0% prowizji - na zawsze!

UŻYTKOWNICY

Wszystko, co poprawia mi humor

blogi.szafa.pl/ /gumijagodowysok

mar. 16

Początki odchudzania

dodane przez: gumijagodowysok dn. 16-03-2012 r.

Miał to być blog raczej o ciuchach i tego typu rzeczach. Niedawno nazamawiałam milion rzeczy i czekam, aż dojdą, ale w tej chwili jeszcze nic o nich nie mogę powiedzieć, a coś już bym chciała tu napisać. Niech więc będzie o diecie.

 

Chodzę do 3 klasy liceum, na początku roku pielegniarka nas ważyła- masakra. Pocieszam się, że byłam po posiłku i w ubraniach, których tego dnia akurat miałam na sobie sporo. Nie mniej- 76kg to nie przelewki. Mam 173cm wzrostu. Nie widać tego po mnie jakoś mocno, jestem bardzo zbita, jednak cyferki same w sobie są przerażające. Powoli ograniczałam jedzenie, jednak nie była to żadna typowa dieta. Ważąc się po kilku tygodniach rano, na czczo, ważyłam 71kg. Lepiej, ale nadal nie do przyjęcia. Dwa tygodnie temu koleżanka namówiła mnie na fitness club. Dziewczyny- POLECAM! Gorąco, szczerze, z całego serca! Po trzech razach ważyłam 1,5kg mniej. Wreszcie na początku mojej wagi pojawiła się 6! Ostatnio zrobiłam sobie tygodniową przerwę- dostałam okresu. Zaczęłam znowu jeść wszystko, co wpadło mi w ręce, batony, cukierki, ciastka- wszystko. Wieczorem tylko trochę biegałam (około pół godzinki), no i rano i wieczorem robię po 60 brzuszków. Przy tym wszystkim co jadłam, waga nie ruszyła się nawet o krok. Dzisiaj byłam znowu w fitness clubie, za każdym razem staramy się z koleżanką spalić po 1000kcal. Dzisiaj udało się to dużo szybciej, niż poprzednio, chyba mamy coraz lepszą kondycję. Rano zjadłam serek wiejski i dwie kromki ciemnego chleba (bez masła), w szkole, o 10, zjadłam jogurt z ziarnami zbóż, na siłowni spaliłam 1000kcal i po powrocie do domu zjadłam jabłko. Wiem, że to niezdrowo, ale już nie mogę się doczekać jutrzejszego ważenia, a dziś naprawdę nie miałam ochoty jeść.

Żałuję, że nie mam zdjęć jak wyglądałam wcześniej. Nie pomyślałam, że będzie mi to do czegokolwiek potrzebne. Bardzo się jednak ucieszyłam, kiedy koleżanka z klasy zwróciła dziś uwagę, że mam chudsze nogi. Mój cel to na razie 65kg- prawidłowa waga przy moim wzroście. Ale jeśli dobrze pójdzie, to może zrobię krok dalej, bo marzy mi się 5 na początku mojej wagi. 59kg to byłby super wynik. :)

dieta chudnąć lato wakacje odc,

Komentarze



Możliwość komentowania została wyłączona


Stokrotka-
Zobacz blog

Stokrotka- napisała:

dodane: 16-03-2012 22:29

Hej :) Powodzenia kochana! :) Ja też jestem na diecie, w poniedziałek będzie dwa tygodnie. Startowałam z 81,4kg/180cm. Dzisiaj jest 77,1kg :) Chcę ważyć 65kg :( mega dużo przede mną... Ale UDA NAM SIĘ! :))
 

rudaaa12

rudaaa12 napisała:

dodane: 16-03-2012 20:15

ja jestem na diecie od 4 dni :)
180 cm i 76 kg -/-
nie chodzę na firness, bo w tej wiosce co mieszkam nie mam na to możliwości;. ćwiczę samaa, ograniczam,. opisuję wszystko na blogu.
tak bym, chciała ważyć 69 kg !
a Tb bardzo gratuluję!
 

jagodzian

jagodzian napisała:

dodane: 16-03-2012 20:09

gratuluję i życzę wytrwałości! :) ja to mam podobnie do Ciebie, raz się odchudzam ale później dostaję okresu i zjadam wszystko co mi wpadnie w ręce- niestety wtedy zdarza się że waga trochę wzrośnie. teraz ważę ok 4kg mniej od najkrytyczniejszego momentu, ale planuję jeszcze zrzucić tak ok 7. chodzę co jakiś czas na siłownię, ale nie za często bo też jestem w 3 liceum i czas mnie ogranicza. a Tobie jak się udaje pogodzić szkołę z fitnessem ?
 

Wyszukiwarka

UŻYTKOWNICY

Szukaj:

RSS

Dodaj do ulubionych

O blogu

Smakowitości, które każdy może zrobić (skoro ja nie spaliłam kuchni, to już nic prostszego!). Narzekanie na nadmiar tłuszczu. Ciągłe odchudzanie. A potem znowu te smakowitości, przecież tak bardzo lubię krzątać się po kuchni!

O mnie

gumijagodowysok

Na szafie od: 12-03-2012

Obserwuj

Ciągle jestem na jakiejś diecie, nigdy nie ważę wystarczająco mało, ale w weekendy wchodzę do kuchni i pichcę coś dla rodzinki- tylko jak to tak zrobić i nawet nie spróbować? ;)

Obserwują blog
miiszel

Podaj powód zgłoszenia:


Zamknij
0