0% prowizji - na zawsze!

UŻYTKOWNICY

MODA NA ŻYCIE JAK W MADRYCIE

blogi.szafa.pl/ /ellbrown

luty 20

historia pewnego kapelusza

dodane przez: ellbrown dn. 20-02-2012 r.

 Od kiedy pamiętam mama zawsze upominała mnie - ubierz czapkę, bo się przeziębisz.

 Sama je dziergała na drutach, więc fasonów miałam kilka.

I tak mi już zostało, wpojone przez lata zalecenia stały się nawykami.

Z czasem było to wygodne, bo cienkie, przetłuszczające się włosy były nie lada problemem. A tak na szybkie wyjście – naturalnie bez ściągania rzeczonej czapeczki – było bardzo wygodne.

 Pamiętam  swój pierwszy kapelusz, który dostałam od mamy w wieku 14 lat.

W mieście była tylko jedna pracownia kapeluszy, wybór  był jednak spory,  jak na skąpe czasy epoki peerelu.

 I razu pewnego stałam się dumna posiadaczką różowego kapelusza z dużym rondem.

 Wtedy po raz pierwszy w życiu poczułam się jak dama.

To nic, że nie miałam go do czego nosić.

 Dysponowałam zaledwie jedną kurczyną i to w dodatku szarą.

 Różowy , stylowy kapelusz pasował do niej, jak potocznie się mówi : siodło do świni.

 W tej jakże trudnej sytuacji  postawiłam sobie za cel przekonanie rodzicielki do wzbogacenia mojej jakże skromnej garderoby (no, może poza tym kapeluszem) do zakupu stosownego do kapelusza odzienia.

 Jak już wspominałam czasy nie były ku temu sprzyjąjące.

 Zdałam się jednak na mamę, że może coś uda jej się upolować w ziejącymi pustkami sklepach.

 Nie sądziłam jednak, że potraktuje to dosłownie.

 Jakież było moje zdziwienie, gdy razu pewnego po powrocie ze szkoły, zostałam poproszona o przymierzenie….futerka z królika!

Cóż…TO polowanie przerosło moje oczekiwania, ale odwrotu już nie było.

 Parada w futerku i kapeluszu miała miejsce podczas Świąt Bożego Narodzenia.

 Zapamiętałam to dobrze, szkolny kolega na mój widok wzniósł okrzyk : co za cielak w różowym kapeluszu!

 Mam go do dziś, w tejże samej pracowni poddawany był kilku przeróbkom dostosowującym go do zmieniających się trendów.

 Towarzyszył mi przez wiele lat, zdobił główkę na randkach, uroczystościach rodzinnych aż wreszcie spoczął w pudle na strychu.

 Kilka miesięcy temu w wyniku zawirowań życiowych zmuszona zostałam do przeprowadzki a właściwie ucieczki…przed byłym mężem, plotkami, znajomymi, własnymi błędami – a może i trochę przed samą sobą.

Chciałam wszystko zostawić i uciec na koniec świata.

 Kilkakrotnie w życiu już słyszałam o sobie : jesteś jak kot – zawsze spadasz na cztery łapy.

 I tym razem z pewnym skrywanym optymizmem patrzyłam w przyszłość.

Na spakowanie miałam zaledwie kilka godzin.

 Zorganizowałam się  więc szybko, rzut oka na kilka stojących przy drzwiach tobołków uświadomił mi, że czegoś tu brakuje.

 I wiedziona – trudno określić czym – kroki skierowałam właśnie na strych.

 Już wiedziałam, czego szukam.

Brak

Komentarze



Możliwość komentowania została wyłączona


dorotalawniczak68w

dorotalawniczak68w napisała:

dodane: 23-04-2012 14:30

Piękny wpis!
 

kaaaami
Zobacz blog

kaaaami napisała:

dodane: 20-02-2012 22:21

świetny wpis :) fajnie mieć taki przedmiot przy sobie, z którym wiążą się takie fajne historie :)
 

Unerreichbarekrk

Unerreichbarekrk napisała:

dodane: 20-02-2012 21:51

dobra historia :)

Zapraszam do udziału w konkursie !! :)
http://blogi.szafa.pl/Unerreichbarekrk/post/3193-konkurs-ulubione-ciuchy-zagladnij
 

Wyszukiwarka

UŻYTKOWNICY

Szukaj:

RSS

Dodaj do ulubionych

O blogu

pisać będę o wszystkim, bo taką mam potrzebę. może być to pamiętnik, recenzja, opowiadanie czy sprawozdanie. forma literacka nie ma tu znaczenia. tytuł także możesz sobie nadać sam drogi czytelniku.pragnę podzielić się swoimi doświadczeniami, wrażeniami, przemyśleniami.przez 40 lat egzystencji nazbierało się tego sporo.szkoda, żeby poszło w zapomnienie, tyle przygód, wydarzeń, skandali...i ubrań. będę przeplatać w konwencji szufladkowej opowieści ze swojego życia...zawsze inaczej niż inni ubrana.

O mnie

ellbrown

Na szafie od: 22-07-2010

Obserwuj

42 lata, 175 cm wzrostu, waga 65 kg, włosy miedziane, oczy zielone.o niezależnym umyśle, ekstrawagancka i oryginalna, kochająca sztukę, książki, przyrodę, zwierzęta.

Kategorie
Archiwum
Obserwują blog
malgosia2635
dorotalawniczak68w

Podaj powód zgłoszenia:


Zamknij
1