0% prowizji - na zawsze!

UŻYTKOWNICY

och życie...

blogi.szafa.pl/ /kluseczka33

paź. 11

walka...

dodane przez: kluseczka33 dn. 11-10-2013 r.

i runęło ja domek z kart...

teraz ten "domek z kart" staramy się odbudować, mamy już nawet fundamenty, mocne fundamenty choć może w kilku miejscach się jeszcze chwieją, ale budujemy dalej nie podajemy się i mam nadzieję ze kiedyś na tym naszym domku będzie również dach!

Mam na imię Aska, mam 29 lat i od 3 lat zmagamy się z chorobą a w zasadzie ze spustoszeniem jakim  "incydent udaru mózgu spowodował u mojego ukochanego'' tak udar lewej półkuli mózgu taką diagnozę postawili lekarze a ja nie mogłam w to uwierzyć, choć jestem pielęgniarką nie mogłam uwierzyć, zawsze myślałam , że na taką chorobę chorują ludzie starzy naprawdę starzy a on przeciaż ma dopiero 31 lat, bylam w ogromnym szoku!!!! Udar prawej półkuli mózgu tej dominującej gdzie znajdują się najważniejsze ośrodki dla człowieka: ośrodek mowy, słuchu, rozumienia, pisania, czytania, MÓWIENIA, wyobraźni przestrzenej...i nagle wystarczy kilka chwil aby to wszystko utracić, tak nagle, nić tego nie zapowidało!

Wyobraźcie sobie: budzicie się  rano i nie możecie nić powiedzieć nie umiecie mówić, czytać, pisać, nie rozumiecie co ktoś do Was mówi, nie wiesz  podstawowych rzeczy, co to jest kubek czy widelec, nie wiesz co to jest nos a co noga, nie wiesz gdzie jesteś jak masz na imię jak się nazywasz i co Ci wszyscy ludzie stojący nad Twoim łóżkiem od Ciebie chcą a do tego nie ruszasz ręka i nogą,  nie czujesz tak jak w przypadku Karola(imię mojego chłopaka) prawej strony ciała, nie możesz sie umyć, ogolić, jeść a na dodatek nie umiesz o nić zapytać, jedna wielka PUSTKA - przeżyłaś półżycia i nagle nie umiesz nić, poprostu nić!

Od tamtej chwili minęło 3 lata a ja nadal nie umiem spokojnie o tym opowiedać i nawet teraz kiedy o tym do Was piszę łzy sływają po moich policzkach, wierzcie mi to było i cały czas jest bardzo silne przeżycie, wzbudza we mnie wiele uczuć i choć jestem silną osobą to jeśli coś dotyczy Twoich najbliższych, tych których najbardziej kochasz cierpisz, bardzo cierpisz.

Nie pisze tego aby wzbudzić w Was litość czy podziw nad nami czy chociaż  współczucie, pisze po to aby przekazać, opowiedzieć o tym co nam się przytrafiło, po to aby kiedy spotkacie taką osobę, może macie w rodzinie dziadka, babcie, ciocie, wujka ja mam narzeczonego który choć był w stanie krytycznym wróćił i jest ze mna i za to bardzo mu dziękuje, abyście mieli świadomość że to jest bardzo poważna ciężka choroba która pojawiła się nagle, tak poprostu nagle i zrobiła takie spustoszenie w organizmie - chwila- a  człowiek wraca do sprawności latami i nikt nie daje gwarancji że ta sprawność w 100% wróci, NIKT, u nas trwa to już trzy lata a nadal uczymy sie pisać, czytać, mówić, rozumieć.....wszystko od nowa!

 

wpis edytowany 2013-10-11 o godz. 09:30:48

Brak

Komentarze



Możliwość komentowania została wyłączona


vvvasiuniavvv
Zobacz blog

vvvasiuniavvv napisała:

dodane: 11-10-2013 13:25

Strasznie Wam współczuję. Mimo takiego pecha jaki spotkał Twojego narzeczonego, ma on wielkie szczęście, że ma Ciebie przy sobie. Razem dacie rade i wierzę, że wszystko wróci do normy. Będę trzymać za Was kciuki. Powodzenia.
 

Wyszukiwarka

UŻYTKOWNICY

Szukaj:

RSS

Dodaj do ulubionych

O blogu

och życie...

Prowadzony przez:
kluseczka33

to nie będzie blog o modzie czy urodzie lecz o życiu bo czym jest uroda czy moda jak nie ma się tego najważniejszego czyli zdrowia??? takie kwestie jak moda przestają istnieć w obliczu utraty tak ważnego dla każdego z nas daru naszego życia jakim zdrowie, bo czym jest życie jak zdrowie nie dopisuje?????????????Często życzymy sobie "dużo zdrowia" ale czy ktoś z Was zastanawiał się dlaczego? czy wymawiamy to automatycznie? ja dostałam lekcję od życia i wiem, że jak jest się zdrowym to człowiek jest wstanie lepiej może gorzej poradzić sobie z przeciwnościami losu, ale zastanawialiście się jak ktoś ten dar utracił? na tym blogu troszeczkę Wam o tym opowiem......

O mnie

kluseczka33

Na szafie od: 08-02-2013

Obserwuj

jestem wesołą, nastawioną pozytywnie do innych i do życia dziewczyną, staram się czerpać coś z każdej chwili, nie załamuję się lecz pokornie przyjmuję to co dał mi los....i walczę! z zawodu jestem pielęgniarką, bardzo lubię swoją pracę która jest dość wymagająca to daje mi wiele satysfakcji:)

Obserwują blog
laraa
vooy
paulapaula24lena

Podaj powód zgłoszenia:


Zamknij
0