to niech ten autobus będzie a pani woźna której płacą za to niech to robi co ma .... Ja też pracuje dużo bo czas mi się wydłuża nawet do 22 w nocy i muszę to pogodzić z uczelnią do której wracam w marcu, a kokosów nie zbijam mimo że na utrzymaniu mam siebie i siedemnastoletniego brata, który już niedługo idzie na studia które też opłacić trzeba.
 

Asztarte
Zobacz blog

Asztarte napisała:

dodane: 17-10-2013 15:38

Za moich czasów pani woźna pilnowała szatni i sprzątała kible, widać czasy się zmieniły;)A w autobusie była osoba, która wiedziała ile ma w danym dniu dzieci ze sobą zabrać i gdzie dowieźć. Jeżeli pani woźna jest również opiekunką, to zmienia postać rzeczy. Wtedy jej wina.
Minseo, 'czemu rodzice mają o to dbać?'?? No jak to czemu, bo to ICH dziecko!!
Kinior, akurat co do mojej pracy lepiej się nie wypowiadaj, bo aktualnie ciągnę prawie dwa etaty, żebym mogła sobie pozwolić na oddech jak będe miała dziecko.
 

kinior20
Zobacz blog

kinior20 napisała:

dodane: 16-10-2013 22:56

Asztarte cóż Ty wypisujesz,w szkole gdzie miałam staż to właśnie woźna była odpowiedzialna za odprowadzanie i przyprowadzanie maluchów z autobusu,i to taka normalna woźna.Uważasz,że matka która nie może odebrać dziecka z przedszkola/szkoły bo pracuje jest karierowiczką? pewnie lepiej umrzeć z głodu niż zarabiać pieniądze...no chyba,ze niektórym się nie chce pracować to i o innych pracuących będą wypowiadali się źle.

Ja bym poszła do dyrektora szkoły aby sytuacja się nie powtorzyla.
 

minseo
Zobacz blog

minseo napisała:

dodane: 16-10-2013 22:30

@Asztarte: przepraszam bardzo, ale to był specjalny autobus szkolny dla tych dzieci i pani "woźna" miała wyznaczone, że ma wszystkie dzieci odprowadzać na autobus czyli jest do tego osobą odpowiednią... nie chodzi tu o woźnę która sprząta tylko o właśnie taką opiekunkę. .. tylko że dla mnie to bez różnicy. Skoro szkoła tak wydzieliła to niech tak robi a nie pije kawę i dziećmi się nie interesuje, bo jej płacą za to, ze dziećmi ma się opiekować. Szkoła zapewnia transport wiec czemu rodzice mają o to dbać? To akurat była wina tej pani która o dzieciach zapomniała a później w pośpiechu wsadziła je do innego autobusu...
 

Asztarte
Zobacz blog

Asztarte napisała:

dodane: 16-10-2013 22:11

6 latków nie puszcza się samemu autobusem do domu, Bo jak ktoś przypadkowy wsadzi je nie do tego co trzeba, to dzieciak nie zaprotestuje. A pani woźna to nie opiekunka do dziecka, tylko woźna. Także na Twoim miejscu, to bym głowę zmyła mamuśce nieodpowiedzialnej. A jeśli dzieciaki mają specjalnego busa, to powinna być osoba odpowiadająca jak transport dziecka z przedszkola do autobusu. I nie jest to woźna, ona ma swoje obowiązki, nie płacą jej za niańczenie dzieciaków, których rodzice wolą pracować i robić karierkę, niż się odpowiednio tym jednym dzieckiem zająć.
 

Wyszukiwarka

UŻYTKOWNICY

Szukaj:

RSS

Dodaj do ulubionych

O blogu

Korea...my life

Prowadzony przez:
minseo

Będę opowiadać na blogu o swoim życiu w tym pięknym kraju jakim jest Korea. Nie objedzie się oczywiście bez kobiecych sposobów n urodę, prosto z Azji, modę z Koreańskich ulic i dań serwowanych w moim domu.

O mnie

minseo

Na szafie od: 23-06-2013

Obserwuj

Jestem Polką, która od 8 lat mieszka w Korei Południowej... Po tylu latach kocham wszystko co Koreańskie... Buziaczki... Han Min Seo

Obserwują blog
sssonia
abotak
fushigi
anulenka90
mayj91
mordka2
Patkaa161
zn93

Podaj powód zgłoszenia:


Zamknij
0