0% prowizji - na zawsze!

UŻYTKOWNICY

Pokonać siebie!

blogi.szafa.pl/ /madzialena92madzia

sty. 14

Zwiększona grawitacja łóżka !

dodane przez: madzialena92madzia dn. 14-01-2014 r.
Zwiększona grawitacja łóżka !

Witajcie Piękne Kobietki! Za oknem dziś panuje nie sprzyjająca aura, już połowa miesiąca stycznia może to zima idzie? Hmm.. niby fajnie, ale oby na długo nie przyszła! Otóż, naszły mnie dzisiaj takie przemyślenia dotyczące LENISTWA.

Tak strasznie bardzo przeszkadza mi to, mam absolutny brak energii, sypiam normalnie po 8 godzin, i mimo to nie mam siły wstać z łóżka, a jak pomyśle że mam coś wykonać rano to przyprawia mnie to o dreszcze. Absolutny brak chęci do czegokolwiek. Tylko jakie ma to podłoże? Od wczoraj nie pije kawy, wiem to bardzo krótki czas, ale mam nadzieję, że wytrawam w tym postanowieniu. W bardzo mądrej książce przeczytałam, ze taka przerwa od kawy dobrze robi i pozywynie wpływa na nasz organizm, daje większą energię. Więc, czekam na to! po drugie to taka obniżona energia jest związana, z panującą aurą, i brakiem słońca i czuje się poprostu nieszczęśliwa. Myślę, że gdybym mogła chociaż uprawiać sporty na dworze, cokolwiek też przyczyniło by się do wzrostu endorfin i poprawy nastroju, ale z tym tez kiepsko. Na rower nie pójde, bo można sobie zęby wybić bo ślizgo, rolki, łyżwy, narty - odpadają! No cóż, póki co to seks zostaje chociaż . Potrzebuje energi i motywacji, wiem, że jestem typem pracoholika, i gdy nie mam full czasu wypełnionego czuje wyrzuty sumienia. Ale gdy kalendarz pęka jestem szczęśliwa i czuje, że realizuje się, mimo że narzekam że jest mi źle bo nie mam czasu przysłowiowo usiąść na kibelku spokojnie.

Noooo... takie moje dywagacje. Może to lenistwo? Święta mnie rozpuściły, brak dyscypliny i teraz mam! Za dużo wolnego było i rozleniwiłam się, organizm też się rozpuścił tak, że ciężko wrócić do normy. Ale staram się. Kawy nie pije dzień 2

Ale, dziś dopadł mnie napad jedzenia: cukierki snickersowe, marsowe i twixowe, pare jogusiów, dwie kanapki z serkiem pomidorem i ogórkiem, oraz kilka pierogów.. oczywiście na raz! Pocieszam się, że dawno napadu nie było, i to tylko takie chwilowe. Uporam się z następnym i juz kolejnych nie będzie. Bardzo bym chciała.

Gdy tylko wytrwam w moim postanowieniu nie picia kawy chwile dłużej, i wszystko się ustabilizuje, to zacznę wprowadzać w życie nie żarcie na noc. To mnie niszczy kompletnie i chyba najbardziej. Czuje się potem jak taki gruby, brudny wieprz z resztkami żarcia. Ale przed i podczas, mimo, że mdli, to coś podjem. A to kakao, a to kanapkę, a to kawałek kiełbachy jak byłam u rodziców, a to kawałek ciasta. Na wage nie staje nawet, bo dostała bym zawału chyba.

A Wy Kobietki jak zdobywacie codzienną porcje energii w ten pochmurne szare dni?

wpis edytowany 2014-01-14 o godz. 15:42:10

zdrowie, dieta, zima,

Komentarze



Możliwość komentowania została wyłączona


Wyszukiwarka

UŻYTKOWNICY

Szukaj:

RSS

Dodaj do ulubionych

O blogu

Chcę przeżyć razem z Wami trud dążenia do bycia szczuplejszą, mimo moich napadów kompulsywnego jedzenia. Chce pokonać swoją barierę mentalą, lecz potrzebuje czyjegoś wsparcia.

O mnie

madzialena92madzia

Na szafie od: 28-12-2012

Obserwuj

Jestem studentką, osobą otwartą na nowe znajomości, i pełną energii. Chciałabym wiele ale nie wszystko może być zrealizowane w moim życiu. Czasami cele są zbyt wysoko postawione.

Obserwują blog

Nikt jeszcze nie obserwuje tego bloga

Podaj powód zgłoszenia:


Zamknij
0