0% prowizji - na zawsze!

UŻYTKOWNICY

Wszystko, co poprawia mi humor

blogi.szafa.pl/ /gumijagodowysok

mar. 17

Dzisiejsze ważenie

dodane przez: gumijagodowysok dn. 17-03-2012 r.

Dziewczyny, jest 68,5kg! Teraz oby tylko to utrzymać! Weekendy są dla mnie najgorsze, siedzę w domu, nudzę się i podjadam. Muszę mieć maksymalnie dużo zajęć. A wieczorem pójdę pobiegać, codziennie wydłużam sobie trochę swoją trasę i, co cieszy mnie najbardziej, ani razu się nie zatrzymuję. Naprawdę cieszy mnie moja kondycja. :D

Co do godzenia fitnessu i szkoły- jestem na mat-fizie, nie mam prawie wcale pamięciówki, robimy tylko ciągle miliony zadań. Ale do szokły dojeżdżam do Olsztyna, 26km, więc w autobusie mam dużo czasu na zadania, robię je też na innych, nieinteresujących mnie lekcjach- polski, wos, pp. Inaczej bym się po prostu nie wyrobiła. Do fitness clubu też chodzę w Olsztynie, po lekcjach. Siedzę tam jakieś 4-5 godzin. Chodziłam dwa razy w tygodniu- wtorek i piątek, teraz zostało mi 5 wejść na karnecie i zastanawiam się, jak je wykorzystać. W kwietniu kolejnego na pewno nie kupię, bo będzie trzeba bardziej skupić się na maturze. Chyba, że może taki tylko na 4 wejścia, to chodziłabym w piątki... Ale co do tych 5 wejść- zastanawiam się, czy w najbliższym tygodniu dać sobie wycisk i chodzić codziennie, jak tam chodzę, to automatycznie mniej jem, dwa- trzy jogurty na dzień. Więc tydzień czegoś takiego mógłby dać spore efekty, ale jednocześnie mógłby kompletnie pozbawić mnie sił, jednak to bym wytrzymała. Opcją numer 2 jest pójście na fitness w poniedziałek, środę i piątek, a potem w kolejny poniedziałek i kolejną środę. Mniej bym się zmęczyła, a chyba byłyby większe efekty, jak sądzicie? Plus oczywiście codzienne bieganie, to już mi weszło w nawyk. Gdybym co drugi dzień traciła po kg, to raczej nie byłoby problemem tego utrzymać w pozostałe dni, a jednocześnie mój organizm by tego aż tak mocno nie przeżył...

odchudzanie dieta fitness,

Komentarze



Możliwość komentowania została wyłączona


Gskk
Zobacz blog

Gskk napisała:

dodane: 18-03-2012 01:09

nadużyłam słowa zdrowie i brzmi to aż bełkotliwie. Wybacz, spać mi się chce a zasnąć nie mogę :D Mózg mi się już wyłączył dawno :D
 

Gskk
Zobacz blog

Gskk napisała:

dodane: 18-03-2012 01:06

Wiesz co ja przez zdrowe nawyki nie rozumiem całkowitego zakazu jedzenia słodyczy. Wszystko można ale w odpowiednich ilościach. Zanim przytyłam przez leki jadłam i słodycze i rzeczy smażone i chipsy i wiele innych rzeczy (ale nie obżerałam się tym). Tylko właśnie miałam codziennie dużo ruchu ;)
Wyniki są ważne ale nie ważniejsze niż zdrowie. Chyba lepiej uzbroić się w cierpliwość ale schudnąć zdrowo i z głową. No ale nie będę Cię przekonywać - Twoje zdrowie.
 

gumijagodowysok
Zobacz blog

gumijagodowysok napisała:

dodane: 18-03-2012 00:55

tak naprawdę zostało mi 5 niezdrowych dni, które też sobie rozłożę, bo tyle wejść mam jeszcze na karnecie. a ta metoda u mnie naprawdę działa. uwierz, próbowałam zdrowych diet. nigdy nie miałam tak dobrych wyników, jak teraz. poza tym przez wieczną dietę rozumiem np. zakaz jedzenia słodyczy. a u mnie w domu zawsze jest pełno słodyczy. nie opycham się nimi, ale chcę zjeść choć jedno ciastko bez poczucia winy. w tej chwili tak robię, a potem spalam kalorie poprzez ruch. mam wszystko, co chcę- i smaczne jedzenie i coraz niższe cyferki na wadze. :)
 

rudaaa12

rudaaa12 napisała:

dodane: 17-03-2012 21:28

skorzystam z Twojej rady duże śniadanie a potem mało : D
a te jajka to przypadek miałam ochotę zjeść je na śniadanie, a mama jeszcze wymyśliła ,że na obiad będą ;p
 

greta-fashion
Zobacz blog

greta-fashion napisała:

dodane: 17-03-2012 18:38

mam prawo to się wypowiadam :) nie mam żadnego problemu.
 

Gskk
Zobacz blog

Gskk napisała:

dodane: 17-03-2012 18:20

gumijagodowysok no to mam nadzieję, że to Ci nie wróci z nawiązką ale to jest naprawdę bardzo, bardzo niezdrowe. Ja uważam, że lepiej schudnąć wolno ale sobie nie zaszkodzić. Poza tym przy odpowiedniej diecie stabilizacyjnej na koniec i potem nie rzucaniu się na jedzenie i pamiętaniu o ruchu nie ma szans przytyć znowu. Nikt nie mówi o diecie na całe życie ale właśnie zmianach nieprawidłowych przyzwyczajeń.
greta-fashion i bardzo fajnie schudłaś - ok. Ale dlaczego tak Ci przeszkadza, że ktoś o tym pisze? Ja też piszę bo to mnie jakoś tam mobilizuje, poza tym mam przygotowaną gotową dietę od dietetyka, z której wrzucam przepisy może komuś to urozmaici trochę jadłospis ;) Co w tym złego?
 

gumijagodowysok
Zobacz blog

gumijagodowysok napisała:

dodane: 17-03-2012 17:47

A ja uważam, że każdy ma prawo robić to, na co ma ochotę. Ty widocznie masz ochotę to czytać, skoro się tu znalazłaś. Ja chcę się dzielić z innymi tym, co robię, a nuż komuś to pomoże. Poza tym sprawia mi to przyjemność.
Najpierw czepiasz się tego, że z nudów ktoś lubi jeść, teraz z kolei, że wszyscy piszą o tym samym. Jaki masz w końcu problem?
 

gumijagodowysok
Zobacz blog

gumijagodowysok napisała:

dodane: 17-03-2012 17:30

A ja uważam, że każdy ma prawo robić to, na co ma ochotę. Ty widocznie masz ochotę to czytać, skoro się tu znalazłaś. Ja chcę się dzielić z innymi tym, co robię, a nuż komuś to pomoże. Poza tym sprawia mi to przyjemność.
Najpierw czepiasz się tego, że z nudów ktoś lubi jeść, teraz z kolei, że wszyscy piszą o tym samym. Jaki masz w końcu problem?
 

greta-fashion
Zobacz blog

greta-fashion napisała:

dodane: 17-03-2012 16:57

Nie po prostu, draznią mnie te same wątki na tej szafie, każdy z czymś zakompleksiony albo każdy z problemem. I każdy co najlepsze wyładowywuje się z tym tu. Ja gdy schudłam to nie zakładałam jakiś wątków nie gadałam ile zjadłam na co dzień to czy tamto. To jest normalne, zrobiłam sobie diete na kartce i się do niej stosowałem, pół świata o tym wiedzieć nie musiało. Nie najeżdżam na Ciebie ale.. uważam że to jest chore że jest zatrzęsienie tych wątków.
 

greta-fashion
Zobacz blog

greta-fashion napisała:

dodane: 17-03-2012 16:53

Nie po prostu, draznią mnie te same wątki na tej szafie, każdy z czymś zakompleksiony albo każdy z problemem. I każdy co najlepsze wyładowywuje się z tym tu. Ja gdy schudłam to nie zakładałam jakiś wątków nie gadałam ile zjadłam na co dzień to czy tamto. To jest normalne, zrobiłam sobie diete na kartce i się do niej stosowałem, pół świata o tym wiedzieć nie musiało. Nie najeżdżam na Ciebie ale.. uważam że to jest chore że jest zatrzęsienie tych wątków.
 

gumijagodowysok
Zobacz blog

gumijagodowysok napisała:

dodane: 17-03-2012 13:51

Muszę jeszcze dodać- to jest mój styl odchudzania. Kiedyś próbowałam odchudzać się zdrowo, to waga spadała strasznie, strasznie wolno, a wystarczył jeden batonik i skakała do góry dwa razy wyżej, niż było. Tym razem zdarza mi się zjeść batonika czy nawet kawałek cista. I nic, wystarczy, że biegam. Wiem, że to może się wydawać niezdrowe, ale próbowałam już tylu diet, że teraz, kiedy widzę takie efekty, jestem po prostu szczęśliwa. Nie polecam takiego trybu nikomu, bo nie chcę odpowiadać za Wasze zdrowie, jednak u mnie jest on skuteczny, a mam silny organizm, więc dwa tygodnie wysiłku jakoś przetrzymam. Potem utrzymam wagę jedząc normalnie, ale zażywając dużo ruchu, czyli samo zdrowie. ;) Tylko te dwa tygodnie będą ciężkie.
 

gumijagodowysok
Zobacz blog

gumijagodowysok napisała:

dodane: 17-03-2012 13:42

Muszę jeszcze dodać- to jest mój styl odchudzania. Kiedyś próbowałam odchudzać się zdrowo, to waga spadała strasznie, strasznie wolno, a wystarczył jeden batonik i skakała do góry dwa razy wyżej, niż było. Tym razem zdarza mi się zjeść batonika czy nawet kawałek cista. I nic, wystarczy, że biegam. Wiem, że to może się wydawać niezdrowe, ale próbowałam już tylu diet, że teraz, kiedy widzę takie efekty, jestem po prostu szczęśliwa. Nie polecam takiego trybu nikomu, bo nie chcę odpowiadać za Wasze zdrowie, jednak u mnie jest on skuteczny, a mam silny organizm, więc dwa tygodnie wysiłku jakoś przetrzymam. Potem utrzymam wagę jedząc normalnie, ale zażywając dużo ruchu, czyli samo zdrowie. ;) Tylko te dwa tygodnie będą ciężkie.
 

gumijagodowysok
Zobacz blog

gumijagodowysok napisała:

dodane: 17-03-2012 13:35

W dni, kiedy idę na siłownię jem strasznie mało. Jem porządne śniadanie. Może nie jest zbyt wielkie, ale staram się, by było bogate w różne składniki odżywcze. W szkole, koło 10, jem jogurt ze zbożami i wypijam 0,5l wody. I potem, przed samą siłownią, jem jeszcze jeden jogurt, na który wczoraj akurat nie miałam ochoty, więc nie zjadłam. Na siłowni wypijam 1,5l wody. Wracam do domu koło 19-20, jestem tak zmęczona, że już tylko piję i nie mam ochoty jeść. Natomiast w dzień taki jak dziś, zjadłam kanapkę na śniadanie, potem kaszę manną, obiad zjem też normalny- krupnik. Potem może jakieś jabłko czy jogurt. Nie wiem, w sumie wszystko jedno, staram się jeść wszystko, tylko w mniejszych porcjach. A 18-19 idę biegać, jakieś pół godzinki, bez przerw. Wracam i już nie jem nic. W ciągu takich dni moja waga stoi w miejscu, ani nie rośnie, ani nie spada. Dla mnie to dobrze, bo pokazuje mi to, że mogę jeść wszystko i nie przytyć, potrzeba tylko odpowiedniej dawki ruchu. A do tego dążę- osiągnę wymarzoną wagę, a potem ją utrzymam. To jest niemożliwe, żeby całe życie być na diecie, już tak próbowałam, a potem waga wracała, jak miałam dni załamania. A teraz chyba znalazłam idealny sposób na mój organizm. :)
 

koja55
Zobacz blog

koja55 napisała:

dodane: 17-03-2012 12:58

Gratki z powodu spadku wagi! :D
 

Gskk
Zobacz blog

Gskk napisała:

dodane: 17-03-2012 12:49

greta-fashion ale co jest w tym złego? Wielu ludzi je "z nudy" więc jak znajdziesz sobie zajęcie to nie podjadasz jakiś głupot co chwila.
Ale jesz coś więcej niż te jogurty, prawda? :) Co drugi dzień kilogram, Ty jakąś głodówkę stosujesz?
 

rockerlin
Zobacz blog

rockerlin napisała:

dodane: 17-03-2012 11:25

powodzenia ! :)
 

gumijagodowysok
Zobacz blog

gumijagodowysok napisała:

dodane: 17-03-2012 11:24

W tej chwili jestem zmobilizowana i nie jem. Co nie zmienia faktu, że kiedy się nudzę, zaczynam mieć na wszystko ochotę. Dlaczego mam sobie utrudniać życie? Wolę znaleźć milion zajęć i nawet nie myśleć o jedzeniu. To po prostu o wiele prostsze. Nikt nie powiedział, że łatwo jest schudnąć, sama też tak nie uważam, ale staram się sobie to wszystko ułatwić najbardziej, jak się da.
 

greta-fashion
Zobacz blog

greta-fashion napisała:

dodane: 17-03-2012 10:24

Jakoś tego nie rozumiem jak chcesz schudnąć to się mobilizujesz i zdajesz sobie sprawę że nie możesz jeść jak prosiak. A nie że nie możesz siedzieć w domu bo się nudzisz i jesz oO.
 

Apparel-Hunter
Zobacz blog

Apparel-Hunter napisała:

dodane: 17-03-2012 10:00

powodzenia w odchudzaniu! ja też mam zamiar zgubić parę kilogramów ; )
 

Wyszukiwarka

UŻYTKOWNICY

Szukaj:

RSS

Dodaj do ulubionych

O blogu

Smakowitości, które każdy może zrobić (skoro ja nie spaliłam kuchni, to już nic prostszego!). Narzekanie na nadmiar tłuszczu. Ciągłe odchudzanie. A potem znowu te smakowitości, przecież tak bardzo lubię krzątać się po kuchni!

O mnie

gumijagodowysok

Na szafie od: 12-03-2012

Obserwuj

Ciągle jestem na jakiejś diecie, nigdy nie ważę wystarczająco mało, ale w weekendy wchodzę do kuchni i pichcę coś dla rodzinki- tylko jak to tak zrobić i nawet nie spróbować? ;)

Obserwują blog
miiszel

Podaj powód zgłoszenia:


Zamknij
0