0% prowizji - na zawsze!

UŻYTKOWNICY

szyję i modernizuję

blogi.szafa.pl/ /gomagik

cze. 01

SPÓDNICA Z EKO-SKÓRY

dodane przez: gomagik dn. 01-06-2014 r.
SPÓDNICA Z EKO-SKÓRY

   Witam Was Kochani!

  Jako pierwszy wpis do bloga przedstawiam moją nową spódnicę z eko-skóry. Kolor cappuccino, wykończona brązową lamówką, zapinana na zamek z tyłu. Troszkę się nad nią umęczyłam ale warto było.

  Spytacie dlaczego się umęczyłam? Otóz tkanina ta, piękna dla oka, okazała się być niewdzięczna w szyciu po prawej stronie. Wyszło to w momencie gdy chciałam obszyć zamek po wierzchu(zrobić tzw.stębnówkę). Tkanina w ogóle nie przesuwała się pod stopką co przyprawiało mnie o szał!

  Do dziś nie wiem co było tego przyczyną, podejrzewam jedynie, że powodowała to jego struktura. Każda z Was, która ma w posiadaniu kurtkę czy jakikolwiek ciuszek z eko-skóry po dotknięciu stwierdzi, że jest to trochę "obślizgły" materiał. Położywszy go tą slizgą stroną na ślizgiej powierzchni maszyny i do tego przycisnąwszy stopką nie chciał się wredny przesuwać. Wykorzystałam wtedy swoją wiedzę zdobytą kiedyś gdzieś tam odnośnie "opornych" materiałów. Aby zniwelować ten opór podłożyłam pod spód tkaniny i na jej wierzch paski papieru. Prościej mówiąc schowałam materiał pomiędzy dwa kawałki papieru i po nich szyłam. Udało się ale był to nie lada wyczyn uszyć to równo gdyż w tym momencie papier wszystko zasłaniał! Jak mi się to udało? Szczegóły w następnej odsłonie.

  Tymczasem rada dla Was. Gdy coś nie wychodzi i nerwy biorą górę, zostawcie szycie na chwilę. Wypijcie filiżankę kawy, a potem podpytajcie, poszperajcie w internecie, popróbujcie. Nie ma to jak metoda prób i błędów, moja ulubiona, dzięki której nauczyłam się najwięcej.

  Pozdrawiam cieplutko:)

Brak

Komentarze



Możliwość komentowania została wyłączona


kukficzek
Zobacz blog

kukficzek napisała:

dodane: 08-06-2014 10:30

aaa tez mialam z tym problem :D wyprobuje sposob askasu
 

gomagik
Zobacz blog

gomagik napisała:

dodane: 05-06-2014 17:11

Askasu, z doświadczenia mogę powiedzieć, że o flizelinie wiem(to podstawa), docisk zmieniałam, opuszczenie ząbków nic nie dało, ciągnięcie tkaniny również nie. Natomiast właśnie podłożenie papieru pomogło, o czym wspominałam wcześniej. Jeśli chodzi o stopki to mam dodatkowe przy maszynie ale nie wiem która to mogłaby być ta do szycia skaju. Może po prostu popróbuję każdą po kolei na kawałku tkaniny.
Dzięki za odzew. Dobra rada nie jest zła:)
 

askasu

askasu napisała:

dodane: 01-06-2014 23:02

Kochana, do szycia skaju są specjalne stopki, trzeba też zwolnić docisk zroom(ustawić na niższy) lub w ekstremalnym przypadku kaleczenia skaju od spodu, opuścić ząbki przesuwające materiał w panelu koło bębenka, jeśli taka funkcja w maszynie istnieje i pomagać sobie ręką, ciągnąc materiał do tyłu. Zawsze można też ratować się papierem nakładając go na wierzch skóry. Do podszywania pasów czy szwów wierzchnich pod spód wsadza się flizelinę wcześniej delikatnie naprasowaną na lewej stronie. Ja na swojej maszynie szyje skóry naturalne i to dość grube, to faktem jest, że skaje są bardziej niewdzięczne, bo się z natury ciągną jak guma, ale to inna bajka już:P
 

Wyszukiwarka

UŻYTKOWNICY

Szukaj:

RSS

Dodaj do ulubionych

O blogu

szyję i modernizuję

Prowadzony przez:
gomagik

Znajdziecie tutaj moje pomysły na szycie i modernizowanie ciuszków, na to jak dać sobie radę bez overlocka, czy specjalnych przyrządów na ogól stosowanych w trakcie pracy na maszynie do szycia. Zapraszam serdecznie:)

O mnie

gomagik

Na szafie od: 08-09-2010

Obserwuj

Mam na imię Magda, szyciem zaraził mnie mój tato. Wiele lat temu zapragnęłam mieć najmodniejszą wtedy spódnicę w kratę, a, że w domu się nie przelewało, postanowiłam sobie ją uszyć. W starej szafie znalazłam kawał idealnego materiału, no i zabrałam się za szycie...ręcznie! Wtedy tata wyciągnął swojego starego, poczciwego Łucznika(który z resztą szyje do tej pory), postawił na stole, pokazał co i jak i tak to się zaczęło. Szybko mi się to spodobało i z biegiem czasu stało się moim hobby i sposobem na byciem oryginalnym. Tamta pierwsza spódnica ideałem nie była ale szał zrobiła. A może szał zrobił to, że sama ją uszyłam??? Niestety już jej nie mam, ani nawet jej zdjęcia(to były czasy bezkomórkowe, nie miałam jak uwiecznić mojego dzieła)ale w mej pamięci pozostanie na zawsze:) Zapraszam wszystkich do lektury. Może czegoś się nauczycie lub zaczerpniecie jakieś pomysły by urozmaicić swoje szafy?

Obserwują blog

Nikt jeszcze nie obserwuje tego bloga

Podaj powód zgłoszenia:


Zamknij
0