0% prowizji - na zawsze!

UŻYTKOWNICY

in pizza we trust

blogi.szafa.pl/ /digitoxin

paź. 12

Przepis na delyszys słit bananas !

dodane przez: digitoxin dn. 12-10-2013 r.
Przepis na delyszys słit bananas !

Moje drogie Panie, z racji moich stale zmieniających się smaków, wstałam rano i musiałam,
no po prostu musiałam, zrobić sobie naleśniki. Podobno spodziewające się córek tak mają,
ale według mnie to czyste szaleństwo, bo później naszła mnie ochota na śledzie. Cóż poradzić, wróćmy do mojego fascynujące poranka. Mój Jakże Wyrozumiały Partner, nazywany w przyszłości przeze mnie panem DeWu wyruszył na zakupy spełniające moje najśmielsze zachcianki. Na obiad naleśniki nadziewane bananem i nutellą z dodatkiem bitej śmietany. Normalny człowiek zjadłby pewnie ze dwa, no góra trzy, ale jak dla mnie to musi być cały talerz - aż dziw, że nie przybieram szalenie na wadze i gdyby nie stale rosnący brzuch możnaby powiedzieć, że nie ma tu mowy o żadnej ciąży. Wróć. Co będzie potrzebne? To najpierw zaczniemy od ciasta. Oczywiście w wersji miodowej (od dwóch tygodni włączyła mi się miłość do miodu), więc tak:

do miseczki wsypujemy czubatą szklankę mąki pszennej, dodajemy pół szklanki wody mineralnej (najlepiej gazowanej, chociaż ja użyłam kupionej przez Pana DeWu "Mama i ja", pół szklanki mleka, do tego rozbijamy do środeczka dwa jajka (bez skorupek, drogie Panie, bo ja się tak zestresowałam, że musiałam je wydłubywać), żeby ciasto było słodkie wsypałam łyżeczkę cukru waniliowego i dodałam łyżkę miodu, do tego szczypta soli - et voilà tout! teraz tylko wystarczy wymieszać, żeby nie zostały grudki (użyłam ręcznego mikserka, bo dziwnym trafem nie mam żadnej ubijaczki) i odstawić ciasto na 30 minut, żeby sobie "dojrzało".

Do nadzienia nie ma żadnych większych przygotowań. jak już sobie ładnie usmażymy nasze porcje (dla 4 osób, chyba że macie mnie w rodzinie to będzie tylko dla dwóch), rzucając naleśnikami lub nie (tylko uwaga na przyczepność sufitową) na patelenkę wlewamy troszkę oleju, bądź rozpuszczamy masło i nasze banany rozcięte wzdłuż podsmażamy z dwóch stron, posypując cukrem z każdej strony. 

Teraz tylko wystarczy posmarować naleśnika nutellą, bądź wystarczy polać jego wierzch roztopioną czekoladą - jak kto woli i jak kto chce, ja po prostu miałam nutellę od teścia, więc ją wykorzystałam, wsadzić banana do środka, zawinąć i wycisnąć tyle bitej śmeitany ile tylko nam się marzy. 

Obiad bardzo kaloryczny, ale wiecie co? Raz na jakiś czas można mieć to gdzieś i się po prostu porozpieszczać. a to mój sposób na "niebo w gębie" :)

 

pozdrawiam ! 

 

banany naleśniki szczęście bit,

Komentarze



Możliwość komentowania została wyłączona


Wyszukiwarka

UŻYTKOWNICY

Szukaj:

RSS

Dodaj do ulubionych

O blogu

in pizza we trust

Prowadzony przez:
digitoxin

z racji tego, że spodziewam się dziecka, sporo czasu spędzam w domu i eksperymentuję w kuchni. tak właściwie to albo maluję, albo gotuję. na szczęście mój partner jest wyrozumiały i nawet to, co nie wyszło, a doprowadziło mnie do płaczu (zresztą przy tej walce hormonów jest to wszystko, od reklamy po rozbite jajko), zje i pochwali. cud facet, no nie?

O mnie

digitoxin

Na szafie od: 23-09-2012

Obserwuj

jestem maniaczką kawową, ale teraz musiałam zmienić to uzależnienie, więc rozpieszczam siebie i rosnące we mnie dziecko, a przy tym wszystkich, którzy załapią się na obiad.

Obserwują blog

Nikt jeszcze nie obserwuje tego bloga

Podaj powód zgłoszenia:


Zamknij
0