0% prowizji - na zawsze!

UŻYTKOWNICY

Redhead

blogi.szafa.pl/ /faustowa

luty 24

Otwierać się na przyszłość

dodane przez: faustowa dn. 24-02-2014 r.
Otwierać się na przyszłość

Jeśli miałabym jakoś określić siebie, nieskromnie przypisałabym sobie przymiotnik "twórcza" i "ambitna". Chociaż niekiedy oba te aspekty są dość bierne i oprócz samego istnienia nic się z nimi nie dzieje, to staram się je trenować i co rusz dawać sobie jakieś nowe zadanie. Wszystko stanęło, gdy zmieniłam swój status zawodowy na "bezrobotna". Nieprzyjemna sytuacja. Na początku sporo rzeczy nadrabiamy, ciesząc się nadmiarem wolnego czasu. Później własna bezużyteczność przyciska nas do ziemii i przestajemy mieć jakikolwiek ambicje do działania.

Udało mi się jednak znaleźć nową pracę - niekoniecznie wymarzoną, ale polski rynek pracy nie pozwala na grymaszenie - i gdy już oswoiłam się ze swoim nowym zawodem, zdecydowałam się na powrócenie do tej ambitnej mnie. A wiosna zbliżająca się wielkimi krokami tylko pomaga ! :)

PUNKT PIERWSZY ! POZBYCIE SIĘ KILOGRAMÓW

Jest ich całkiem sporo, ale na sam początek może być 5kg. Mój prowizoryczny plan wygląda następująco :

śniadanie - owsianka na wodzie,

drugie śniadanie - jakaś kanapka bez masła (jeśli uda mi się iść do sklepu, chlebek ciemny);

obiad - niestety, stołuje się u mamy i jedyne na co wpływam to co nałożę sobie na talerz, więc jedyne postanowienie w tej kwestii to zrezygnowanie z ziemniaków i sosu; a mięso bez panierki jem już od paru lat, więc to taki gratis od moich preferencji kulinarnych :)

przekąska - jeśli już to jabłko, pomarańcza, kisiel, jednak w godzinach przypadających na podwieczorek nie jestem obecna w domu, także często będzie biedactwo pomijane;

kolacja - jajecznica, szpinak (z dodatkiem serku topionego - pychota!), ew. kanapka;

Jestem typem smakosza, więc ciężko mi odmówić sobie makaronów. Robi się je szybko, nie wymagają stania przy garnkach i dlatego dość często dodawane są do obiadów. A we mnie to chyba mały Włoch siedzi i rzucam się na makaron jak Robinson Crusoe na kokosa. Dlatego, żeby jednak ta dieta miała sens, a jednocześnie, żeby nie odrzucać wszystkiego co lubię, postanowiłam postawić na ruch. Jest to o tyle dobre, że oprócz pozbywania się tkanki tłuszczowej, wyrobię sobie kondycję i nadam ładny kształt ciału. W zakres ćwiczeń wchodzi : 30min na rowerze stacjonarnym, 30min na skakance na początek, a z czasem planuje dodać zumbę, którą z koleżanką będziemy się katować oglądając filmiki dostępne na youtube. Genialny sposób na ruch, a przy okazji ciekawy, bo jednak Chodakowska jest dla mnie nudna jak flaki z olejem i nie wytrwałabym przy niej tygodnia.

PUNKT DRUGI ! SKLEP INTERNETOWY?

Marzyłam o tym, żeby taki założyć! I plany te są bliskie realizacji, jednak muszę naprawdę dużo informacji zebrać o tego typu działalności, rozliczeniu, księgowości, funkcjonowaniu hurtownii, umowach i kosztach. Mam specjalny kajecik przeznaczony na wszystkie pomysły, szkice szablonu strony, metody marketingowe. Sądzę, że mam żyłkę do tego typu przedsięwzięć, więc czemu by tego nie wykorzystać praktycznie?

PUNKT TRZECI ! LEKCJE GRY NA PIANINIE

Mam w swoim skromnym dorobku stary keyboard, na którym planowałam uczyć się grać, a gdy opanuje jakieś umiejętności kupić pianino i działać dalej. Ciągle jednak coś odciągało mnie od tego. Kiedyś planowałam poświęcać godzinę dziennie na lekcje odbywające się przy użyciu materiałów dostępnym online. Jednak godzina dziennie to bardzo dużo, więc z czasem musiałam ją wyznaczać na coś innego i całkiem zniknęła w moim planie dnia. Dlatego tym razem plan będzie trochę skromniejszy i może z czasem zostanie rozbudowany, mianowicie DWIE GODZINY TYGODNIOWO, podzielone na 30min lekcje. Lekcje te będę dobierała sobie w zależności od tygodnia. Kiedy nie jadę na uczelnie, mogą odbyć się w weekend. Jeśli zaś mam zajęcia, odbędą się na początku tygodnia.

PUNKT CZWARTY ! POWIEŚĆ

Wiecie, jestem typem z tak rozbudowaną wyobraźnią, że dajecie mi słowo, a ja z niego czynię historię bardzo złożoną. Jednak moje pomysły rodzą się tak często, że gdy już wezmę się za pisanie, w jego trakcie sto razy zmieniam koncepcje. W jednej chwili główna bohaterka jest wojowniczką, za chwilę magiem, później jednak współczesnym żołnierzem, albo córką kapitana, złodziejem czy księżniczką plemienia Chomikożerców. Dlatego po napisaniu dziesięciu stron, wyrzucam je pisząc kolejne dziesięć, by z nimi postąpić tak samo jak z poprzednimi. Kończy się na tym, że tracę chęci do działania, pomysły mieszają się tworząc chaos twórczy i rezygnuje. Tym razem wpadłam na pomysł scenariusza opowiadania. Kajecik nr 2 nazwany "Kreatywny" będzie służył mi jako skarbnica wzorów postaci, kreacji świata, pomysłów na fabułę, streszczenia rozdziałów. Dodatkowo planuje kupno specjalnego segregatora, w którym wszystkie napisane i nieskończone rozdziały będą lądować. Może nigdy nie napiszę planowanej powieści, może stworzę setki takich rozdziałów, ale wyobraźcie sobie jaką będą genialną pamiątką. Usiądę za 10 lat, otworze segregator i zacznę czytać jeden po drugim śmiejąc się ze swojego nieudolnego pisarstwa czy absurdalnych pomysłów. I może wtedy, gdy moja wyobraźnia będzie bardziej stabilna, zainspiruje samą siebie i napiszę coś!

Na dzisiaj to wszystko. Planów mam jeszcze masę, ale o ich realizacji nie decyduje już sama. Może kiedyś wspomnę o klubach i kółkach zainteresowań, które znajdują się w tej niewymienionej w tym poście części planów. Tymczasem napiszcie czy mój post was może zainspirował, może same macie jakieś niespełnione plany, o których pragniecie wspomnieć. Czekam na komentarze i do zobaczyska :)

Brak

Komentarze



Możliwość komentowania została wyłączona


malmie

malmie napisała:

dodane: 24-02-2014 19:01

No powiem Ci, że z zaciekawieniem przeczytałam co napisałaś. Kurcze nie zaglądam na blogi, ale chyba od tej chwili zacznę, przynajmniej tutaj do Ciebie wdepnę jeszcze. Czekam na kolejne wpisy czerwony kocie :)
 

Wyszukiwarka

UŻYTKOWNICY

Szukaj:

RSS

Dodaj do ulubionych

O blogu

Redhead

Prowadzony przez:
faustowa

Wojnę z szarością istnienia uważam za rozpoczętą! Let's be red!

O mnie

faustowa

Na szafie od: 09-10-2011

Obserwuj

Przedstawicielka szczupłych inaczej przyozdobiona farbowaną na czerwono kopułą.

Obserwują blog
xedin16

Podaj powód zgłoszenia:


Zamknij
1