0% prowizji - na zawsze!

UŻYTKOWNICY

Wszystko, co poprawia mi humor

blogi.szafa.pl/ /gumijagodowysok

mar. 24

Kolejne ważenie

dodane przez: gumijagodowysok dn. 24-03-2012 r.

Ten tydzień był ciężki... Sporo podjadałam, na siłowni byłam tylko raz, generalnie dużo zajęć, mało czasu, to się jadło szybko i cokolwiek. Ale wczoraj na siłowni postanowiłam spalić nie 1000kcal, tylko 1500kcal. Było ciężko, ostatkiem sił, ale dałam radę. Dzisiaj weszłam na wagę, bałam się, że po tym tygodniu będzie źle, ale... 67,4kg. 1,1kg mniej! Gdyby tydzień wyglądał lepiej, to i wynik byłby lepszy, ale jak na taki, to jestem zadowolona.

Ostatnio zmierzyłam też trasę, którą przebiegam. 3,7km, zajmuje mi to niecałe pół godziny. Trochę długo, ale biegnę sobie powoli, swoim tempem, żeby się tylko nie zatrzymać. Myślę, że jest nieźle, bo przybiegam do domu coraz mniej zmęczona i niedługo będę musiała poszukać troszkę dłuższej trasy, do 4km sobie wydłużę, a potem może jeszcze trochę. Zwiększyłam ilość brzuszków do 70, rano i wieczorem. Jakiś czas robiłam seriami, 3x20, przerwy około 5 sekund. Ale potem zwiększyłam do 70, 2x35, a teraz znowu robię wszystkie naraz, bo chyba już zahartowałam mięśnie i aż tak nie bolą. Czasem mam zakwasy po siłowni, ale to szybko przechodzi, więc jestem w stanie znieść. Zastanawiam się też, czy nie zacząć a6w, ale chyba najpierw schudnę, a jak już skończy mi się karnet na siłownię, to będę musiała znaleźć sobie zajęcia w domu.

Zostało mi jeszcze 2,4kg. To tak mało... Jestem pewna, że osiągnę ten cel. Za tydzień znowu się zważę i Wam napiszę, że mi się udało. Muszę to zrobić!

dieta odchudzanie fitness,

Komentarze



Możliwość komentowania została wyłączona


rudaaa12

rudaaa12 napisała:

dodane: 24-03-2012 22:39

z takim zapałem to się uda. :)
pamiętaj tylko o stałych porach posiłków, i nie rezygnowaniu z przyjemności, wszystko ale z umiarem;)
 

Wyszukiwarka

UŻYTKOWNICY

Szukaj:

RSS

Dodaj do ulubionych

O blogu

Smakowitości, które każdy może zrobić (skoro ja nie spaliłam kuchni, to już nic prostszego!). Narzekanie na nadmiar tłuszczu. Ciągłe odchudzanie. A potem znowu te smakowitości, przecież tak bardzo lubię krzątać się po kuchni!

O mnie

gumijagodowysok

Na szafie od: 12-03-2012

Obserwuj

Ciągle jestem na jakiejś diecie, nigdy nie ważę wystarczająco mało, ale w weekendy wchodzę do kuchni i pichcę coś dla rodzinki- tylko jak to tak zrobić i nawet nie spróbować? ;)

Obserwują blog
miiszel

Podaj powód zgłoszenia:


Zamknij
0