0% prowizji - na zawsze!

UŻYTKOWNICY

Dążąc do IDEAŁU!

blogi.szafa.pl/ /magodzianka

maj 23

Potyczki, wzloty i upadki!

dodane przez: magodzianka dn. 23-05-2013 r.
Potyczki, wzloty i upadki!

Mój pierwszy wpis był spontanicznym ruchem. Samo założenie tego bloga w jakiś sposób miało pomóc dla mnie samej podtrzymywać to, co zdążyłam osiągnąć w dość krótkim czasie. W poprzednm wpisie dowiecie się od czego się zaczęło, a tutaj napiszę co działo się dalej.

Po przebyciu przeziębienia i mimowolnie zrzucenia paru kg (no może ze 2kg, max 3), spojrzałam na siebie i uznałam, że przecież takiego ciała chciałam. To była motywacja, to dało mi siłę i kopa, by zacząć utrzymywać taką sylwetkę i wystartować z ćwiczeniami.

Od razu do głowy wpadł mi pomysł z A6W, do której niegdyś się przybrałam, ale mój kręgosłup odmawiał posłuszeństwa. ZARYZYKOWAŁAM. Ale zrobiłam to wszystko po swojemu. Pierwsze 4 kroki z tego ćwiczenia na brzuch były i są dla mnie nadal wykonalne. Dwa ostatnie zbyt mocno obciążają mój kręgosłup (zwłaszcza, że jest trochę krzywy...), więc postawiłam na AEROBICZNĄ CZWÓRKĘ WEIDERA. :)

Ćwiczenia rozpoczęłam od 6 powtórzeń i 2 serii. Na drugi dzień dołożyłam dwa powtórzenia (czyli 8 powtórzeń x2 serie). A jeszcze któregoś dnia z kolei dołożyłam jeszcze dwie i potem robiłam już 10 powtórzeń i dwie serie.

Po pewnym czasie moje ciało przyzwyczaiło się do tak krótkich ćwiczeń, więc dołożyłam jeszcze dwie serie i przez jakieś 3-4 tygodnie robiłam regularnie, CODZIENNIE, 10 powtórzeń i 4 serie.

Możecie wierzyć lub nie, ale efekty pojawiają się bardzo szybko. Mięśnie ładnie się kształtują i dość szybko wychodzą spod warstewki tłuszczyku!

 

NIESTETY, w pewnym momencie coś pękło. Odezwał się do mnie znajomy, który zaczął wypytywać o ćwiczenia itd. Że nie powinnam codziennie ćwiczyć, różne takie pierdoły... I przy minimalnym wysiłku zalecił (co było też podane na jakiejś tam stronie), że powinnam robić 1 czy tam 2 dni przerwy. Posłuchałam. Zrobiłam. Z tym, że potem było już gorzej. Nie było mnie na noc w domu (a u kogoś przecież nie będę ćwiczyć...), potem juwenalia... I tak ćwiczenia poszły w las.

NADMIENIĘ JESZCZE, że przez jakieś 2-3 tygodnie, z 1-2 dniowymi przerwami biegałam po 4km na stadioniku. Energia było, moc była, czułam się świetnie.

Po tej przerwie zauważyłam, że moje ciało trochę przybrało w tłuszczyk. Może nic wielkiego, ale zauważyłam różnicę. Brzuch, uda, boczki, tyłek... Załamałam się.

Wróciłam do ćwiczeń, nie dałam rady już zrobić głupich 4 serii. Pociłam się przy tym jak świnia, czego wcześniej nie było.

Zrobienie 4km było już trochę trudniejsze... Byłam na siebie wściekła, bo to, co sobie wypracowałam, poszło na marne. Przy robieniu "A6W" prawie ryczałam, byłam tak rozgoryczona i tak bardzo słaba... Brakowało mi sił.

Dlatego dwa dni temu, postanowiłam wrócić do swoich początków, tzn. dwie serie. Na spokojnie, powoli, bardzo dokładnie... A za jakiś tydzień dorzucę jeszcze dwie serie i wszystko wróci do normy. :) Moje ciało też już powolutku pozbywa się tego smalca, który nazbierałam przez tydzień "nicnierobienia" i pozwalania sobie na piwko, lody czy inne smakołyki...

NIGDY WIĘCEJ!!!!!!!!!!!! :)

A oto jak się prezentowałam po "zaniedbaniu". :P Widać różnicę, prawda? Przybyło w boczkach i widać warstwę tłuszczyku wokół pępa. :D Ale już to likwiduję! :)

A oto zdjęcie najaktualniejsze. :)

fitness, brzuch, ciało, odchudzanie, figura, płaski brzuch,

Komentarze



Możliwość komentowania została wyłączona


maaluutka33
Zobacz blog

maaluutka33 napisała:

dodane: 06-01-2014 21:42

ohh dziękuje za wsparcie ! chciała bym wyglądać tak jak ty ohh ... wiele przede mną ale po ciązy jest o wiele gorzej , no ale daje rade !! :):)
 

dagoos86
Zobacz blog

dagoos86 napisała:

dodane: 24-05-2013 16:40

jeśli coś przybyło to naprawdę minimalnie...ale wiem, jak to jest, kiedy się ćwiczy: 1 dzień przerwy i już się oglądamy z każdej strony i widzimy, że wszędzie tłuszczu poprzybywało ;) a to takie uczucie tylko. Fajnie Ci się ten brzuszek wyrobił, powodzenia w dalszych zmaganiach :)
 

magodzianka
Zobacz blog

magodzianka napisała:

dodane: 23-05-2013 17:55

Tak wiem, że tylko górne mięśnie są wyrobione, ale dla mnie to nie przeszkadza. :)
Wszystko po kolei, powoli... Teraz wiem, żeby nie liczyć na szybkie, spektakularne efekty, na razie jest ok. :)
Dolne na pewno będę robić, tylko chcę się na nowo przyzwyczaić do większego wysiłku.
 

klaudunia161
Zobacz blog

klaudunia161 napisała:

dodane: 23-05-2013 16:18

szkoda, ze zbudowalaś tylko dwa mięśnie brzucha widac, że nie ćwiczyłaś skośnych i dolnych partii. Ja polecam 8min ABS tam jest więcej rożnorodnych ćwiczeń, które nie obciążają kręgosłupa a daja porównywalne efekty. Podzielone na 6 rund jedna robisz ok 3 tygodni i zmieniasz :)
 

hellojza
Zobacz blog

hellojza napisała:

dodane: 23-05-2013 14:51

no ja nie widzę aby Ci cokolwiek przybyło gdziekolwiek. Doszukujesz się ;) Ale systematyczność jest bardzo ważna - masz rację ;) śliczny brzuszek aż miło popatrzeć - zazdroszczę ;)
 

Wyszukiwarka

UŻYTKOWNICY

Szukaj:

RSS

Dodaj do ulubionych

O blogu

Dążąc do IDEAŁU!

Prowadzony przez:
magodzianka

W swoim blogu będę pokazywać przede wszystkim efekty swoich zmagań z ćwiczeniami. Wszystkie zdjęcia, które będę zamieszczać, postaram się by były mojego autorstwa, a nie jakieś tam obrazki z internetu. ZAPRASZAM! :)

O mnie

magodzianka

Na szafie od: 24-11-2009

Obserwuj

Pozytywnie zakręcona, niewysoka, od niedawna szczuplejsza niż kiedykolwiek i niesamowicie czująca się w swoim ciele! Wzrost jakieś 161cm, waga 47-48kg. Nie wyglądam na 'umierającą' i dbam o siebie. :)

Obserwują blog
Niezidentyfikowana
fuckoffmondays

Podaj powód zgłoszenia:


Zamknij
0