0% prowizji - na zawsze!

UŻYTKOWNICY

Pokonać siebie!

blogi.szafa.pl/ /madzialena92madzia

gru. 18

I co nowego? Kolejny dzień!

dodane przez: madzialena92madzia dn. 18-12-2013 r.
I co nowego?  Kolejny dzień!

Witajcie moje drogie !

I co taka moja systematyczność, prawie żadna ! Musze się ogarnąć, może któraś z Was ma tak samo? depresja? Nieee, chciaż wszystkie jęczące koleżanki wmawiają mi to ! Jest brzydko i szaro za oknem, ale mozna jakoś wszystko ogarnąć? Myślę, że nawet należy!

Moje kompulsywne objadanie.... Może tragedii nie ma, ale problem jest z tym, że po każdym posiłku <przemyślanym bądź nie przemyślanym> mam ogromne wyrzuty sumienia. Jak sobie z tym radzić? Bo nie wiem czy nie popadam w jakaś paranoje. Dziewczyny poradzcie ja się ogarnąć?

Myślałam o dokładnym spisywaniu czynności, tego co mam zrobić po kolei <mimo, że mam naprawdę full zajęć to znajduje czas na to cholerne obżeranie się> jak świnia! Tak czasami się czuje! Dzis pochłonełam spore ilości, chociaż może wydaje mi się?

Wczoraj wieczorem <kiedy wytrzymałam i nie nażarłam się na noc> miałam piękne plany, jak co dzień! Będzie lepiej, jutro się ogarnę, dziś jeszcze mogę sobie pozwolić. Ahhh i co z tego wychodzi? Dziś wstałam rano zjadłam ciastka, wypiłam kawe. Poszłam na uczelnie, zjadłam coś znów, wróciłam to tak samo, wszystko w pośpiechu! Jem w pośpiechu, ukryciu, nawet nie zastanawiam się co jem, tylko robie to pokryjomu, pakuje w siebie!

Wiąże się to też z innymi wstydliwymi rzeczami ale o tym może innym razem.

Nie wiem, mam nadzieję, że otrzymam od Was ''kilka'' odpowiedzi co robić, jak może któraś z Was radziła sobie z tym? Poradziła? Nie radzi? Popadam w paranoje?

Dziewczyny dajcie znać!!!!!!

choroba, jedzenie,

Komentarze



Możliwość komentowania została wyłączona


mordka2
Zobacz blog

mordka2 napisała:

dodane: 19-12-2013 13:16

Skarbek2012 ja tez jak pracowałam to wszystkie mówiły ,ze ciągle jem hehe.Tak trzymałam 3 godzinne przerwy oczywiście nie zawsze sie tak dało ,ale jadłam .Tyle,że zdrowo i wcale się nie bałam ,ze przytyję;)Bo przecież jesc można tylko jest różnica co?pozdrawiam:))
 

skarbek2012
Zobacz blog

skarbek2012 napisała:

dodane: 19-12-2013 12:40

Ja też jem co 2,5 godziny ale nie mam wyrzutów sumienia. Jem po prostu zdrowo i nie ma szans żebym przytyła przy tym. Jak studiowałam i miałam zajęcia cały dzień to w domu jadłam tylko śniadanie i wieczorem obiadokolację a w trakcie dnia w szkole 4 małe posiłki i koleżanki mi mówiły że ja tylko ciągle jem! Tylko że dla mnie posiłek to było np. jabłko, bułka pełnoziarnista z sałatą, pomidorem i wędliną, jogurt, kawa + batonik pełnoziarnisty. Jakie było ich zdziwienie gdy po kilku miesiącach schudłam! Można jeść 2 razy dziennie i tyć a można 5-6 razy i chudnąć:)
 

madzialena92madzia
Zobacz blog

madzialena92madzia napisała:

dodane: 18-12-2013 22:52

wieczorami tak mam kiedy nie ma mojego chlopaka, jak jest to nie ma takiego problemu. Ale raz się tak zdarzyło, że jak poszedł się kąpać to poszłam pokryjomu do kuchni i jadłam szybko co wpadło mi pod rękę, tak mi wstyd za to wszystko ! Jutro mam kolokwium z fizjologi zwierząt trzymajcie kciuki ! Fajnie, że się odzywacie, mogę się tak szerze komuś wyżalić - bez wstydu! Bo na żywo to mega ciężko! Może ktośjeszcze ma takie problemy? Piszcie może cos wspólnie wymyślimy?
 

madzialena92madzia
Zobacz blog

madzialena92madzia napisała:

dodane: 18-12-2013 22:50

hmm ale jak tak często jem o 2-3 godziny mam wyrzuty sumienia, że ciągle jem, i mam wyrzuty sumienia. Przez te wyrzuty sumienia nakręcam sie i dalej jem! Oszaleć można ! Mam nadzieję, że uda mi się ogarnąć z tego i wyplątać, bo czasem mam wrażenie że naprawdę powinnam się leczyć...
 

megabuu

megabuu napisała:

dodane: 18-12-2013 20:20

wyluzuj na początek, myśl co jesz i kiedy jesz. ja zaczęłam odchudzanie od jedzenia małych ( bardzo małych) porcji co dwie godziny np jogurt z musli, jabłko, marchewka, warzywa na patelnie, herbatniki pełnoziarniste, lekkie pieczywo z twarożkiem i pomidorem - taki jadłospis dnia to były początki i było trudno , też studiuje ale dało się przestrzegać zasady 2 godzin -( moja dieta tak wyglądała może trzy tygodnie) wyrobiłam w sobie nawyk jedzenia małych częstych posiłków - znajomi się ze mnie śmieją że ciągle jem ^^" ale schudłam 12 kg i waga się utrzymuje od ponad roku z delikatnymi wahaniami ( święta + 1 kg, wakacje -1 kg)
 

agataxdd
Zobacz blog

agataxdd napisała:

dodane: 18-12-2013 19:30

ja tak mam wieczorami...;/
 

madzialena92madzia
Zobacz blog

madzialena92madzia napisała:

dodane: 18-12-2013 18:05

Ah żeby to było takie łatwe i proste !
 

mordka2
Zobacz blog

mordka2 napisała:

dodane: 18-12-2013 16:27

zmiana żywienia nie jest łatwa,jest to cięzka praca a przede wszystkim samokontrola i dyscyplina.Moja motywacja zaczęła się 7 go stycznia 2013 r.Po prostu ubrałam się w kostium ,zrobiłam sobie zdjęcie i powiedziałam dosyć.Miałam 5 kg do zrzucenia i dobrze ,ze zaczęłam od razu .Dziś juz smieję się jak widzę swoje boczki i wstrętny brzuch;/ na pierwszych fotkach.Dziś to historia ,a jeszcze rok temu o tej porze płakałam nad sobą ,ze nie dam rady.A dałam!!!Na początku było ciężko.Założyłam zeszyt pisałam wszystkie posiłki i liczyłam kalorie.Bardzo kontrolowałam by nie doprowadzić się do wilczego apetytu.Więc starałam się jeść posiłki zdrowe ,ale sycące.Motywacji dodawały znikajace centymetry,potem były chwile załamania, gdyż byłam zmęczona tą kontrolą,ale dziś juz zniknęły dołki ,mój system żywienia stał sie dla mnie naturalny i udało się .Naprawdę można nie najadac się byle czym ,tylko trzeba tego chcieć dla siebie ,nie dla innych.Pomału i pamiętać,ze jesteśmy tym co jemy;)powodzenia i więcej wiary w siebie,Uda Ci się ,zacznij szanować swój organizm,dawaj mu to co dla niego dobre,pozwól sobie na pierwsze efekty a zobaczysz ,jak pózniej samo wszystko się ułoży.Początek zmiany diety jest czymś nowym dla Ciebie,organizmu itp ,ale z biegiem czasu staje się normą i już nie odczuwasz ,ze coś musisz robić.Po prostu chcesz tak i tyle.Zacznij od dziś ,nie pozwól by jedzenie rządziło Tobą ,to Ty zacznij nim rządzić to Twoj organizm .TY decydujesz,życzę powodzenia!!Trzymaj się ;)
 

mordka2
Zobacz blog

mordka2 napisała:

dodane: 18-12-2013 16:27

zmiana żywienia nie jest łatwa,jest to cięzka praca a przede wszystkim samokontrola i dyscyplina.Moja motywacja zaczęła się 7 go stycznia 2013 r.Po prostu ubrałam się w kostium ,zrobiłam sobie zdjęcie i powiedziałam dosyć.Miałam 5 kg do zrzucenia i dobrze ,ze zaczęłam od razu .Dziś juz smieję się jak widzę swoje boczki i wstrętny brzuch;/ na pierwszych fotkach.Dziś to historia ,a jeszcze rok temu o tej porze płakałam nad sobą ,ze nie dam rady.A dałam!!!Na początku było ciężko.Założyłam zeszyt pisałam wszystkie posiłki i liczyłam kalorie.Bardzo kontrolowałam by nie doprowadzić się do wilczego apetytu.Więc starałam się jeść posiłki zdrowe ,ale sycące.Motywacji dodawały znikajace centymetry,potem były chwile załamania, gdyż byłam zmęczona tą kontrolą,ale dziś juz zniknęły dołki ,mój system żywienia stał sie dla mnie naturalny i udało się .Naprawdę można nie najadac się byle czym ,tylko trzeba tego chcieć dla siebie ,nie dla innych.Pomału i pamiętać,ze jesteśmy tym co jemy;)powodzenia i więcej wiary w siebie,Uda Ci się ,zacznij szanować swój organizm,dawaj mu to co dla niego dobre,pozwól sobie na pierwsze efekty a zobaczysz ,jak pózniej samo wszystko się ułoży.Początek zmiany diety jest czymś nowym dla Ciebie,organizmu itp ,ale z biegiem czasu staje się normą i już nie odczuwasz ,ze coś musisz robić.Po prostu chcesz tak i tyle.Zacznij od dziś ,nie pozwól by jedzenie rządziło Tobą ,to Ty zacznij nim rządzić to Twoj organizm .TY decydujesz,życzę powodzenia!!Trzymaj się ;)
 

Wyszukiwarka

UŻYTKOWNICY

Szukaj:

RSS

Dodaj do ulubionych

O blogu

Chcę przeżyć razem z Wami trud dążenia do bycia szczuplejszą, mimo moich napadów kompulsywnego jedzenia. Chce pokonać swoją barierę mentalą, lecz potrzebuje czyjegoś wsparcia.

O mnie

madzialena92madzia

Na szafie od: 28-12-2012

Obserwuj

Jestem studentką, osobą otwartą na nowe znajomości, i pełną energii. Chciałabym wiele ale nie wszystko może być zrealizowane w moim życiu. Czasami cele są zbyt wysoko postawione.

Obserwują blog

Nikt jeszcze nie obserwuje tego bloga

Podaj powód zgłoszenia:


Zamknij
0