0% prowizji - na zawsze!

UŻYTKOWNICY

To nie pasja to styl życia ...

blogi.szafa.pl/ /madzia_kocha_lwa

cze. 12

Zdrowie poprzez jazdę konną.

dodane przez: madzia_kocha_lwa dn. 12-06-2012 r.
Zdrowie poprzez jazdę konną.

Rytmiczna jazda powoduje konieczność umiejętnego oddychania, co usprawnia pracę płuc. Poza tym podczas jazdy konnej pracuje większość naszych mięśni. - Podczas treningu uruchamiane są te partie naszych mięśni, których istnienie nawet nie podejrzewamy .  Są to szczególnie mięśnie boczne, które pracują tylko podczas uprawiania tej dyscypliny sportu. Ani jazda na rowerze ani na rolkach nie pobudzą ich do tak intensywnej, wytężonej pracy.

Jak jazda konna wpływa na nasze samopoczucie? Czy może nam poprawić humor?

– Sam kontakt z koniem wystarczy, nie trzeba nawet na niego wsiadać. Wystarczy po prostu podejść do niego, pogłaskać, postać chwilę przy nim, przytulić się, wyczyścić go. Nasz układ nerwowy się wtedy momentalnie uspokaja, a układ krążenia lepiej pracuje. Mnie osobiście to pomaga. Gdy mam gorszy dzień, wystarczy, że przyjdę pogłaskać zwierzę, a nerwy mijają. A gdy jeszcze wsiądę na konia i przy ładnej pogodzie pojadę w teren, to czuję się już rewelacyjnie.
   
Jeździectwo, tak jak każdy sport, kształtuje nasz charakter. Co przede wszystkim daje się zauważyć u osób, które uczą się jeździć?

– Podczas nauki jazdy na pewno zwiększa się poczucie własnej wartości. Ci, którzy na początku są trochę niepewni, później, jak już trochę poznają konia i „połapią się”, o co w jeździe chodzi, to stają się pewniejsi siebie.

Poza tym dla dzieci jest to też nauka odpowiedzialności i obowiązkowości. Jeździectwo to przecież nie tylko sama jazda, ale też i zajmowanie się koniem. To jest tak samo jak z psem, kotem, czy świnką morską, tylko wiadomo - koniowi trzeba poświęcić więcej czasu. Trzeba przyjechać, wyczyścić go, nakarmić, pojeździć. Wiedząc, że posiadamy pod własną opieką zwierzę, stajemy się za niego odpowiedzialni, wiemy, że musimy się nim zająć.

Przed jazdą trzeba pamiętać, że koń powinien być w miarę możliwości wypoczęty. Jeśli zgonimy konia z pastwiska, to powinien on trochę odstać w boksie, odpocząć. Nie wolno go przed jazdą nakarmić paszą treściwą. Poza tym najpierw trzeba go wyczyścić i osiodłać. Jazdę zaczynamy od stępa, zajmuje to pierwsze 5-10 minut, taka jakby rozgrzewka, minimalny trening, żeby mięśnie konia się rozgrzały. Potem kolejno kłusem, galopem, na zakończenie z kolei koń też musi przynajmniej 10 minut stępować. To też zależy od tego, jak intensywnie był użytkowany. Jeżeli przeszedł męczący teren, to musi dłużej odpoczywać, więc zalecane jest 15-20 minut stępu.

Czy jeździec i koń dobierają się na zasadzie podobieństwa charakterów? Czy każdy człowiek może na każdym koniu jeździć?

– Charakter konia i charakter człowieka mają duże znaczenie. Jeśli jeździec nie jest zbyt pewny siebie, nie ma swojego zdania, a koń z kolei wykazuje, że „wie, czego chce”, to takie połączenie może okazać się trudne, zwłaszcza dla człowieka, ponieważ koń nie będzie wykazywał chęci współpracy. Do konia trzeba bowiem podchodzić stanowczo, z pewnością siebie, zwierzę nie może wyczuć, że się boimy, a konie pod tym względem są bardzo wyczulone - potrafią wyczuć każde napięcie mięśni i jeśli człowiek byłby choć trochę zdenerwowany, to momentalnie koń zdobędzie nad nim przewagę. Trzeba być zdecydowanym, inaczej koń potrafi nasze wahanie wykorzystać. Jeśli ktoś się go boi, to lepiej, gdy zwierzęciem zajmie się inny człowiek.
          
A czy to, jaki mamy charakter, przekłada się na to, jak jeździmy?

– Z moich obserwacji wynika, że osoby z reguły spokojne, zwykle spokojnie jeżdżą, przynajmniej na początku, gdy trwa budowanie więzi między nimi a zwierzęciem. Wolniej i spokojniej jeżdżą zatem na pewno osoby początkujące i średnio zaawansowane. Jeśli natomiast chodzi o osoby nerwowe, to one też nie będą jeździć od razu bardzo szybko, niespokojnie. Każdy ma przecież na względzie bezpieczeństwo.

Wspomniałaś o budowaniu więzi ze zwierzęciem. Jak długo to trwa?

– Między koniem a jeźdźcem musi się wytworzyć, taka nić porozumienia. Wtedy obie strony wiedzą, na co mogą sobie pozwolić. Tę więź buduję się przez długi czas, co też zależy od tego, jak często przebywa się z koniem i co się z nim robi.

To znaczy, że lepiej jeździć tylko na jednym koniu?

– Jeśli ktoś posiada własne zwierzę, to wiadomo, że będzie jeździł tylko na nim. Kiedy natomiast ktoś przychodzi się dopiero uczyć, a nie ma swojego konia, lepiej jak najpierw pojeździ na jednym, a potem spróbuje też na innych. Każdy koń inaczej się zachowuje, inaczej chodzi pod siodłem, warto więc poznać zachowania różnych osobników.

Każdy może nauczyć się jeździć konno?

– Teoretycznie tak, ale jeśli na przykład zdarzy się, że ktoś wsiądzie na konia i stwierdzi, że zawładnął nim strach nie do opanowania, to taka osoba nie nadaje się do jazdy. Trzeba ten strach przemóc, inaczej może być trudno.

Czy dzieci powinny uczyć się jazdy konnej na mniejszych osobnikach?

– Przeważnie dzieci próbują początkowo jeździć na mniejszych konikach, na kucykach, a później stopniowo, jak już nabędą jakieś umiejętności jeździeckie, to się przenoszą na coraz większe zwierzę. Chociaż to nie jest reguła. Ja osobiście od samego początku jeździłam na dużym koniu, więc jest to też sprawa dość indywidualna.
 
Mówiłaś, że koń od razu wyczuwa stan emocjonalny jeźdźca. Czy tak samo jest, jeśli chodzi o wiek? Czy będzie też inaczej postępował, gdy na grzbiecie będzie siedziało dziecko?

– Tak. Zwykle konie nie wykazują agresji wobec dzieci, chyba że są to konie narowiste, które nabrały złych doświadczeń w życiu, ale takie przypadki są dość rzadko. Normalnie, jeśli koń od małego był dobrze wychowywany, to nic złego dziecku nie zrobi. Będzie też spokojniejszy, gdy maluch usiądzie mu na grzbiecie.

A jak jest w przypadku terapii dzieci niepełnosprawnych - czy każdy koń nadaje się do hipoterapii?

– Do hipoterapii wybierane są odpowiednie osobniki, bardzo spokojne. Preferowana jest rasa huculska, z tego względu, że te konie są nieduże, krępe, co ułatwia dziecku utrzymanie się na nich. Poza tym taki koń musi być w odpowiednim wieku, nie może być zbyt młody. Przeważnie są to konie w wieku od 8 lat wzwyż.

Czy rzeczywiście postępy w rehabilitacji dziecka poddawanego hipoterapii, są widoczne?

– Oczywiście, ale rehabilitacja musi trwać dłuższy okres czasu i być prowadzona regularnie. Wtedy widać, że dzieci stają się spokojniejsze, stąd też na przykład hipoterapia bardzo dobra jest dla dzieci z autyzmem, ponieważ konie je uspokajają. Dziecko czuje ciepło zwierzęcia, rozluźnia się i staje się spokojniejsze.

Czy jazda konna wpływa też na sylwetkę jeźdźca?

– Tak, podczas jazdy na koniu musi być przecież zachowana odpowiednia postawa. Po pierwsze trzeba siedzieć prosto, ściągnąć łopatki i wciągnąć brzuch. A po drugie należy mocno trzymać się nogami. Właściwie to w trakcie jazdy konnej, zwłaszcza mięśnie ud, brzucha i pleców muszą być cały czas napięte. Trzeba kontrolować sytuację i być zawsze przygotowanym w razie jakiegoś szybkiego, niespodziewanego ruchu konia. Podczas jazdy konnej nie można być całkowicie rozluźnionym, inaczej nieprzewidziany ruch konia może grozić upadkiem.

Trzeba też początkowo uprawiać jakiś inny sport, żeby mieć silne mięśnie i utrzymać się na grzbiecie podczas jazdy?

– Nie, nie trzeba. Jedynie w takich sytuacjach, gdy ktoś ma naprawdę słabe, wiotkie mięśnie nóg, nigdy nic nie ćwiczył, zaleca się, by je wzmocnił, na przykład poprzez jazdę na nartach, łyżwach, czy pływanie. Później już, w czasie jazdy konnej te mięśnie same się wzmacniają.

Jak długo trwają pierwsze lekcje jazdy?

– Zaczynamy od około pół godziny, oczywiście na lonży. Później ten czas systematycznie zwiększamy. Wskazane są więc krótsze jazdy, żeby po pierwsze poznać zwierzę i własną reakcję na konia, a po drugie - żeby mięśnie przyzwyczaiły się do wysiłku. Tak czy inaczej na początku przy troszkę dłuższej jeździe będziemy mieć zakwasy, zwłaszcza w pachwinach i wewnętrznych częściach ud.

Jeśli ktoś decyduje się na kupno konia, to czym powinien się kierować? Jaką rasę wybrać?

– W dużej mierze to zależy od tego, w jakim celu koń ma mu służyć. Jeśli na przykład ktoś chce kupić konia do szybkiej jazdy, to najlepszy będzie koń pełnej krwi angielskiej. Są to bowiem bardzo szybkie konie wyścigowe, które doskonale sprawdzają się na krótkich dystansach. Jeśli natomiast ktoś chce kupić konia wytrzymałego, to idealny będzie koń czystej krwi arabskiej - konie tej rasy przeznacza się do dłuższych tras rajdowych, potrafią pokonać bardzo dużą odległość, nie wykazując oznak nadmiernego zmęczenia. Z kolei jeżeli ktoś potrzebuje konia pociągowego, to tu najlepiej sprawdzą się konie śląskie. Bardzo popularne są rasy koni małopolskich czy też wielkopolskich, są to konie użytkowane wszechstronnie, przeznaczone zarówno do jazdy pod siodłem, skoków przez przeszkody, jak i do zaprzęgu.

Czy inaczej jeździ się też na poszczególnych rasach koni?

– Szczerze mówiąc, na każdym koniu jeździ się inaczej, mam tu na myśli nawet poszczególne osobniki tej samej rasy. Inaczej będzie się jeździło na koniu mniejszym np. na koniu huculskim, a inaczej na arabie czy koniu małopolskim. Każdy ma swój specyficzny chód i temperament. Tak czy inaczej zachęcam do rozpoczęcia niesamowitej przygody obcowania z koniem i jazdy na nim, a każdy na pewno znajdzie swojego ulubieńca pod siodło.

Kiedy koń powinien zacząć naukę? W jakim wieku?

– Jest to zależne od rasy, ponieważ są konie wcześnie i późno dojrzewające. Na przykład rasa angielska to konie wcześnie dojrzewające, więc na treningi pod siodłem można je brać już w wieku dwóch lat. Rasa arabska natomiast to rasa późno dojrzewająca (dojrzewają w wieku pięciu lat), zatem dopiero około trzyletnie osobniki nadają się, by z nimi trenować. Z kolei mało intensywną, początkową naukę, jak praca na lonży (prowadzenie konia na linie), można a nawet trzeba zacząć wcześniej.

Ile trwa taki trening? Czy konie szybko się uczą?

– To jak szybko się uczy, zależy od osobnika. Na pewno trzeba na to poświęcić kilka miesięcy, ale są też osobniki, które uczą się dłużej, nawet całe życie.

Od czego powinniśmy zacząć, rozpoczynając szkolenie konia?

– Żeby koń miał w przyszłości dobry stosunek do człowieka, zaraz po urodzeniu trzeba „złapać” kontakt ze źrebakiem. Powinno się go wygłaskać, wydotykać po całym ciele, jest to tzw. odczulanie i służy temu, by koń nie bał się później kontaktu z ludźmi. Ja tak zawsze robię z nowo narodzonymi źrebiętami. Warto też starać się jak najwcześniej zakładać źrebakowi kantarek (obroża uzdowa) przynajmniej na chwilę w ciągu dnia. Później przychodzi czas na spacer z nim po stajni - oczywiście wszystko pod okiem matki, która cały czas musi mieć z dzieckiem kontakt wzrokowy. To wszystko będzie później procentowało w kontaktach z koniem.

Na koniec zapytam jeszcze o odpoczynek. Czy konie śpią tak samo jak ludzie?

– Konie nie śpią tak jak ludzie. Człowiek kładzie się i zasypia. Koń natomiast przechodzi w stan „czuwania” na stojąco, dzięki odpowiednim układom pozwalającym na taki odpoczynek (zaznaczam, że zwierzę się przy tym nie męczy), bądź też na leżąco, kładzie się i drzemie, gdy jest zmęczony i nie czuje żadnego zagrożenia.

wpis edytowany 2013-04-12 o godz. 19:14:55

zdrowie,

Komentarze



Możliwość komentowania została wyłączona


FlyingPiglet

FlyingPiglet napisała:

dodane: 02-03-2013 15:42

Wpis jest w formie wywiadu - pytanie i odpowiedź.
Zatem pytam z ciekawości ... kto zadaje te pierwsze, kto udziela drugich? ;D
(i tak na małym marginesie - nie chciałabym się czepiać, ale "poprzez" piszemy razem, Droga Redaktorko;)
 

Asztarte
Zobacz blog

Asztarte napisała:

dodane: 12-06-2012 20:17

Jeździłam kiedyś konno i bardzo miło to wspominam. Niestety nie miałam dużo czasu. Ale umiejętności zostały i jak wsiadam na konia, to dalej wiem co robić;)Tylko kondycja już nie ta...

Jakbym miała możliwość (i pieniądze) to bym do tego wróciła z największą przyjemnością!
 

madzia_kocha_lwa
Zobacz blog

madzia_kocha_lwa napisała:

dodane: 12-06-2012 20:09

No tak bywa , życie codziennie pisze inne scenariusze.Pozdrawiam :)
 

mineralnakocica
Zobacz blog

mineralnakocica napisała:

dodane: 12-06-2012 20:07

Jeżdziłam konno później przestałam zaszłam w ciaze dom stadnina gdzie jezdzilam została sprzedana bardzo ubolewam że nigdzie w poblizu nie ma stadniny
 

Wyszukiwarka

UŻYTKOWNICY

Szukaj:

RSS

Dodaj do ulubionych

O blogu

Ten , blog mówi o mojej wielkiej miłości do koni , jazdy.. Kocham Konie , nawet posiadam :) Zrobiła bym dla nich wszystko !

O mnie

madzia_kocha_lwa

Na szafie od: 07-06-2012

Obserwuj

Kocham Konie <3

Obserwują blog
Madddlen
daga202
cimarrion
Yza_Pyza
mycherry

Podaj powód zgłoszenia:


Zamknij
0