0% prowizji - na zawsze!

UŻYTKOWNICY

coraz bliżej

blogi.szafa.pl/ /chocolat23

mar. 05

IZOTEK, czyli koniec z trądzikiem

dodane przez: chocolat23 dn. 05-03-2013 r.
IZOTEK, czyli koniec z trądzikiem

Witam :) Ostatnią notkę pisałam baaardzo dawno temu i właśnie przez to przypuszczam, że nowej nikt nie przeczyta ;) No ale jednak piszę z nadzieją, że komuś może uda mi się pomóc. 

Tak jak obiecałam - napiszę co nieco o IZOTEKU, leku na trądzik. A więc przede wszystkim - jest on naprawdę bardzo mocny. Jeśli przejrzycie ulotkę to pewnie nieźle się wystraszycie, bo skutki uboczne mogą być ( choć wcale nie muszą ) bardzo bolesne i poważne. Odnotowali tam bodajże nawet jeden przypadek samobójstwa ( choć ja osobiście nie wierzę w powiązanie tego wydarzenia z izotekiem ) . Nie chcę nikogo straszyć, ale jeśli masz na buźce kilka wyprysków to ten lek nie jest dla Ciebie. Ja z trądzikiem walczyłam właściwie od podstawówki. Zaczęło się niewinnie - małe krostki na czole, później na policzkach. Jednak to nie chciało znikać, nasilało się i robiło się coraz większe. Całe policzki miałam w wiekich, podskórnych, obrzydliwych syfach. Bardzo chciałam pokazać Wam zdjęcia, jak wygladałam ( co miesiąc robiłam sobie zdjęcia, aby później móc porównać ) ale niestety okazało się, że wszystko przepadło, bo zapomniałam przegrać ich przed formatem. Szkoda, naprawdę szkoda. Jednak znalazłam na internecie coś na kształt mojego trądziku:

 

Powiedzmy, że coś w tym stylu, jednak wydaje mi się, że w kryzysowych momentach u mnie było jeszcze gorzej. Ciężko było znaleźć na mojej twarzy jakąś "niezasyfioną" część. 

Próbowałam naprawdę wszystkiego. Od różnych kremów, toników, maści na receptę, przez tetralysas, po zabiegi kosmetyczne. I nie pomagało mi nic. Chyba nawet było coraz gorzej. 

Jednak gdzieś na necie wyczytałam o takim cudownym leku jak roaccutane. Bardzo chciałam spróbowac, bo wydawało mi się, że to coś dla mnie. Dowiedziałam się jednak, że jest takze polski odpowiednik tego leku - właśnie IZOTEK. Chodzilam od lekarza do lekarza i nikt nie chciał mi go przepisać, brać na siebie tej odpowiedzialności. Jednak w końcu trafiłam na świetną panią dermatolog, która skierowała mnie na odpowiednie badania i wręczyła mi receptę. Odwiedzałam ją bodajże co dwa miesiące - ona kontrolowała sytuację i przepisywała mi nową receptę. Moja kuracja trwała jakoś rok. Wszystko jednak zależy od dawki, jaką się przyjmuje. Ja brałam tą minimalną 20 mg dziennie. 

Na pierwsze efekty musiałam czekać dość długo. Na początku myślałam, że się załamię, bo zamiast poprawy, widziałam że skóra mi się pogarsza. Miałam okropny wysyp. Co więcej - baardzo sucha skóra twarzy, która łuszczyła się ( bardzo nieestetyczna sprawa ), zamiast ust miałam skorupę, mimo stosowania różnych specyfików, krew puszczała mi się z nosa bardzo często, suche oczy... Szczerze powiedziawszy, nie pamiętam już, kiedy dokładnie zaczęło mi się poprawiać, ale wydaje mi się, że po ok. 4,5 miesiącach. I teraz najważniejsze - po skończonej kuracji na mojej twarzy nie było ani jednego syfka. Nie umiaam przestać patrzeć w lustro. Z tego co wyczytałam na forum, niektórzy szczęściarze po izoteku mieli buzię kompletnie gładziutką, mi niestety pozostały blizny na policzkach - takie średniej wielkości dziurki.  Coś w tym stylu. 

 

Troszkę się rozpisałam ;) Ale kilka konkretów:

Zanim lekarz przepisze Wam izotek, będziecie musiały przejść serię badań ( u lekarza rodzinnego, okulisty, ginekologa, niektórzy nawet wysyłaja do psychiatry ). Dużo zależy tutaj od dermatologa.

Jeśli planujecie mieć w bliskiej przyszłości dziecko - ABSOLUTNIE NIE MOŻECIE SIĘGAĆ PO IZOTEK ! Przynajmniej do roku czasu po skończonej kuracji. Jest bardzo duże prawdopodobieństwo, że dziecko urodzi się z ogromnymi wadami wrodzonymi. 

 

Nie można rzucać się od razu na wielką dawkę, żeby szybciej przejść kurację. Zaufajnie lekarzowi - on wie, co robi.

 

Jak już pisałam wcześniej - izotek jest tylko i wyłącznie dla osób, które mają POWAŻNY problem z trądzikiem i nic innego nie jest w stanie ich wyleczyć.

 

Jeśli raz sięgniesz po izotek, to później już nic innego na Ciebie nie zadziała.

 

Możliwe są nawroty... niestety. Ja takowy miałam po ok. roku od skończonej kuracji. Sięgnęłam po izotek poraz drugi ( ok 3 lata temu ) i póki co, mam spokój. 

 

Czy warto? Ja nie żałuję. Przypuszczam, że gdyby nie ten lek, to dalej bałabym się wychodzić do ludzi, co noc płakała w poduszkę i brzydziła się swojej twarzy. 

 

Możliwe, że pomimo tak obszernej notki, coś istotnego mi umknęło, a więc gdybyście miały jakieś pytania - piszcie śmiało :)) 

 

Mam nadzieję, że znajdzie się choć jedna osoba, której pomogłam tym postem :)

 

Pozdrawiam :)

wpis edytowany 2013-03-06 o godz. 15:03:27

trądzik, skóra, cera,

Komentarze



Możliwość komentowania została wyłączona


0lkaa17

0lkaa17 napisała:

dodane: 21-07-2014 12:45

fuckoffmondays rozumiem Cię doskonale, rok temu po skończeniu izoteku miałam dokładnie takie samo zdanie jak Ty :) jak dla mnie nie ma nic lepszego, tylko szkoda że u mnie znowu problem powrócił :(
 

fuckoffmondays

fuckoffmondays napisała:

dodane: 17-07-2014 18:15

Ja właśnie kończe kuracje - 6 miesiecy 40 mg/dobe , i jeden miesiac ostatni - 30 mg / dobe. To byla najlepsze decyzja w moim zyciu . Mimo, ze skutki uboczne moga byc straszne nie interesowalo mnie to. Gdybym mogla to bym mogla caly czas sie tym leczyc ;p
 

0lkaa17

0lkaa17 napisała:

dodane: 16-07-2014 17:35

hmm no nic, dzięki za odpowiedź w każdym razie ;) jakoś to musze przeżyć. zdecydowałam się na kolejną dawkę, dzisiaj pierwszy dzień :) mobilizuje mnie jedynie to że teraz jest lepiej to i wysyp może nie będzie tak straszny jak za pierwszym razem, trzeba mieć nadzieje :D
 

chocolat23
Zobacz blog

chocolat23 napisała:

dodane: 14-07-2014 20:01

Olkaa17 u mnie wysyp był równie paskudny co za pierwszym razem :(( Ale różnie to bywa, to że mnie obsypało nie znaczy, że Ciebie obsypie tak samo.. W każdym razie można to jakoś przeżyć, później już jest tylko lepiej .. :)
 

0lkaa17

0lkaa17 napisała:

dodane: 14-07-2014 11:00

witam,
ja się chciałabym dowiedzieć jak to jest podczas drugiej kuracji izotekiem.
czy np wysyp jest mniejszy? czy to nie ma znaczenia że było już tym leczone?
boję się drugi raz przez to przechodzić..
 

nieCwiedziasta
Zobacz blog

nieCwiedziasta napisała:

dodane: 04-07-2014 17:23

nigdy nie miałam problemów z "twarzą" wręcz przeciwnie można rzec skóra-ideał. Kazdy tak mówił i chyba jakiś urok mnie dopadł. Od 3 lat na mojej twarzy a mianowicie na prawym policzku robią się dziwne krosty, marzą się, bolą a czasem uporczywie swędzą. Dermatolog pierwszy nie poznał się na sprawie, przepisał maść po której skóra była czerwona, rozpromieniona jakby poparzona. Na chwilkę miałam spokój. po czym krosty powróciły... Borykałam się z tym i borykałam po czym poszłam do dermatologa z prawdziwego zdarzenia-wizyta-100zł. Ale opłacało się dostałam właśnie Izotek-złoto na moja dolegliwość. Wszystko zniknęło ale niestety maść straciła termin ważności i trzeba ją było wyrzucić-silny antybiotyk wiec z tym nie ma żartów. I niestety dolegliwość powróciła nie z takim natężeniem jak wcześniej ale jednak wiec na sierpień bo wtedy będę miała możliwość znowu wybieram się do dermatologa... ciekawe co tym razem?;P
 

AminaEwa
Zobacz blog

AminaEwa napisała:

dodane: 05-02-2014 19:59

mnie bardzo piekla, skora sie luszczyla i swedziala. wrecz musialam robic oklady z cetaphila kilka razy dziennie. on nie powodowal zapychania porow. jestem juz rok po kuracji, jest o wiele lepiej ale malutkie pojedyncze pryszcze i tak wychodza. ale jest milion razy lepiej niz dawniej
 

mikulajek

mikulajek napisała:

dodane: 05-02-2014 17:26

proszę o e-mail?
 

mikulajek

mikulajek napisała:

dodane: 05-02-2014 17:25

Witam:-)) Czy podczas brania izoteku,swędziała cie twarz i piekła,czym nawilżalaś,czy używałas może emulsję cetaphil?pytam,bo ja sie boję czegokolwiek użyć na szę o e-mail? pozdrawiam
 

stacha_89

stacha_89 napisała:

dodane: 06-03-2013 23:07

AminaEwa miałam coś podobnego jak na zdjęciach, ale u mnie obsypywało boki policzków i czoło tylko.
 

AminaEwa
Zobacz blog

AminaEwa napisała:

dodane: 06-03-2013 20:58

stacha_89 a jak oceniasz swój trądzik przed kuracją, to była taka eskalacja jak na zdjęciach powyżej :p czy trochę mniejszy? ja miałam w sumie średni problem, raczej makijażem dało się to zakryc no ale dekolt, plecy juz nie :/ dodatkowo tendencja do bliznowacenia... tak się właśnie zastanawiam jakie czynniki mogą powodować nawroty, czy stopień zaawansowania problemu czy coś innego...
 

cassia89
Zobacz blog

cassia89 napisała:

dodane: 06-03-2013 16:20

chocolat23- możesz mieć swoje subiektywne odczucia i opnie, jasne ;) Ale ja siedzę w lekach i jeżeli zdarzy się takowy przypadek, od razu zostaje on wpisany w ulotkę. Stąd właśnie biorą się przeciwwskazania do przyjmowania leków i odpowiednich ich dawek
 

chocolat23
Zobacz blog

chocolat23 napisała:

dodane: 06-03-2013 15:00

stacha_89, na ulotce pisze właśnie że jakoś do 2 czy 3 miesięcy od skończonej kuracji nie należy zachodzić w ciąży, ale lekarze mówią, żeby zachować ostrożność i przeczekać ok roku. Przynajmniej moja derma tak mówiła oraz jeszcze jedna z którą o tym rozmawiałam.

casssia89 - nie pamiętam juz dokładnie co pisało na ulotce z izoteku, bo było to kilka lat temu, tak mi się kojarzy że wtedy pisało o jednym przypadku samobójstwa. W każdym razie napisałam wyraźnie, że JA nie wierzę w powiązanie tego z lekiem. Może tak było, może nie. Ja jednak mam wyrobione zdanie na ten temat :)
 

chocolat23
Zobacz blog

chocolat23 napisała:

dodane: 06-03-2013 14:54

Macie rację z tym antybiotykiem - przepraszam, mój błąd ;)
 

stacha_89

stacha_89 napisała:

dodane: 06-03-2013 12:01

AminaEwa równo po pół roku od skończenia pierwszej kuracji wszystko wróciło.
 

Jula-szafapl

Jula-szafapl napisała:

dodane: 06-03-2013 10:57

Blizny, ktore Ci pozostaly na twarzy tez mozesz sie pozbyc, polecam laser frakcyjny co 2
 

AminaEwa
Zobacz blog

AminaEwa napisała:

dodane: 06-03-2013 10:43

Co do stanów depresyjnych, ja osobiście byłam po izo tylko trochę bardziej apatyczna niż zwykle Jestem ogólnie osobą, która często miewa doły a żadnych myśli samobójczych ani tym bardziej prób samobójczych nie miałam podczas kuracji. Co do ciąży trzeba się zabezpieczać a w tych czasach raczej nie jest większym problemem uzyskania antykoncepcji od ginekologa. Ogólnie czułam się całkiem dobrze, bolały mnie tylko trochę stawy ale to przeszło. Każdy reaguje inaczej ale mój organizm poradził sobie z lekiem całkiem dobrze i gdybym miała tego wyboru dokonać jeszcze raz zrobiłabym tak samo.
 

AminaEwa
Zobacz blog

AminaEwa napisała:

dodane: 06-03-2013 10:39

Stacha_89 a po jakim czasie od pioerwszej dawki miałaś nawrót? Ja właśnie brałam aknenormin od maja do listopada 2012, potem w styczniu 2013 miałam jeszcze 1 opakowanie na dobitkę i jak na razie jest ok, po miesiącu tylko troszkę skóra się świeci ale pryszczy nie ma. Boję się nawrotu np po pół roku czy roku :(. Oby go nie było ale to wszystko się okaże, bo zawsze wysypy miałam w lecie więc wszystko przede mną :(
 

upgradeyou
Zobacz blog

upgradeyou napisała:

dodane: 06-03-2013 09:20

O, dziewczyny mnie wyprzedziły z tym niby ,,antybiotykiem".
A poza tym, co to są ,,chrostki"? :}
 

stacha_89

stacha_89 napisała:

dodane: 06-03-2013 08:53

Izotek nie jest antybiotykiem - to pochodna witaminy A. Następnie u niektórych osób znacznie wpływa na psychikę i jest więcej odnotowanych przypadków samobójstw, wiele osób musi go odstawiać, wiem bo mówiła mi moja dermatolog, że często ma takie przypadki. Następnie, nieprawda że do roku nie można mieć dzieci. Podpisuje się notkę, że zobowiązujesz się do dwóch miesięcy nie zajść w ciążę. Bo tyle czasu jest dawka skumulowana utrzymuje się w organizmie.
Obecnie jestem na drugiej kuracji izotekiem, bo niestety miałam nawrót i usłyszałam, że nikt mi nie zapewni iż już nie wróci. Także zobaczymy :)
Sama wiem, jaka to trauma, kiedy walczysz z trądzikiem i nic nie pomaga i wiem jaka radość, gdy można spojrzeć na siebie w lustro, a na buźce nie ma nic :)
Pozdrawiam
 

1 2

Podaj powód zgłoszenia:


Zamknij
3