0% prowizji - na zawsze!

UŻYTKOWNICY

My, dzieci epoki odległej

blogi.szafa.pl/ /miacnoir

sty. 26

Felieton otwarcia

dodane przez: miacnoir dn. 26-01-2014 r.

Dzień dobry!
           Piszę dzień dobry, gdyż mój współlokator twierdzi, że witam jest formą nie poprawną. Niech mu będzie, używam dzień dobry zamiast "witam", bo w sumie nic na tym nie tracę, a nuż tak ma rację.
           Pomimo iż jestem bardzo osobą, mam 22 lata zwracam dużą uwagę na formę w jakiej się piszę i zwraca do innych osób. Rzadko, jednak czasem w moich tekstach pojawiają się bezpośrednie zwroty do odbiorcy jednak na wstepie zaznaczę, że nie będę używać formy "Państwo". Uważam, że forma grzecznościowa buduje ogromny mur wszelkiego rodzaju między ludźmi. Owszem, na uczelni, pisząc list motywacyjny, w urzędach taka forma jest wskazana, gdyż tam właśnie chodzi o to zbudowanie muru i nadzwyczajne okazywanie szacunku. Szczytem wszystkiego jest sąd, gdzie trzeba zwracać się per "wysoki sądzie" do sędzi czy sędziny. Tak, ale tam właśnie ten mur jest najgrubszy, przecież tam zapadają jedne z najważniejszym decyzji dla owych jednostek które sie tam znalazły, a może chozi o pokazanie przeciętnemu obywatelowi gdzie jest jego miejsce w stosunku do elitki prawniczej, która ma prawo decydować o losach innych ludzi.
            Uważam, że savoir-vivre jest wskazany, ale uwaga, że tak brzydko się wyrażę czasem jak słyszę o głupkowatych zasadach taktu i nietaktu mam ochotę się zesrać. Savoir-vivre jest murem zabijającym szczerość. I teraz pytanie co jest gorsze nietakt czy nieszczerość ? Przecież powiedzenie komus obrźliwych słów lub słów nacechowanych negatywnie jest nietaktem. A więc takt buduje mur, iluzję że wszystko jest piękne i wspaniałe. Niestety ostatnio wpadł mi w ręce podręcznik savoir-vivre'u. Zawsze myślałam, że jestem kulturalną osobą a tu że sie tak nietaktownie wyrażę dupa. Jedna wielka dupa. Zapamiętajcie sobie nie można być taktownym będąc szczerym, bezpośrednim i kreatywnym. Ja wybieram to drugie na rzecz jednegowielkiego faux pas. Przynajmniej staram się zminimalizować skutki nietkatku do minimum.
             Powoli małymi kroczkami mój pierwszy post na tym blogu dobiega końca. Nie podobało się ? I bardzo dobrze. Popełniłam faux pas ? I bardzo dobrze. Jednak jeśli chcie zobaczyć prawdziwe faux pas, wielką ironię i instytuacje przemoczone do suchej niktki ( tak nie zostawię sychej nitki na nikim) zapraszam do czytania mojego bloga.

Pozdrawiam,

Mia C. Noir

felieton,

Komentarze



Możliwość komentowania została wyłączona


Wyszukiwarka

UŻYTKOWNICY

Szukaj:

RSS

Dodaj do ulubionych

O blogu

Typowo, czasem satyrycznie, czasem groteskowo o życiu w XXI wieku, które pomimo wszystkich dogodności w postaci internetu i bieżącej wody i genialnie rozwiniętej komunikacji, socjologii etc. wydaje się być wiekiem, w którym ludzie są bardzo osamotnieni. Często zastanawiam się czy życie XXI wieku jest fartem czy wręcz przeciwnie ? Nie chcę, żeby był to blog pełny rozważań chwiejnej emocjonalnie młodej kobiety (niestety taką kobieta jestem i często teksty które piszę są bombą emocjonalną). Wręcz przeciwnie chciałabym zamieścić tutaj dużo konkretnej wiedzy, ze względu na charakter strony dotyczącej kobiet, ich aktualnej sytuacji w różnych częściach świata, a także tłumaczenia nigdy ie przetłumaczonych na język polski powieści kolonialnych pisanych przez belgijskie feministki.Może pojawić się trochę o podróżach, trochę o literaturze czy muzyce, a czasem te moje nieszczęsne rozważania. Postaram się jednak dopasować do charakteru strony i pisać przed wszystkim pod kątem kobiet i mody.

O mnie

miacnoir

Na szafie od: 24-01-2014

Obserwuj

Początkująca redaktorka i pisarka, wprawdzie głównie w branży muzyczno - podróżniczej, Jednak bardzo często zwracam uwagę na to jak ludzie są ubrani i sama też lubię ciekawe, nietypowe ubrania i trochę się tym fascynuję. Mam wielu znajomyc działających w branży modowej, więc przy wszelkich eventach i .przedsięwzięciach na granicy modowo - muzycznej idealnie się dopełniamy. Odbyłam wiele praktyk w agencjach eventowych i mam nadzieję, że przyszłości będę produkować jedyne w swoim rodzaju evety muzyczno - modowo - literackie. Stawiam też pierwsze małe kroczki jako booker i tłumacz języka niderlandzkiego. Pomimo iż urodziłam się pod koniec roku 1991, urodziłam się chyba trochę za późno, wszyscy mi mówią że jestem typowym dzieckiem indygo ( lata 80-te) i faktycznie, wszystkie osoby z którymi dane mi było zbudować najbliższe, pełne zrozumienia relacje, to osoby urodzone w latach 80-tych.

Kategorie
Obserwują blog

Nikt jeszcze nie obserwuje tego bloga

Podaj powód zgłoszenia:


Zamknij
0