0% prowizji - na zawsze!

UŻYTKOWNICY

Niesiemy prawdę!

blogi.szafa.pl/ /darksideofthesun

lip. 02

Mój najlepszy z najlepszych - OSKAREK

dodane przez: darksideofthesun dn. 02-07-2012 r.
Mój najlepszy z najlepszych - OSKAREK

 Ta bardzo popularna we Francji rasa w Polsce jest mało znana. Jednak są osoby które własnie taką oto ślicznotkę posiadają. Mój kotek Oskarek był najlepszy z najlepszych i nigdy go nie zapomne... Byl ze mna 13 lat ... Urodzil się w lutym 1998 roku i zmarł 27 czerwca ubiegłego roczku. Nie powiem, że nie cierpiałam, bo wyłam jakbym wszystko straciła - i tak też było. Był dla mnie wszystkim, dziecinstwo z nim, dorastanie z nim, wakacje z nim, zabawy i pieszczoty. Kocham go najbardziej na swiecie ! Wiele osob mnie 'zjechalo' za takie podejscie do smierci mojego pierwszego pupila - 'przeciez to tylko kot' Nie, to nie byl tylko kot, to byl czlonek mojej rodziny, 'osoba' mi najblizsza, do ktorej sie przytulalam jak mi bylo zle, z ktora sie bawilam jak mi się nudzilo... Ale nastal dzien.. zdiagnozowano cukrzyce... Meczyl sie 3 lata... 27 czerwca dostal paralizu - puscily wszystkie 'zawiasy; jak ja to mowie - zrobil pod siebie... To byl koniec, nogi odjelo, lapki, ruszal tylko glowa i patrzyl smutnymi oczami . Szybki telefon z placzem do mamy - WRACAJ! KOT UMIERA ! , pozniej do Ojca - Oskar umiera, prosze przyjedz. Przyjechali w placzu, szybko go spakowalismy do koszyczka i do weta. Decyzja o uspieniu. Ja w placz, mama w placz. Wybieglam... Oskar odszedl.. ja musialam wyjsc bo dopadla mnie histeria..Wrócilam. Podali mi pudelko - jeszcze cieple... Jadac samochodem trzymalam je na kolanach... Bylo takie gorące ... :( Lzy mi ciekly po policzkach... Pojechalismy na wies, wykopal tata dolek, polozylismy pudelko, koc, zabawki - wszytskie jego skarby z ktorymi sie nie rozstawal... Pozniej to do mnie dotarlo - Odszedl, moj maly bryś - bo tak był nazywany odszedl..  Wrocilysmy z mama do domu, pusto, mama chciala miski schowac, jednak polozyla je znowu - dwa tygodnie wymieniala w nich wode - dla niego.. Pozniej wzielysmy Froda ... Bylo mi troszke lepiej.. W tym roku przypadla rocznica... Juz sie z tym pogodzilam, ale jednak bol zostal i nadzieja ze kiedys go zobacze.

Tu go pochowalismy :


 

 

 

Zdjęcie po zdiagnozowaniu choroby ( pobieranie krwi) :

wpis edytowany 2012-07-02 o godz. 22:35:03

Oskar, kot kartuski,

Komentarze



Możliwość komentowania została wyłączona


tullia
Zobacz blog

tullia napisała:

dodane: 02-07-2012 23:22

no, piekny, jak to kochany zwierzak. dla wlasciciela najpiekniejszy na pewno:) moja poprzednia kotke zniszczyła białaczka, najpierw bylo zapalenie oka, pozniej nawrót, znowu- cos nie halo, noi wyszlo co wyszlo. w jakies 2 miesiace ze zdrowego pelnego energii koto-psa- byla bardzo psia i wierna;) wyszedł niestety zdechlaczek. oj, alez wyłam. wczesniej jakis miesiąc, gdy jeszcze miało to byc ,,tylko oczko" dzien w dzien na zastrzyki, codziennie w taxę do jednego podobno trzech najlepszych kocich okulistów w polsce. w koncu mama poszla ja uspic, gdy już praktycznie ,,nie bylo co zbierać", ja po prostu bym tego nie zniosła. co to bylo sie z nia osttani raz pożegnać.. ludzie reagują tak jak napisałaś- to tylko kot, tylko zwierzak. ja dobrze wiem, ze codzien umieraja ludzie, ze dzieje sie mnostwo tragedii, i nie chce porównywac- sporo w zyciu przeszlam jak na moje 22 lata, ale kazda strate mierzy sie inną, własną miarą. teraz mam starą juz kocice, ma 14 lat, jednak jest zywotna niesamowicie jak na swoj wiek. ostatnio takie upały, a ja tylko patrze, czy nie spi na balkonie na pelnym słońcu, czy nie zachowuje sie inaczej, czy to, czy tamto, a wiadomo, upał wplywa kiepsko nie tylko na ludzi. boje sie, ze cos moze z nia byc nie tak, mam jednak nadzieje, ze kota czuje sie swietnie i jeszcze nie jedno upalne lato przed nia;)
 

prosiaczek993

prosiaczek993 napisała:

dodane: 02-07-2012 22:48

no, piękny : ) współczuję Ci, bo ja mam 2 psy i kotka i sobie życia nie wyobrażam bez nich.
 

dominix5

dominix5 napisała:

dodane: 02-07-2012 22:47

piękny był !
 

Podaj powód zgłoszenia:


Zamknij
0